czwartek, 10 września 2015

Nefilim - Thomas Sniegoski

tytuł oryginału: The Fallen
wydawnictwo:  Jaguar
ilość stron: 320
polska premiera: 20 października 2010
cykl: Upadli

   Od dłuższego czasu wracałam myślami do opisu cyklu Upadli autorstwa Thomasa Sniegoskiego, gdyż jego fabuła mnie intrygowała. Po przeczytaniu recenzji innych czytelników, mogłam zobaczyć ich odmienne zdania na temat powieści. Jedni pisali, że mile ich zaskoczyła, drudzy zaś wręcz przeciwnie, że nie warto do niej zaglądać. Niemniej jednak postanowiłam dać szanse panu Sniegoskiemu i ugościć jego dzieło na liście przeczytanych przeze mnie książek.

   Historia ta opowiada o chłopcu imieniem Aaron. Osierocony, trzymający się z dystansem od rówieśników młodzieniec, znalazł dom u pewnego małżeństwa, którzy od tamtej pory byli jego rodziną. Pragnie żyć jak inni nastolatkowie z jego otoczenia, chciałby się w nich wpasować, lecz nie pozwala mu na to fakt, iż nie jest on człowiekiem. Gdy zbliżają się jego osiemnaste urodziny, zaczyna miewać sny ukazujące wojnę i chaos oraz trzepot wielkich skrzydeł na niebie. Aaron nie ma pojęcia co się z nim dzieję, ale wkrótce odkrywa prawdę, iż jest potomkiem Anioła i śmiertelnej kobiety, zwanym Nefilimem. W nim jest ostatnia nadzieja dla upadłych. Musi spełnić swoje przeznaczenie, lecz podąża za nim także dowódca Boskich Strażników - okrutny Werchiel, który zrobi wszystko, aby mu w tym przeszkodzić.

   Szczerze mówiąc pozycja ta nie urzekła mnie nie wiadomo jak. Mam mieszane uczucia co do tej książki. W jednej chwili nie działo się kompletnie nic i znałam przebieg wątku zanim autor rzeczywiście go wprowadził, a w drugim momencie byłam totalnie zszokowana tym co się wydarzyło. Szkoda tylko, że ta druga opcja zdarzała się tak rzadko...

   Zacznę od stylu pisania. Pomijając fakt, że nie przepadam za narratorem trzecioosobowym, książka jest pisana bardzo prostym językiem i wielką czcionką. Jedyny tego plus jest taki, iż czyta się ją dzięki temu w miarę szybko, ale na pewno nie dodaje jej to uroku. Moim zdaniem ogromnym minusem dla Thomasa  Sniegoskiego jest to, że w jednym rozdziale pisał o losach naszego bohatera - Aarona, w następnym zaś o rozbojach Werchiela i jego Potęg, co wprowadzało straszny chaos i przez pierwsze rozdziały w ogóle nie mogłam tego wszystkiego ogarnąć. Pozytywnie ocenić mogę jedynie brak zbędnych opisów, lecz także nie do końca, gdyż momentami miałam wrażenie, że jest aż za mało informacji o danej sytuacji.

   Przejdźmy zatem do bohaterów. Moim zdaniem byli oni dość prości, ale coż...po tej powieści nie spodziewałam się niczego zaskakującego. Główny bohater - chłopiec imieniem Aaron, na pozór zwyczajny nastolatek, w rzeczywistości zaś magiczna istota, a mianowicie Nefilim. Nie zliczę w ilu książkach spotkałam się już z czymś takim więc nie było to dla żadnym zdziwieniem, ale to nie wszyscy, gdyż na jednym bohaterze powieść się nie kończy.
   Kolejną postacią, o której pragnę wspomnieć jest dziewczyna, o której względy Aaron się stara. Vilma to typowa "gwiazda szkoły", w której kocha się cichy samotnik i...oczywiście z wzajemnością. Pozostałe postacie drugoplanowe to Upadli oraz Anioły, którzy według mnie są najciekawszymi bohaterami w tej pozycji, gdyż kiedy czytałam, tylko oni w większości sytuacji, a szczególnie, kiedy opisywane były momenty walk, w których brali udział, byli nieprzewidywalni co nadało książce odrobinę tajemniczości.

   Reasumując, jeżeli masz w planach przeczytać tę książkę to lepiej zamiast niej przeczytaj jakąś ciekawszą pozycje, gdyż ta niczego dobrego niestety nie wnosi. Niemniej jednak przeczytam trzy kolejne tomy, jeżeli będę miała wolny czas, gdyż niefortunnie kupiłam cały cykl po okazyjnej cenie, a nie wypada żeby tak stał nieprzeczytany na półce i jeśli moja opinia na temat dzieła pana Thomasa Sniegoskiego po kolejnym tomie zmieni się na lepsze, oczywiście dam wam znać.

Shadow
  

11 komentarzy:

  1. W takim razie raczej nie będę się oglądać za tą książką, skoro mówisz, że nie jest szczególnie warta uwagi. Nie mówiąc już o tym, że ta historia sama w sobie chyba nie spotkałaby się z moją aprobatą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przeczytam.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją na pewno, ale kompletnie nie pamiętałam o czym była ta książka. Nawet nie wiem, czy mi się podobała, ale skoro wyparłam ją z pamięci, to chyba dobrze nie było :P

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie za dużo jest już książek o aniołach, przydałby się świeży temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście ja się zabrałam za "Nefilima", nawet drugą część przeczytałam. Jakoś niekoniecznie mnie wciągnęła. Taka typowa, schematyczna książka z odgrzewanymi wątkami... Nie polecam :/ Popieram Twoje zdanie :)
    Pozdrawiam!

    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba nie dla mnie, więc raczej po nią nie sięgnę ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno po nią nie sięgnę, tak mi nazwą zalatuje Darami Anioła a do tego opis mnie nie zachęca. Z książkami o aniołach mam złe wspomnienia ;)
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoro ta książka nie wnosi niczego dobrego, to pewnie raczej po nią nie sięgnę. Na razie zajmę się ciekawszymi tytułami ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś ją czytałam i wtedy mi się podobało. To było jakieś 3 lata temu, a ja byłam w gimnazjum i był moment na książki o aniołach. Lektura niezobowiązująca, przypomniałam sobie o niej po opisie. Myślę, że dla młodszych czytelników jest w porządku. Pozdrawiam! :)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  10. W takim razie poczekam na kolejne recenzje książek z tej serii. Być może warto będzie przecierpieć tą jedną książkę dla kolejnych.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. W morzu podobnych do siebie książek podejrzewam, że nie wyróżnia się niczym specjalnym.

    OdpowiedzUsuń