sobota, 22 sierpnia 2015

Starter - Lissa Price

tytuł oryginału: Starters
wydawnictwo: Albatros
ilość stron: 400
polska premiera: 8 kwietnia 2015
cykl: Starter (tom1)


Ostatnią recenzję zaczęłam od przytaczania przysłów, i tym razem również zacznę od tego. 'Nie oceniaj książki po okładce'. Cóż mogę powiedzieć... Gdy moje oczy zobaczą coś pięknego, ręce automatycznie suną w kierunku tegoż obiektu. A że książki mają to do siebie, iż ich okładki są niekiedy obłędne, wówczas mój portfel cierpi, a rozum nie zważa na tak błahy szczegół jak opis. Nieraz się na tym przejechałam i nie wspominam dobrze niektórych książek o cudnych okładkach, jednak kilka razy opłaciło mi się to ryzyko. Już pewnie wiecie do czego zmierzam, bo... powiedzmy sobie szczerze - okładka Startera jest niezwykła, oryginalna i po prostu przepiękna. Co do tego nie mam wątpliwości. Gdy wkraczałam do księgarni niewiele wiedziałam o tej książce, lecz gdy zobaczyłam ją stojącą na półce... Chyba nie muszę dokańczać co się następnie wydarzyło. Dodam tylko, że (o ile mnie pamięć nie myli) nie zaprzątałam sobie głowy czytaniem opisu. Książka dość długi czas przeleżała na mojej półce, a gdy się już za nią zabrałam właściwie nie wiedziałam z czym mam do czynienia. I tak wyruszyłam w kolejną książkową przygodę, nie znając trasy swojej podróży...

Stany Zjednoczone po wojnie bakteriologicznej zamieszkują tylko dzieciaki, tudzież nastolatki i starcy dobijający nawet dwusetki. W tych czasach żadne dziecko nie ma już rodziców zabitych przez zarodki śmiertelnych bakterii, i większość z nich żyje na ulicy w ubóstwie i głodzie. Ukrywają się przed policją i złodziejami próbując jakoś przeżyć kolejny dzień. Za to staruszkowie żyją zupełnie inaczej. Większość z nich jest bogata. Żyją w luksusach, a niektórzy nawet nie zdają sobie sprawy z tego jak jest naprawdę.W całym tym poplątanym świecie jest jeszcze coś, być może najdziwniejsze. Otóż jest coś takiego jak bank ciał powstały głównie ku uciesze staruszków. Mogą oni tam wypożyczyć ciało nastolatka i... zaszaleć, jednym słowem. Nie oszukujmy się, starsi ludzie nie skoczą na bangi, nie potańczą w klubie, nie będą jeździć konno. Takiej właśnie idei przyświecał owy bank: Masz wszystko? Pieniądze, dwa domy z basenem i pięć samochodów? Ale jesteś stary? To już nie problem! Prime Destinations da ci drugą młodość! Nie wahaj się i przyjdź do nas (tylko nie zapomnij portfela)!

Callie jest nastolatką żyjącą tak jak większość dzieciaków. W codziennym życiu towarzyszą jej dwie osoby: przyjaciel Michael oraz młodszy brat Tyler. Dziewczyna w rozpaczliwej potrzebie pieniędzy zgłasza swoje ciało na wynajem do wspomnianego wyżej banku. Zostaje poinformowana, że obowiązują ją trzy wynajmy, a wynagrodzenie będzie wysokie. Dwa pierwsze idą jako tako pomyślnie. Jednak przy trzecim sytuacja zaczyna się komplikować. Callie niespodziewanie wraca do swojego ciała mimo to, iż wynajem nie dobiegł jeszcze końca. Dziewczyna zaczyna odkrywać niepokojące rzeczy i dowiaduje się do czego miało posłużyć jej ciało...
"Znałam to uczucie wszechogarniającej paniki, w której czas się dłuży, a sekundy zmieniają się w lata, i ten głęboki ból, jaki się odczuwa, będąc zranionym nie przez jedną osobę, lecz przez wiele, przez cały gang, który wtargnął w twoje najbliższe sąsiedztwo i zagroził całej społeczności, tak że zwątpiłeś w porządek świata."
I moja podróż skończyła się, być może nie w wielkim stylu, ale historia i sam pomysł spodobał mi się. Starter jest kolejną dystopią, jednak nie przerysowaną. Owszem, możemy się natknąć tu na schematy w postaci trójkątów miłosnych, ale Starter ma też w sobie coś wyjątkowego. Akcja rozkręca się z każda stroną. Już od początku możemy śledzić 'przygodę' Callie z Prime Destinations i dowiedzieć się jak to wszystko wygląda. Jest kilka tajemnic do rozwiązania, które pobudzają ciekawość i sprawiają, że chce się czytać dalej, a jedna z największych nie została jeszcze wyjaśniona i mam nadzieję, że stanie się to w drugim tomie.

Starter ma u mnie jeden wielki minus, a mianowicie koszmarny wątek miłosny. Zacznijmy może od tego, iż z początku oczywistością jest jakieś uczucie rodzące się między Callie a Michaelem, którzy znają się od długiego czasu i nawzajem się sobą opiekują. Następnie, i znowu, oczywistym staje się to, iż dziewczyna porzuci wspomnienia o Michaelu i zauroczy się Blakiem, którego poznaje później. Naprawdę trudno opisać mi relację łączącą Callie i Blake'a, bo musiałabym Wam za dużo wyjawić, a nie chcę spojlerować. Powiem tylko tyle, że na koniec Callie okazała się bardzo naiwna w związku z Blakem. Przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie.
"I w ostatniej chwili, gdy wyciągasz rękę po linę ratunkową i masz palce o centymetry od niej, myślisz, czy jeżeli przeżyjesz, zdołasz naprawić, co zostało zerwane, żeby móc powiedzieć "tak", chcę znowu być częścią tego świata."
Podsumowując, Starter nie był dość oryginalną książką, ale wyróżniał się paroma kwestiami. Ciekawym pomysłem jest wątek przewodni, czyli wynajem ciał. Nie spotkałam się jeszcze z czymś takim i było to ciekawe doświadczenie. Plusem jest to, że praktycznie cały czas się coś dzieje i dzięki temu mogłam śledzić historię może nie z zapartym tchem, ale na pewno z ciekawością. Styl Lissy Price jest lekki i przyjemny, przez co naprawdę szybko czytało mi się jej książkę. Polecam ją wszystkim ciekawskim, a fanom dystopii w szczególności.


Layken

20 komentarzy:

  1. Od dłuższego czasu mam ochotę przeczytać tę książkę, ale na szczęście mam ją w bibliotece, więc nie będę musiała katować swojego portfela kolejnymi wydatkami. Trójkąt miłosny trochę mnie odstrasza, no cóż, ale jeśli będzie poprowadzony w całkiem przyjemnym stylu i nie będzie wysuwał rozterek Callie na pierwsze miejsce to postaram się go jakoś przeżyć. No cóż, nie pozostaje mi nic, tylko życzyć sobie miłej lektury ;)
    Co teraz czytasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteśmy molami książkowymi, nic nie poradzimy na to, że kochamy wspaniałe okładki, a ta w dodatku się błyszczy!
    W zupełności zgadzam się z tobą co do wątku miłosnego - on po prostu nie wypalił, ale wciąż mocno trzymam kciuki za Michaela, bo wydaje mi się, że idealnie do siebie pasują i mam nadzieję, że w drugiej części ich relacja zostanie porządnie rozwinięta, bo tu nie było wielu okazji, aby ich razem poobserwować.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dużo słyszałam o tej książce i jestem skłonna ją przeczytać!
    Napraaawdę, bardzo mnie przekonałaś.
    I co ja mam teraz zrobić?
    Że kupić?
    Dobra, mamo.

    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze zastanowię się nad tą książką. Z jednej strony wydaje się być godna uwagi, z drugiej zaś - odrzuca mnie ten "koszmarny wątek miłosny". Pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z wielką chęcią przeczytam Starter i mam nadzieję, że nadarzy się ku temu okazja ;)
    Nominowałam Cię do Tagu. Mam nadzieję, że Ci się spodoba http://dobraksiazka1.blogspot.com/2015/08/my-big-bookish-wedding-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z wielką chęcią przeczytam Starter i mam nadzieję, że nadarzy się ku temu okazja ;)
    Nominowałam Cię do Tagu. Mam nadzieję, że Ci się spodoba http://dobraksiazka1.blogspot.com/2015/08/my-big-bookish-wedding-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm, coraz bardziej fascynuje mnie ta książka - a z drugiej strony boję się, że wątek miłosny zepsuje mi wrażenia... I chyba czas odpocząć od dystopii :)
    nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. "Startera" mam już za sobą, muszę przyznać, że mi się podobał :) Choć czasem musiałam odłożyć go na bok, odpocząć i przetrawić to co właśnie przeczytałam :D Miałam tak szczególnie po opisach Blake`a. On był za uroczy xd
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też kupiłam "Starter" ze względu na przepiękną okładkę. Zrobiłam to kilka miesięcy temu, a książka wciaż leży na mojej półce. Może, jednak po Twojej recenzji po nią sięgnę.
    Pozdrawiam
    wkrainiepelnejksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Kłania się Wam maniaczka dystopi :3 Niestety mam inne odczucia co do tej książki,ale obie zgadzamy się co do tego wątku miłosnego. Mnie najbardziej z tej książki podobała się końcówka -,-

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna książka. Przeczytałam ją w jeden wieczór
    Pozdrawiam!
    http://blondie-in-wonderland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. "Starter" jest od dawna na mojej liście "must read". Uwielbiam wszelkiego rodzaju dystopie.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka "Startera" jest naprawdę cudowna, już przez nią mam ochotę przeczytać tę książkę. Poza tym, bardzo lubię dystopię, także jest to lektura dla mnie ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę najlepiej czyta się, kiedy nic się o niej nie wie ;) A Startera wciąż ogromnie chce przeczytać, ale nie mam okazji :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, bardzo zainteresowałaś mnie tą książką. Czuję się, jakbym przeczytała już jeden rozdział i natychmiast chciała przeczytać następny.
    Dodaję książkę na listę tych, które chcę przeczytać ;)
    Pozdrawiam,
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam cały czas mieszane uczucia.. Z jednej strony słyszę pozytywne opinie, wręcz 10/10. Z drugiej bardzo negatywne... Wiem, że książka ma piękna, okładkę, ale sama treść jak na razie średnio mnie przekonuje

    OdpowiedzUsuń
  17. Może kiedyś ją w końcu przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiem dlaczego, ale czytając recenzję tej książki, pomyślałam sobie o "Intruzie" Stephenie Meyer... Od jakiegoś czasu nie ciągnie mnie do takich książek: zawsze o nich głośno na blogach i booktubie, a potem okazują się na tyle niewytrzymałe, by przetrwać próbę czasu i wszyscy o nich zapominają. Raczej nie sięgnę, chociaż jestem ciekawa, czy istnieje pewne podobieństwo między "Starterem" a "Intruzem".
    Jestem ciekawa, jak rozwinie się Wasz blog, dlatego dołączyłam do grona obserwatorów, a Wam, dziewczyny, życzę przede wszystkim wytrwałości w prowadzeniu bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy, bo na pewno się przyda :>

      Usuń