sobota, 3 października 2015

Szklany tron - Sarah J. Maas

tytuł oryginału: Throne of Glass
wydawnictwo: Uroboros
ilość stron: 520
polska premiera: 25 czerwca 2013
cykl: Szklany Tron (tom1)

Dzisiaj możemy cieszyć się wieloma rzeczami, które dają nam poczucie człowieczeństwa. Gdy słyszymy w radiu o wojnach, zamachach, porwaniach i innych okropieństwach spotykających ludzi na całym świecie, odczuwamy względem nich współczucie, ponieważ im zostało to człowieczeństwo odebrane. Zwykle przepełnia nas ulga, gdy sprawcy takich rzeczy zostaną złapani, skazani i wtrąceni do więzienia, gdzie ich miejsce. A co powiedzieć o ludziach ukaranych zniewoleniem za występki, które czynili w imię większego dobra, z przymusu lub pod groźbą? To jest dość śliski temat, bo ktoś może rzec, iż brakło takim ludziom odwagi, aby sprzeciwić się takiemu traktowaniu, ale co jeśli zagrożono tym, których kochają? Tym, których pragną chronić?

"Każdy z nas musi znaleźć własny sposób na to, aby przeżyć."
Imię Celaeny budzi strach w największych zbirach Erilei. Perfekcyjna w swoim fachu, nie do zatrzymania i nie do złapania. Przynajmniej do czasu, kiedy ktoś jej nie zdradził. Dziewczyna zostaje zesłana do Endovier - kopalni dla więźniów, w której ma spędzić resztę życia za liczne zabójstwa, kradzieże i inne godne pożałowania występki. Gdy Celaena odbywa swoją karę potrafi myśleć tylko o upragnionej wolności, której tak naprawdę nigdy nie miała. Więc gdy pewien książę składa jej propozycję udziału w turnieju który wyłoni królewskiego obrońcę Celaena zgadza się bez mrugnięcia. Jednak w Szklanym Zamku ktoś zabija uczestników turnieju za pomocą magii, która nie powinna być obecna.

"Gdyby ci ludzie wiedzieli, kim jestem, natychmiast przestaliby się śmiać. Jestem Celaena Sardothien. Wygram ten turniej. Nie okażę strachu." 
 O Szklanym tronie słyszał już chyba każdy i mnóstwo osób zachwycało się nim, gdzie tylko się dało. Czułam się przez to jak ostatnia osoba, która go nie czytała i chciałam to jak najszybciej zmienić. W końcu mi się udało i z tego względu przygotujcie się na ochy i achy z mojej strony.

Zacznę od tego, że ta książka niesamowicie wciąga. Gdy już zaczęłam czytać poraził mnie styl pani J. Maas i to w tym dobrym sensie. Lekki, przyjemny, a przede wszystkim niezwykle absorbujący. Dawno nie miałam do czynienia z książką, która zajmowała moje myśli praktycznie przez całe dnie, nawet gdy musiałam odłożyć Szklany tron na później z przyczyn ode mnie niezależnych. Muszę się też przyznać do tego, że podczas jazdy autobusem do domu przegapiłabym swój przystanek, gdyby nie pewna pani, która wysiadała wcześniej, i którą musiałam przepuścić.

Sarah J. Maas urzekła mnie nie tylko swoim stylem, ale też pomysłem. Dawno nie czytałam tak dobrej fantastyki. Świat wykreowany przez autorkę pochłaniał mnie na całe godziny i czułam się jak jedna z dam dworu, która krok w krok podąża za bohaterami nie dając się przyuważyć. Nieustannie odczuwałam napięcie, a niekiedy grozę towarzyszącą wydarzeniom. Sceny opisujące morderstwa uczestników turnieju wyraźnie rysowały się w mojej wyobraźni. Widziałam każdy przerażający szczegół, który napawał mnie obrzydzeniem. Inne momenty były pełne humoru, ale też wzruszenia i ciepła, które wywoływało łzy w moich oczach. Emocje grają w tej książce główne skrzypce, a Sarah J. Maas jest świetnym dyrygentem.

Nie muszę chyba dodawać, iż bohaterzy byli równie idealni? Każdy miał swoją oryginalną osobowość i nawet ci drugoplanowi byli godni zapamiętania. Celaena to postać wszechstronnie rozbudowana. Nie da się jej określić jednym słowem., bo chyba nawet ona sama nie wie do końca jaka jest. Dla świata jest bezwzględną wojowniczką. Silną, sprytną, szybką, nieulegającą emocjom, zamkniętą w  sobie, nie wpuszczającą do swego serca nikogo. Jednak gdy mogła komuś dostatecznie zaufać, ten ktoś mógł dojrzeć w niej również dobro, subtelność, zwykłą ludzką słabość, wrażliwość i wreszcie miłość, którą nie obdarzała byle kogo. Chaol to kapitan Gwardii Królewskiej. Jest on niezwykłym człowiekiem. Stara się nigdy nie pokazywać za wiele ludziom. Nie przywykł do zdejmowania maski, która skryła zabawnego i wrażliwego człowieka postawionego na wysokim szczeblu. Jego przyjaciel - książę Dorian - to typowy, można by rzec kobieciarz, lecz i on stwarza wokół siebie pozory.  Chłopak jest następcą tronu  i nie zgadza się z polityką ojca. Próbuje robić dobrą minę do złej gry, ale na dłuższą metę mu to nie wychodzi. Pod osłoną typowego podrywacza znajduje się kolejny dobry, wesoły i wrażliwy człowiek. Cała trójka zamieszkała na kartach powieści, wkradła się do mojego serca i podejrzewam, że szybko go nie opuści, bo sa to postacie, które na długo zapamiętam.

Zanim zabrałam się wreszcie za Szklany tron miałam okazję czytać mnóstwo pochlebnych recenzji, w których blogerzy zachwycali się nad niemal każdym aspektem tej historii. W mojej głowie pojawiało się wówczas pytanie: co w tym takiego jest? I teraz, gdy sama wygłaszam same komplementy pod adresem Szklanego tronu, nie potrafię do końca powiedzieć 'co' to jest. Myślę, iż nie da się tego do końca stwierdzić. Ta książka jest po prostu niesamowita na wiele różnych sposobów, ale w czym tkwi jej sekret? Sądzę, iż jej sekretem jest nie kto inny jak Sarah J. Maas. To ona stworzyła tę niesamowitą historię. Ona nadała jej taki, a nie inny styl i treść, które wciągają czytelnika od początku i  nie chcą wypuścić do samego końca. Jeżeli więc nie znacie jeszcze Szklanego tronu, to zachęcam Was do zapoznania się z tą prześwietną i genialną książką. Ja nie pożałowałam decyzji, aby się z nim zapoznać i myślę, iż Wy też tego nie pożałujecie, bo tak świetnych książek po prostu nie można przegapić.

Layken

19 komentarzy:

  1. Muszę w końcu sięgnąć po tę serię! Wszyscy ją chwalą, a ja jeszcze nawet nie miałam jej w rękach, muszę, muszę się z nią jak najszybciej zapoznać, lubię takie klimaty, więc Szklany tron powinien do mojego gustu trafić.
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Również czytałam same pozytywne recenzje tej książki. Mam ją w planach ;)

    czytanienaszymzyciem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam dużo pozytywnych opinii na temat tej książki. Pomimo tego ja nie jestem do końca przekonana co do tej pozycji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam kilka miesięcy temu i prawie całkowicie się z tobą zgadzam, choć pewne momenty mi nie grały. Pomimo tego czuję się fanką Sarah J. Maas :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam już tę książkę na swojej półce, więc niedługo się za nią zabieram. Nie mogę się doczekać! ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak bardzo się cieszę, że liczba fanów SzT stałe się powiększa :*
    Jak ja przeczytałam ta książkę to nikt jej nie kojarzył i nie moglam z nikim porozmawiać o jej geniuszu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja :) "Szklany tron" czeka już na mojej półeczce na przeczytanie.
    Mam nadzieję, że zabiorę się za niego jak najszybciej :D
    Pozdrawiam
    http://lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. O tej książce słyszałam już niejedno i to najczęściej same dobre rzeczy. Chyba w końcu trzeba się przełamać co do tego gatunku i sięgnąć po "Szklany tron". :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam <3. Ohh.. na razie przeczytałam tylko pierwszy tom, ale już wiem, że to moja ulubiona seria <3.
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. No, to teraz stwierdzam, że jestem jedynym człowiekiem na ziemi, który tego nie czytał. ;-;
    Co więcej, nawet mnie do niej nie ciągnie.
    Calaena to dla mnie postać, której prawie na pewno nie będę lubić, ale nieważne.
    Po tę książkę raczej nie sięgnę w najbliższej przyszłości, ale okładka jest śliczna i żałowałabym, gdybym nie przeczytała tej książki i nie postawiła jej sobie na półce. :)
    Cudownie napisana recenzja! ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nową recenzję,
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam Szklany tron i ja również nie mogłam przestać myśleć o tej książce przez długi czas, kac książkowy gwarantowany :D Ta powieść ma w sobie "to coś", może to główna bohaterka, a może to wykreowany świat sama nie wiem. Poza tym drugi tom utrzymuje poziom także to dodatkowy plus serii:)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  12. Och tak, "Szklany tron" jest niezwykły i sekret na pewno kryje się a autorce, jej cudownym stylu pisania i ... wszystkim innym! Stworzyła świetną historię oraz bohaterkę! Teraz poluję na "Koronę w mroku", która podobno jest jeszcze lepsza ^^
    be-here-now-and-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam już ponad połowę Korony w mroku i mogę potwierdzić, że jest jeszcze lepsza :))

      Usuń
  13. Mi również książka przypadła do gustu. Już się nie mogę doczekać kiedy sięgnę po drugi tom. Jednak prawdopodobnie będę mogła to zrobić dopiero w listopadzie, bo teraz muszę się wsiąść za książki biblioteczne. Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba faktycznie nie można... Postaram się ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolejna pozytywna opinia! czas przeczytać. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lepszej recenzji nie mogłam oczekiwać ;)
    Cieszę się, że wyrażasz w niej własne zdanie i konfrontujesz z nim inne opinie, bo ja również czytałamw iele opinii na temat tej serii i sie wachałam... dziwiłam że jak to sie może wszystkim podobać, a tu proszę! ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Ami. z RecenzjeAmi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po serię "Szklany tron". Inna powieść Maas, "A court of thorns and roses" przypadła mi do gustu, dlatego muszę nadrobić i to.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Sarah J. Mass, głównie za idealnych bohaterów i za to,że wreszcie ktoś odważył się stworzyć bohaterkę, która nie jest mimozą ;)

    OdpowiedzUsuń