piątek, 14 sierpnia 2015

TOP5 #3 [wymarzone lektury szkolne]

Witam wszystkich moli książkowych!
   Oto kolejny post z serii TOP5. Tym razem chciałabym wam przedstawić książki, które moim zdaniem nadawałyby się na lektury szkolne, gdyż książki wydawane współcześnie także mogą nas wiele nauczyć. Zapraszam do zapoznania się z wybranymi przeze mnie pozycjami.

Gwiazd Naszych Wina - John Green
   Jako pierwszą wymarzoną lekturę wybrałam wspaniałą powieść Johna Greena pt. "Gwiazd Naszych Wina", której recenzja napisana przez moją współwłaścicielkę bloga, Layken już się u nas pojawiła (link).
   Myślę, że ta książka może każdego bardzo dużo nauczyć. Hazel pokazuje nam, że mimo śmiertelnie groźnej choroby, a mianowicie raka, nie trzeba się załamywać, ponieważ zawsze jest ktoś lub coś dla czego warto żyć. Pomimo iż jej stan pogarsza się z każdym dniem, ona nadal chce spełniać swoje marzenia.
   W powieści tej, jest jeszcze coś co może być wzorem do naśladowania. Mam tu na myśli więź jaka łączy Hazel i Augustusa. Od pierwszego momentu, gdy się ujrzeli, byli sobą zafascynowani, a te uczucie rosło z każdą mijającą sekundą, aż przerodziło się w miłość nie do opisania. To co łączyło tych dwoje młodych ludzi było piękne. Mieściło się w tym tyle emocji, które czytelnik sam może przeżywać w swojej wyobraźni.

                                                       
Niezgodna - Veronica Roth
   Moim zdaniem jako lektura nadawałaby się także powieść Niezgodna autorstwa pani Roth. Głowna bohaterka, Tris, pokazuje nam swoją odwagę i siłę, to że nie poddaje się, mimo wszystkich przeszkód, które stają jej na drodze. 
   Tris ze słabej, cichej dziewczyny, poprzez to co przeżyła, przez stratę rodziców, zdradę osób, których uważała za swoich sprzymierzeńców i inne przeciwności losu stała się silną, dojrzałą kobietą, która potrafiła sobie poradzić w każdej sytuacji. Myślę, że wartości jakie posiada mogą nas wiele nauczyć, ponieważ mimo iż jest to głównie powieść akcji, ma ona ukryty w sobie głębszy sens, który trzeba znaleźć samemu, gdyż każdy może go interpretować inaczej.





Szukając Alaski - John Green
   Jako trzecią pozycje przytoczę kolejną powieść pana Greena "Szukając Alaski". Uważam, że nadaje się ona na lekturę, gdyż opowiada o losach młodych ludzi, których odkrywają nowe doznania, szukają fascynujących wrażeń oraz odpowiedzi na nurtujące ich pytania dotyczące życia, miłości i przyjaźni.
   Moim zdaniem książka ta jest bardzo ciekawa, a fascynacja jaką Miles darzy szaloną Alaske oraz to co chłopak przeżywa, jest bliskie każdemu nastolatkowi, więc jest to lektura idealna dla takiego wieku, gdyż czytelnik łatwo utożsami się z bohaterami książki.
   Ponadto jest to książka pisana lekko i swobodnie, dlatego uważam, że każdy, miłośnik czytania, ale także ktoś kto za tym nie przepada, szybko i bez problemu ją przeczyta. 



Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman
   Moja kolejna wymarzona lektura to "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman. Wybrałam tę książkę, gdyż pokazuje ona, iż zawsze jest ktoś lub coś co trzyma nas przy życiu, coś dla czego warto żyć, a mianowicie miłość, rodzina i przyjaciele. Gdyby nie oni jaki byłby sens istnienia? 
  Powieść ta nie tylko ilustruje to jakim wsparciem są dla nas nasi bliscy, ale także siłę Mii, która mimo utraty rodziców oraz brata, mimo upadku, podnosi się by żyć dalej dla osób, którym tak bardzo na niej zależy. 
   Jest to kolejna pozycja, która uczy nas siły i odwagi, gdyż to, że ta dziewczyna mimo tak ogromnej straty, nadal chce żyć jest moim zdaniem pokazem wielkiej odwagi.






 Mały książę - Antoine de Saint-Exupéry
    Jako ostatnią moją wymarzoną lekturę pozwolę sobie przytoczyć powieść "Mały książę", która co prawda już jest lekturą, ale jest tak cudowna i na zawsze utkwiła w moim sercu, że nie zamieniłabym jej na żadną inną i musiałam ją tu umieścić.
   Mimo iż wygląda ona na książeczkę dla dzieci, to jest ona jedną z najbardziej wartościowych pozycji jakie miałam przyjemność przeczytać. To jak Antoine de Saint-Exupéry przedstawia motyw przyjaźni, jako oswojenie, którego lis mądrze uczy małego chłopca a mianowicie Małego Księcia jest fantastyczne.
   Moją ulubioną wartością jakiej uczy ta książeczka, jest to iż nie można oceniać kogoś lub czegoś po wyglądzie, gdyż to jakim się jest można okazać tylko poprzez czyny. Całym swoim sercem popieram słowa lisa, iż "Dobra widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu." i chociaż wiem, ze to niestety niemożliwe, chciałabym aby każdy człowiek miał takie spojrzenie na świat i na drugą osobę.  

Shadow

14 komentarzy:

  1. Mi się poszczęściło, bo"Mały Książę" był moją lekturą szkolną, aż dwa razy- w podstawówce i gimnazjum. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się w 100%, choć ja dodałabym tutaj jeszcze "Igrzyska śmierci". Może nie niosą za sobą jakiegoś OGROMNEGO przesłania, ale myślę, że dzięki nim wiele osób przekonałoby się do czytania ^^
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dorzuciłabym tutaj Martwę Strefę S. Kinga, ale książka to dopiero w klasach ponadgimnazjalnych, bo myślę, że do młodszych by nie dotarła :)

    http://suomianne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak najbardziej zgadzam się z propozycją "Gwiazd naszych wina" ;)
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. W 4 klasie miałam Harrego Pottera jako lekturę, jednak nie przerobiliśmy jej. Szczerze to w twoim zestawieniu znalały się typowo "babskie" pozycje. Nie wyobrażam sobie chłopaka czytającego Gwiazd naszych wina.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się ze wszystkimi pozycjami, no moze oprócz "Szukając alaski", nie czytałam :(. Uwielbiam małego księcia <3
    Pozdrawiam :*
    cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też omawiałam Małego Księcia :*
    Myślę, że GNW byłoby idealną lekturą-książka jest pełna mądrości i zmieniła moje życie <3
    Nie zgadzam się tylko z Niezgodną. Jakoś nie widzę tego, żeby losy Tris się podobały, bo ja na przykład się zawiodłam na tej trylogii :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Mały Książę był lekturą, przynajmniej u mnie ^^
    Ale przyznam, że mi z tych lektur nie pasowałaby żadna - uważam, że Niezgodna nie nadaje się na lekturę, a reszty książek zwyczajnie bym nie tknęła, bo to nie moja tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli chodzi o Twój wybór, zgadzam się z dwiema pierwszymi pozycjami (tak, to byłoby fantastyczne!) oraz ostatnią, bo też ją uwielbiam. Na te dwie pośrodku sądzę, że szkoda czasu. Ale - co prawda - ile mamy lektur, na które szkoda czasu? No właśnie. Przymknęłabym na nie oko! :D

    Nowa recenzja, zapraszam! :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. "Mały książę" to moja ulubiona lektura szkolna, jak do tej pory. Jeśli chodzi o resztę tytułów, to chyba zgodzę się tylko z "Gwiazd naszych wina". Druga i czwarta pozycja nie przypadły mi do gustu, a "Szukając Alaski" jeszcze nie czytałam ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgodziłabym się tylko z "Gwiazd naszych wina", chociaż w kanonie lektur znajduje się już "Oskar i pani Róża"- książka o podobnej tematyce, zatem dzieło Greena mogłoby stanowić substytut tego tytułu. "Szukając Alaski" nie czytałam, natomiast reszta pozycji nieszczególnie przypadła mi do gustu, więc nie widzę ich na lekcji polskiego w szkole. Myślę jednak, że takie młodzieżówki są potrzebne w ostatnich klasach podstawówki oraz gimnazjum- aby zachęcić do czytania książek :)
    W sumie w liceum nie ma takich złych lektur, zwłaszcza jeśli chodzi o pierwszą klasę, którą właśnie ukończyłam. No dobra, jest "Dżuma", której nawet nie doczytałam, ale reszta ujdzie :D
    Carpe books

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam "Szukając Alaski" i "Zostań jeśli kochasz" (ale oglądałam ekranizację)
    Osobiście nie bardzo się zgadzam z tymi wyborami, ale wiem dlaczego je wybrałaś :D Jak najbardziej "Mały książę" jedna z moich ulubionych lektur, zakochałam sie w niej jak tylko przeczytałam. Ostatnio czytałam "Kiedy byłem dziełem sztuki" Szmitta (tego co napisał "Oskar i Pani Róża") i jak najbardziej uważam, że ta ksiażka powinna być lekturą w gimnazjum! Może czegoś by się ludzie wtedy nauczyli..

    Mimo, że bardzo lubię trylogię Niezgodna, to za lekturę bym jej nie chciała :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. "Małego Księcia" jeszcze nie czytałam. Jeśli nie będę miała go jako lektury w gimnazjum, to sama przeczytam, no byłaby to zbrodnia, jeżeli bym nie przeczytała tej pozycji.

    www.cynka7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wymienionych przez Ciebie pozycji czytałam tylko "Niezgodną" i "Małego Księcia". Sama najchętniej dorzuciłabym do lektur książki z Harrym Potterem :) Są to takie "powieści uniwersalne". Chłopak czy dziewczyna, każdy znalazłby coś dla siebie :)
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń