wtorek, 7 lipca 2015

Beta - Rachel Cohn


tytuł oryginału: Beta
wydawnictwo: Czarna Owca
ilość stron: 316
polska premiera: 23 października 2013
seria: Annex (tom 1)

   Zanim zdecydowałam się sięgnąć po Betę, dużo o niej słyszałam. Jedni pisali, że książka jest świetna, inni - 'może być', a jeszcze inni, że to klapa i czytać jej nie warto. Dlatego podchodziłam do lektury z mieszanymi uczuciami, nie nastawiając się na 'super' historię. A co z tego wyszło?

   Dominium - rajska wyspa pełna luksusowych wynalazków, które mają za zadanie jak najbardziej udogadniać życie jej mieszańcom. Wśród tych wynalazków można znaleźć krystalicznie czyste, rześkie i słodkie powietrze, modyfikowaną wodę, która odpręża ciało i umysł, a także klony. Klony mające służyć ludziom.
   Elizja jest jednym z nich. Nie może mieć swojego zdania, nie może czuć, nie może kochać. Jest przekonana, że jej jedyne zadanie, jedyna powinność i przeznaczenie to uszczęśliwianie ludzi. To jej wpojono na początku i tak miało zostać do końca.
   Jednak pewnego dnia Elizja zaczyna coś... czuć. Coś, czego czuć nie powinna. Za co mogłaby przypłacić 'życiem'. A mimo to dziewczyna chce więcej. Pragnie żyć jak normalna nastolatka. W końcu zaczyna dostrzegać, że nie ona jedna, nie jest już zwykłym klonem.
   
   Pomijając wszystkie wątpliwości, targające mną na początku, Beta okazała się nie być klapą (przynajmniej dla mnie). Nie była też jakaś wybitna, ale przyznam, że podobała mi się. Nie była to książka jakiej się spodziewałam, a mianowicie słodki romans zagubionej nastolatki i nic poza tym. Wątek miłosny był, może nie do końca udany, według mnie, ale znośny.
   Jednak najbardziej zaskoczyły mnie wydarzenia już na końcu książki. Totalnie nie spodziewałam się, że akcja potoczy się takim torem. To wszystko trzymało w napięciu, aż do ostatniej strony, gdzie wydarzyło się coś, czego nadal nie jestem w stanie zrozumieć, więc pozostaje mi czekać na kolejny tom.
   W Becie można się też doszukać wielu podobieństw do naszego, teraźniejszego świata: przemoc i uzależnienia, to tylko niektóre z aspektów, przewijających się w tle fabuły. Nie braknie również, tajemnic i sekretów, których rozwiązanie bywa szokujące i niespodziewane.Uważam, że taki temat, może przekonać do siebie wiele osób, dlatego serdecznie polecam.

Layken

2 komentarze:

  1. Też o niej słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji czytać. Może kiedyś uda mi się znaleźć dla niej trochę czasu ;)
    http://somewhere-over-the-books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcająca recenzja, lekko piszesz :) Nieprzewidywalność to duży plus, mało jest takich książek. Jednak ja tej powieści nie przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń