czwartek, 20 sierpnia 2015

Lato koloru wiśni - Carina Bartsch

tytuł oryginału: Kirschroter Sommer
wydawnictwo: Media Rodzina
ilość stron:  496
polska premiera: 17 czerwca 2015
cykl: Lato koloru wiśni (tom1)

Stara miłość nie rdzewieje, czyli wiekowe już przysłowie, które... no właśnie - sprawdza się? Niby zawsze będziemy pamiętać naszą pierwszą wielką miłość czy to w dobrym świetle, czy niekoniecznie, ale z drugiej strony - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Emely jakby działała w myśl tej drugiej zasady. Gdy po latach spotyka swoją pierwszą wielką, a zarazem tragiczną miłość, nie ma najmniejszych wątpliwości, iż ta relacja nie ma nawet szansy na przyjaźń. Jednak jest skazana na towarzystwo dawnego obiektu swoich westchnień, ponieważ owy 'obiekt' jest bratem jej najlepszej przyjaciółki.

Z początku trochę zaskoczyło mnie, a zarazem zraziło to, że akcja rozgrywa się w Niemczech. Wiecie, ja naprawdę nie przepadam za moim szkolnym niemieckim i kiedy spostrzegłam, że to wszystko umiejscowione jest właśnie tam, ciut się zniechęciłam. Wiem, że to nie miało najmniejszego znaczenia dla całej treści, ale uhh... Niemcy. No ale cóż, do wyboru miałam albo odłożyć książkę z powrotem na półkę, albo czytać dalej. A z tego względu, iż czytałam mnóstwo pochlebnych opinii postanowiłam kontynuować. I na całe szczęście, bo książka okazała się cu-do-wna!

Dialogi były najgenialniejsze. Nie mogłam się nie zaśmiać, gdy je czytałam. Chyba tylko w Obsydianie mogłam czytać tak mistrzowsko napisane dyskusje między bohaterami. Uwielbiam książki, w których wątek miłosny został napisany właśnie tak jak w 'Lecie koloru wiśni'. Pisząc 'właśnie tak' mam na myśli to, iż 'ofiary' tej miłości nie od razu pałają do siebie szaleńczym uwielbieniem, jak to czasami w romansach bywa, z całym szacunkiem do nich. Lubię się pośmiać przy lekturze, a rozwiązanie zastosowane przez autorkę zapewniło mi to w stu procentach.

Emeley irytowała mnie niekiedy swoim zachowaniem. Jasne, sprzeczki z Elyasem dodały całej treści 'tego czegoś' i przy każdym spotkaniu tych dwojga podwójnie wyostrzałam swą uwagę, ale to ciągłe 'warczenie' Emely sprawiło, że zaczęłam zastanawiać się czy nie miałam wśród swoich krewnych wilkołaka... Rozumiem, że czasem mogła być zirytowana zachowaniem Elyasa i tym, czym ją tak skrzywdził, ale dziewczyno! Trochę spokojniej. Jednak mimo to polubiłam tę postać. Gdy nie warczała, jej poczucie humoru  i przyjacielskość dały się lubić. Lecz końcówka w jej wykonaniu była po prostu... nawet nie mam na to słów! I to nie w tym dobrym sensie!
Za to Elyasa naprawdę polubiłam w całej jego okazałości. Na początku mogłam dostrzec zwykłego przystojniaka, który nie wie co to znaczy 'stały związek'. Jednak im więcej się o nim dowiadywałam i im częściej jego osoba pojawiała się w treści, tym większego przekonania nabierałam, że moje pierwsze wrażenie było mylne. Chłopak okazał się zabawny, troskliwy, przyjacielski i wrażliwy. Naprawdę nie wiem, dlaczego Emely przez tak długi czas nie chciała tego dostrzec.

Ale uwaga! Nie napisałam Wam o najważniejszym! Otóż historia Emely i Elyasa nie jest wcale oczywista, bo - o, tak! - jest ktoś trzeci! Ale nie myślcie sobie, że to jest taki typowy 'trójkącik miłosny' jakich wiele. Ten drugi mężczyzna, a dokładniej Luka, kontaktuje się z Emely mailami i skrada jej serce kawałek po kawałku. Dziewczyna szybko orientuje się, że ma z Luką wiele wspólnego. Zaczyna nawet podejrzewać, że ten ktoś sobie po prostu żartuje. Luka wydaje się być jej księciem z bajki. Z każdym mailem poznaje go lepiej, ale jednego nie wie. Otóż nie zna jego prawdziwej tożsamości. Jednak w jej fascynacji Luką absolutnie nie miało znaczenia to, jaką twarz przyjmie ten wymarzony mężczyzna.

Jeżeli szukacie niebanalnego romansu z humorem w tle, to 'Lato koloru wiśni' powinno sprostać Waszym bardziej lub mniej wygórowanym wymaganiom. Jest po prostu idealne na upalny dzień, w który nic się nie chce. Być może nawet czytać. Wiem co mówię, bo sama miałam okropnego lenia, ale 'Lato koloru wiśni' sprawiło, że owy leń zniknął, a ja mogłam rozkoszować się cudowną lekturą. Więc jeżeli jeszcze nie znacie wyżej wymienionej pozycji, zapoznajcie się z nią koniecznie, bo naprawdę warto! Ta książka nie tylko pomogła mi przetrwać ostatnie męczące upały, ale pokazała mi też, iż mimo to, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki - stara miłość nie rdzewieje.

Layken 

9 komentarzy:

  1. Świetna recenzja! Przekonałaś mnie, chętnie przeczytam ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, chyba będę musiała się zabrać za tę książkę! Mam jakieś dziwne przeczucie, że Luka to tak naprawdę Elyas...
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale brzmi bardzo przyjemnie! Mam pewne podejrzenia do tego kim jest Luka, zobaczymy. Pewnie w te wakacje już nie przeczytam, ale w następne kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa i oto kolejna książka, którą muszę przeczytać!!
    Nie wiem, kiedy ja to wszystko ogarnę, biorąc pod uwagę, że czeka mnie teraz klasa maturalna ;/
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna pozytywna recenzja. Czy ta książka kogoś kiedykolwiek nie zadowoliła? ;D
    Mam ją na oku, ze względu na lekkość i humor.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka lekka i humorystyczna książka z domieszką romansu byłaby dla mnie! Nie wiem, czemu skojarzyła mi się z "Hopeless", ale to chyba dobrze, bo ta bardzo mi się podobała.

    Nowa recenzja, zapraszam ;)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się okładka :) A dokładniej kolor czcionki :)

    Nominowałam Cię do LBA :) Mam nadzieję, że przyjmiesz nominację. Pytania znajdziesz tutaj http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/2015/08/liebster-blog-award-3-4-5-6-i-7-czyli.html

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm.. niebanalny romans? Może się skuszę^^.
    Świetna recenzja,
    buziaki :*
    Ps. nominowałam Was do tagu - http://www.cynamonkatiebooks.blogspot.com/2015/08/rip-it-or-ship-it-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń