czwartek, 3 września 2015

W otchłani - Beth Revis

tytuł oryginału: Across the Universe
wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
ilość stron: 392
polska premiera: 21 marca 2012
cykl: Śmiertelna Odyseja (tom1)

Pewnego razu, pewna nastolatka pojechała do księgarni, aby wybrać sobie książki na obiecany wcześniej prezent. Owa nastolatka wchodząc do księgarni miała już w swojej głowie plan, w którym uwzględniła trzy książki. Pełna podekscytowania ruszyła dziarsko ku działowi przeznaczonemu dla młodzieży i rozejrzała się po stojących na półkach książkach. Szukała i szukała, lecz znaleźć nie mogła. Po paru jeszcze próbach zrozumiała w końcu, iż poszukiwanych książek po prostu brak. Pełna rozczarowania zabrała się za znalezienie innych trzech pozycji. Jej oczy przeskakiwały po grzbietach przeróżnych powieści, aż w końcu natrafiły na przyjemny dla oka grzbiet. Na grzbiecie widniał tytuł "W otchłani" wytłoczony niecodziennymi literami. Dziewczyna sięgnęła po ową książkę i  oniemiała na widok przepięknej okładki. Była tak cudowna, że od razu postanowiła ją zakupić. Spojrzała jeszcze na opis, który wydał jej się całkiem interesujący, więc sprawa była przesądzona. W otchłani powędrowało do koszyka. Zadowolona raz jeszcze spojrzała na półkę przed sobą by... "Zaraz, zaraz - pomyślała - czy ten grzbiet nie jest podobny do tego, który wylądował w koszyku?". Pełna nadziei wyjęła książkę z półki i -TAK! Oto trzymała w swoich dłoniach tom drugi rzeczonej 'W otchłani'. Bez zastanowienia ułożyła go w koszyku. Miała nadzieję  jeszcze na tom trzeci, ale jego jak na złość nie było. Wybrała zatem inną książkę o równie pięknej okładce i cała w skowronkach powędrowała do kasy.
Jak się pewnie domyślacie ową nastolatką jestem ja. Moją słabość do pięknych okładek już znacie, a nie da się zaprzeczyć temu, iż okładka 'W otchłani' taka jest. Już wiecie jak nasza wspólna historia się rozpoczęła, więc teraz przybliżę Wam to, jak się zakończyła.

Amy staje przed trudnym wyborem. Jej rodzice zostali wyznaczeni do misji. A misja ta bynajmniej nie ma odbywać się w obrębie tego co ci ludzie dotychczas znali. Misja przewiduje wyprawę na nowo odkrytą, nieznaną planetę, która jest zdatna do życia. Pojawia się zatem idea, aby ją zaludnić. Lecz to nie będzie łatwe, bo podróż na ową planetę potrawa trzysta lat. Z tego powodu naukowcy mający zająć się jej badaniem muszą zostać zahibernowani na czas 'przeprowadzki'. A wśród nich znajdują się właśnie rodzice Amy. A dziewczyna ma wybór. Zostać na Ziemi i nigdy nie przekonać się o celu podróży, lub polecieć, zestarzeć się o trzysta lat i być z rodzicami. Amy wybiera druga opcję tuż przed startem i postanawia wyruszyć w nieznane. Ale czy był to dobry wybór? Nie do końca, gdyż nagle bez żadnego ostrzeżenia ktoś gwałtownie wybudza ją ze snu, próbując ją rozmrozić, a prościej -  zabić. Amy cudem ocalała, jednak niebezpieczeństwo nie minęło. Inni zahibernowani nie mieli tyle szczęścia.
 
Beth Rewis stała się jedną z moich ulubionych autorek. Jej wyobraźnia i styl pisarski są po prostu niesamowite. Mimo, że świat przestawiony pozostał pozornie taki sam, to w rzeczywistości wszystko zostało zmienione, stworzone od podstaw. Na takim statku kosmicznym nic nie jest takie, jakie byłoby na przykład tu, na Ziemi. Po pierwsze - ograniczenie. Ludzie żyli tam jak w jednej ogromniej klatce. Wyobraźcie sobie życie w zamkniętej przestrzeni z mnóstwem ludzi dookoła. Niebyt ciekawe, nieprawdaż? Po drugie - system władzy. Tego jeszcze nie wyjaśniłam, więc zacznę od początku. Na statku władzę sprawował kapitan czyli Najstarszy. Tak, tak go nazywali. Był to cały złożony system. Najstarszy szkoli Starszego na swojego następce. Starsi i Najstarsi nie znali swoich rodziców, a wychowywani byli przez inne rodziny. Tak to ktoś kiedyś ustalił i nikt się z tym nie kłócił. Nieco skomplikowane, ale jednak bardzo oryginalne. Na statku panował również osobliwy zwyczaj rozmnażania się, że tak to ujmę. Wiecie, ktoś musiał tę nową planetę zaludnić, więc oczywistym było, że dzieci musiały się rodzić. Z tego powodu zaistniało wydarzenie nazwane godami. I chyba nie muszę Wam mówić, co podczas tego 'wydarzenia' robiono? Dodam tylko, że robiono to dosłownie gdzie się tylko dało.

Kolejnym niezwykłym aspektem jest kwestia wyżywienia tych wszystkich ludzi, bo przecież nie da rady zabrać tylu zapasów na trzysta lat. Na statku stworzono pola, sady i hodowano żywność. Gdy o tym czytałam nie byłam sobie w stanie tego wyobrazić. Pola uprawne pod dachem? A jednak to skutkowało.

Beth Revis stworzyła też naprawdę ciekawych bohaterów. Każdy z nich miał określoną przeszłość i teraźniejszość. Osobowości owych postaci były świetnie dopracowane i każda ta postać zapadła mi głęboko w pamięć. Amy została postawiona w sytuacji w jakiej nie chciałby się znaleźć nikt. Daleko w kosmosie, sama, ledwo ocalała po próbie zabójstwa. Dziewczyna nie załamała się i nie poddała, nawet więcej - stanęła na wysokości zadania, które postawił przed nią los. Owszem, z początku była załamana i zrozpaczona, ale kto by nie był w takiej sytuacji? Wszystkie te wydarzenia, które ją spotkały były trochę bardziej do zniesienia, przez to iż miała oparcie w pewnym chłopcu - Starszym, następcy kapitana. Chłopak od początku zainteresował się Amy. Być może fascynowała go dlatego, iż była inna niż pozostałe kobiety na statku. Wyróżniała się z tłumu. Starszy postanowił zaopiekować się dziewczyną w trudnych dla niej chwilach i nie pozwolić by ponownie ją tą spotkało. Starał się też ze wszystkich sił udaremnić postępowania zabójcy, aby ochronić rodziców Amy i pozostałych śpiących.

Na statku było wiele przeróżnych i ciekawych osobowości, ale jedna z nich, a raczej jeden, szczególnie zapadł mi w pamięć. Mam na myśli Harley'a, który był przyjacielem Starszego. Harley to artysta. Lekko zbzikowany, dlatego przebywa w specjalnym;ośrodku dla takich co nie wytrzymują juz zamknięcia. Harley to postać mega pozytywna, wnosząca do fabuły radosne emocje mimo przygnębienia innych. Ja wcale nie odbierałam go jako patentowanego 'świra', mimo iż czasami wykazywał niepokojące zawahania, lecz któż by takich nie wykazywał na jego miejscu?

Uwielbiam książki o tematyce kosmicznej, a 'W otchłani' to zdecydowanie jedna z lepszych książek w swojej kategorii. W pierwszych kilku rozdziałach nudziły mnie ciut długie opisy statku i życia się na nim toczącego, ale jestem to w stanie zrozumieć, no bo jak bez tych opisów miałabym sobie wyobrazić ogrom tegoż obiektu? Po tym początku akcja z każdą stroną, z każdym rozdziałem i z każdym zdarzeniem tylko nabierała tempa, a napięcie spowodowane wszechogarniającą obecnością tajemniczego zabójcy sprawiło, że nie sposób było na dłużej odłożyć tej książki, aby zrobić cokolwiek innego. W Otchłani zawiera również multum tajemnic, które stawiały pytania nie tylko przed bohaterami, bo także przede mną. Napisać, iż ich rozwiązanie było zaskakujące czy niespodziewane, to po prostu niedopowiedzenie. Czytanie tej książki było doświadczeniem niesamowitym, ponieważ mogłam przenieść się na kilka godzin w odległe zakątki kosmosu i poczuć osobliwy klimat panujący wśród pasażerów. I muszę przyznać, że w niektórych momentach był on co najmniej niepokojący, nieraz wzruszający i przejmujący, a w innych momentach po prostu ścinał krew w żyłach. W otchłani to jedna wielka czarna dziura, która wciągnęła mnie bez reszty.

Layken

13 komentarzy:

  1. Faktycznie okładka jest nieziemska, mam do takich słabość :* Książkę przeczytam z ogromną chęcią :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uwielbiam książki o kosmosie wiec jakiś czas temu zakupiłam tę książkę. Niestety nie zdążyłam jej jeszcze przeczytać, ale na 100% to zrobię.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. OKładka jest piękna (pasuje do tła waszego bloga idealnie ;D), a ksiażki o kosmosie są strasznie intrygująca. Chyba nie będę mogła przejść koło tej pozycji obojętnie.

    Pozdrawiam
    Blog książkoholiczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka prześliczna, mam w domu, nawet zaczęłam czytać, ale po pięćdziesięciu stronach jakoś mnie nie urzekła. Kiedyś wrócę, obiecuję, ale na razie nie teraZ :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią się z nią zapoznam.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochote na tą książke! Zapisuje sobie tytuł, by w końcu ją dorwać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochote na tą książke! Zapisuje sobie tytuł, by w końcu ją dorwać :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ~Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka jak dla mnie jest po prostu MEGA. Tematyka taka wyjątkowa, inna niż wszystkie, styl pisania również niebanalny, rewelacja ;) Każdy miłośnik fantastyki powinien po nią sięgnąć.

    Zapraszam również do siebie :
    ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Może to wstyd albo nie, ale jeszcze nigdy nie czytałam książki o tematyce kosmicznej (lub czytałam i jej nie pamiętam). Ta kusi okładką i Twoją recenzją, więc może kiedyś wreszcie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Okładka jest fantastyczna, jedna z moich ulubionych ^^. Mam tę książkę już na półkach i dziękuję Wam dziewczyny, bo po waszej recenzji czuję się zmotywowana do tej przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tę książkę już dobre kilka lat temu, ale pamiętam, że bardzo bardzo mi się podobała :) Mam ochotę przeczytać jeszcze raz <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam kiedyś tę książkę w księgarni, ale jakoś mnie nie zainteresowała. Może kiedyś przeczytam, skoro widzę tu tyle pozytywnych opinii. ;)
    http://medycy-nie-gesi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka jest naprawdę kusząca! Myślę, że gdybym ją zobaczyła w księgarni również byłaby moja. :)
    Naprawdę lubie kosmiczne klimaty, od zawsze mam do nich słabość. Nie słyszałam o tej książce, także ląduje na półę "do przeczytania". Pozdrawiam :)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń