sobota, 12 września 2015

TOP5 #4 [niespodziewane zakończenia]

Na dzisiaj przygotowałam dla Was pięć książek, których zaskoczenia można nazwać bombą zegarową. Spadły na mnie jak grom z jasnego nieba - całkowicie zaskakując i sprawiając, że czekanie na kolejny tom stawało się istną męką. I chcę zaznaczyć, że owe zaskoczenie pojawiło się dosłownie na ostatniej stronie! Zapraszam!

Opal - Jennifer L. Armentrout
Zakończenie Opalu to była po prostu tortura! Spodziewałam się naprawdę wielu rzeczy, ale tego nijak nie potrafiłam przewidzieć, zwłaszcza, iż nie posądziłabym autorki o takie okrucieństwo! Czekanie na kontynuacje, która miała pojawić się za pięć miesięcy było katorgą. Niezliczoną ilość razy powracałam myślami do zdarzeń z Opalu i w przypływie desperacji przeczytałam jeszcze raz wszystkie trzy części. Wspomniałam już jak ja uwielbiam pióro pani Armentrout? Tak?  No cóż, teraz muszę to powtórzyć, bo książki tej kobiety są naprawdę niesamowite!


W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
Gdy zbliżałam się do ostatniej strony, do samego końca miałam nadzieję, że wszystko się ułoży, wszystko będzie dobrze, a gdy zrozumiałam, iż tak się nie stanie,  Suzanne Collins zrzuciła na mnie kolejną bombę (i to dosłownie), która wprawiła mnie w totalny szok. Naprawdę takiego obrotu zdarzeń nie mogłam się spodziewać. Długo nie mogłam przetrawić tego co się wydarzyło i zachodziłam w głowę jakim torem potoczyłoby się to wszystko, gdyby nie pewne czynniki, których nie będę tu ujawniać, na wypadek gdyby znalazły się osoby, które nie czytały 'W pierścieniu ognia'.


Cienie Ziemi - Beth Rewis
Jest to trzecia i ostatnia część trylogii 'W otchłani', która skradła moje serce już pierwszym tomem. Zakończenie każdej z nich było zaskakujące, ale w Cieniach Ziemi Beth Rewis przeszła samą siebie i stworzyła coś naprawdę niesamowitego. To zakończenie było tak niespodziewane i tak wzruszające, że po prostu brak mi słów. Kiedy już myślałam, że wszystko jest okej, nic takie nie było, a kiedy pogrążałam się w rozpaczy za chwilę musiałam uronić kilka łez, bo zdarzenia znów obrały inny obrót. Och, pani Revis genialnie operuje emocjami, a ta książka jest idealnym zwieńczeniem trylogii!


Pandemonium - Lauren Oliver
Ten kto czytał tę książkę chyba nie będzie się ze mną kłócił, iż to zakończenie, a dokładniej ostatnie zdanie, zdecydowanie należy do najbardziej niespodziewanych. Przynajmniej ja się tego totalnie nie spodziewałam. Gdy skończyłam nie mogłam w to po prostu uwierzyć i siedziałam tak z książką w ręce zastanawiając się jak to możliwe. Naprawdę cieszę się, że miałam wtedy pod ręką trzeci tom i mogłam jak najszybciej spodziewać się wyjaśnienia.



Mara Dyer. Tajemnica - Michelle Hodkin
Jeżeli ktoś czytał to wie, że to wielkie zaskoczenie nie wystąpiło na ostatniej stronie, ale ja podejrzałam z ciekawości jeszcze przed skończeniem, no a wiecie jakie jest tam ostatnie zdanie. Także muszę powiedzieć, że ogromnie mnie to zaskoczyło. Nie spodziewałam się tego w ogóle i już po tym podejrzeniu zastanawiałam się jak mogło do tego dojść lub czy to nie było kolejne urojenie Mary.


A Wy macie takie książki, które mega Was zaskoczyły?
Layken

12 komentarzy:

  1. świetny blog, bardzo ładnie piszesz ;)
    Pozdrawiam
    NOWA NOTKA
    Obs za obs?
    Skomentujesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z "W pierścieniu ognia", inaczej to sobie wyobrażałam
    pozdrawiam ;)
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakończenie "W pierścieniu ognia" faktycznie mocno wbija w fotel. Nigdy w życiu nie przypuszczałabym, że wydarzy się tam coś takiego ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Taaak, zakończenie Pandemonium rzeczywiście było strasznie zaskakujące... Ostatnie zdania, a tyle zmieniły, że przez następne kilka minut gapiłam się w ścianę i nie mogłam uwierzyć w to, co czytałam. Jednak w Requiem mam wątpliwości, czy autorka postąpiła dobrze...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. "Opal" jeszcze nie czytałam, ale zapowiada się obiecująco ^^. Za to kompletnie nie pamiętam jak zakończyło się "W pierścieniu ognia" :P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mara Dyer Tajemnica i Pandemonium mam w planach.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek ale pamiętam że bardzo zaskoczyła mnie Mechaniczna księżniczka oraz Korona w mroku -)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakończenie w "Pierścieniu ognia" było naprawdę zaskakujące. Kiedy to czytałam po prostu nie mogłam się nadziwić co się dzieje i jak to było zaplanowane.

    Pozdrawiam
    Blog książkoholiczki

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie czytałam żadnej z powyższych książek, chociaż kusiło mnie i nadal kusi sięgnięcie po "Cienie Ziemi" oraz serię z "Mara Dyer". Może kiedyś w końcu się przełamię i to zrobię. :)
    Pozdrawiam i obserwuję,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com - będzie mi miło, jeśli zajrzysz.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Opal" i kac książkowy gwarantowany!
    A co do "Mary Dyer" to ogólnie bardzo ciekawa książka:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z zakończeniem "Pandemonium", ja też nie spodziewałam się czegoś takiego :')

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkowicie zgadzam się co do "W pierścieniu ognia"."Opal" już czeka na mojej półce, ale odkładam jego przeczytanie, bo wiem, że po zakończeniu będę musiała sięgnąć po "Origin", a póki co nie mam w planach nowych zakupów książkowych (trzeba trochę pooszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń