poniedziałek, 12 października 2015

Dawca - Lois Lowry

tytuł oryginału: The Giver
wydawnictwo: Galeria Książki
ilość stron: 296
polska premiera: 20 sierpnia 2014
cykl: Dawca (tom1)

   "- Jonaszu, kiedyś ludzie mieli uczucia. Wiemy, że kiedyś ludzie czuli dumę, smutek...
 - Miłość - dorzucił Jonasz. - I ból.
- Nie ból jest najgorszy w posiadaniu wspomnień, ale samotność."

   Czy potrafisz wyobrazić sobie świat bez uczuć? Świat, w którym nie ma miłości, szczęścia ani smutku. Świat, w którym nie usłyszysz słów "kocham cię" od swoich rodziców. Bezbarwny świat, w którym liczy się tylko jednakowość i praktyczność. Czy mógłbyś żyć w takim świecie?

   Jedenastoletni chłopiec o imieniuu Jonasz nie ma wyboru. Żyje w świecie, w którym miłość nie ma żadnego znaczenia, a słowo kocham jest pozbawione treści.  Musi codziennie rano budzić się i zaczynać na nowo życie, które jest okradzione z jakichkolwiek barw i emocji. Każdy obywatel społeczności, do której należy jest taki sam, ma narzucone obowiązki, które musi codziennie wykonywać. Mało tego, ma narzuconą również rodzinę, w której ma dorastać, a następnie partnera, z którym musi spędzić życie, dopóki nie zostanie zwolniony. Złudzenie idealności przyćmiewa oczy każdego. Każdego tylko nie Jonasza. On jest inny. Widzi to czego inni nie widzą, choć na początku nie do końca jest tego świadomy. Jonasz, kiedy kończy dwanaście lat, zostaje wybrany na Odbiorcę Pamięci. Od tej pory istnienie zmienia dla niego znaczenie o 180° i pragnie zmienić życie na lepsze, tak, aby każdy mógł zrozumieć co znaczy kochać.

    W sumie nigdy nie planowałam zapoznać się z "Dawcą". Przeczytałam ją w celu przedstawienia jej jako wybrana przeze mnie lektura na języku polskim, gdyż taki oto pomysł podsunęła mi Layken, a po przeczytaniu opisu tego dzieła, stwierdziłam, że książka ta nada się idealnie do owego zadania. Ani trochę nie pomyliłam się z wyborem tej pozycji, a co więcej, po skończeniu jej, sama byłam skłonna do pewnych przemyśleń. 

   Muszę przyznać, iż książka nie urzekła mnie jakoś bardzo przez kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt pierwszych kartek, ale ma w sobie coś takiego co nie pozwalało mi się od niej oderwać i kazało brnąć przez nią dalej. Pomimo tego, że nie ma w niej wielu niespodziewanych zwrotów akcji, które tak uwielbiam, wręcz przeciwnie miejscami wątki wydają mi się odrobinę przewidywalne, dzieło to dogłębnie wciągnęło mnie w swój świat i sprawiło, że przebrnęłam przez nie w niecałe dwa dni łaknąc więcej i więcej, zwłaszcza że zakończenie jest absolutnie do...kitu. Najgorsze co może zrobić autor czytelnikowi to pozostawić niewyjaśniony koniec książki, tak jak w tym przypadku postąpiła pani Lois Lowry, ale mam nadzieję, że naprawi swój błąd w kontynuacji i zasłuży na wybaczenie. Pozycja złudnie prosta, tak jak styl i język, którym została napisana, lecz w swojej prostocie ukryła wiele wartości. Mimo różnorodnych przekazów obu powieści, mogłabym ją porównać do "Małego Księcia". 

   Jeśli chodzi o bohaterów to nie ma zbyt wielu takich, o których mogłabym coś ciekawego napisać, gdyż większość społeczeństwa była praktycznie taka sama i kierowała się takimi samymi wartościami, a właściwie brakiem ich. Jedynymi postaciami, które wiedziały co się liczy w życiu i pragnęły zmienić świat na lepsze, byli Jonasz oraz Dawca. 
   Jonasz to jedenastoletni chłopiec, który niezbyt wiele wie o życiu, zwłaszcza po tym jakie zasady i wartości wpajali mu do głowy jego rodzice, nauczyciele i inni obywatele społeczeństwa, lecz na szczęście wydostał się z tego szarego świata. Nie mam nic do zarzucenia tej postaci. Chłopiec jest inteligentny, spostrzegawczy, ciekawy świata. Jest zdecydowanie pozytywnym bohaterem. Tak samo jak staruszek nazywany Dawcą. Mogłabym porównać go do kochającego dziadka. Mimo że, musi zadawać Jonaszowi ból fizyczny jak i psychiczny, bardzo przywiązał się do chłopca i troszczy się o niego jak o własnego wnuczka. 

   Podsumowując, książka, pomimo tego iż jest dość prosta do zrozumienia, naprawdę jest warta przeczytania. Nie można powiedzieć, że jest to kolejna nic do życia nie wnosząca książeczka młodzieżowa, gdyż jest zupełnie przeciwnie i polecam każdemu się o tym przekonać. 


Shadow

  
  

16 komentarzy:

  1. Czytałam niedawno i uważam, że to jedna z ciekawszych dystopii jakie powstały. Podobała mi się koncepcja świata jaki przedstawiła autorka w powieści, bardzo przygnębiający.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę cię zawieźć? Kolejne części Dawcy są o zupełnie innych bohaterach c:
    I nie, nie czytałam, ale widziałam film i był genialny! Dlatego od już jakiegoś roku się na nią czaje, ale ugh... cały czas wypada coś ważniejszego. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam opisy i widziałam, że są o innych bohaterach, ale nadal mam nadzieję, że może autorka jakoś powiąże ich losy ze sobą. :3

      Usuń
  3. O tak! Można ją trochę porównać do Małego Księcia. Niby książka dla dzieci a nawet dorosły czegoś może się z niej nauczyć.
    Buziaki!
    http://filigranoowa.blogspot.com/2015/10/by-dojsc-do-zroda-trzeba-pynac-pod-prad.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Jonasz na prawdę jest taki młody?! O.o Na zwiastunie filmu wyglada na minium 17 lat, ale widomo jak to z ekranizacjami jest xD
    Na pewno przeczytam ♥

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy przekonuje mnie 11-letni bohater... Ale świat bez uczuć kojarzy mi się z Delirium, więc z wielką chęcią przeczytam "Dawcę", bo w trylogii pani Oliver zakochałam się od pierwszych stron :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam, że jest taki film. Jednak nie oglądałam :D Kiedys na pewno sięgnę po ta książkę- dopisuję do listy ^^
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam film i tak mi się dłuży z przeczytaniem książki mimo, że sama historia i zamysł od razu mi się spodobał. Obejrzałam film "przy okazji", a potem się okazało, że jest na podstawie książki. Muszę to nadrobić, bo chcę się zapoznać z pierwowzorem historii:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tę książkę na swojej liście, jednak na razie nie planowałam jej przeczytać. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś, bo teraz na pewno wybiorę się po nią do biblioteki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka świeżutka leży na mojej półce ;) Zaraz zabieram się za czytanie :)
    wiktoria-zrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Być może sama kiedyś dam się na nią namówić ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Książki nie czytałam, ale film jest bardzo ale to bardzo dobry moim zdaniem. Być może zmienili coś w nim, fabułę albo historię, ale jest klimatyczny i zapada w pamieć. Po książkę pewnie sięgnę niedługo z ciekawości :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Spodziewałabym się po tej książce czegoś więcej. Mam ją w palnie i bardzo bym chciała, aby poruszyła moje myśli, ale i serce. Jeśli chodzi o to niewyjaśnione zakończenie, przyznam, że ja takie czasem lubię. Zależy od tego, jak autor dokładniej zakończył historię, bo czasem potrafi wszystko zepsuć, a czasem takie zakończenia podnoszą tylko na wartości całą książkę :) Jestem bardzo ciekawa tej pozycji ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna z moich ulubionych książek, film na jej podstawie też był genialny <3
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń