czwartek, 22 października 2015

Zabójczyni - Sarah J. Maas

tytuł oryginału: 
wydawnictw: Uroboros
ilość stron: 462
polska premiera: 22 kwietnia 2015
cykl: Szklany tron (tom 0.1 - 0.4)

Zastanawialiście się kiedyś nad tym co spotkało Celaenę zanim trafiła do Szklanego zamku? Jak radziła sobie w Gildii Zabójców? Chcieliście bliżej poznać historię Sama - jej pierwszej miłości? Albo może rozmyślaliście nad tym, co działo się na tajemniczej Czerwonej Pustyni? Jeżeli tak, to nie macie się czym martwić. Sarah J. Maas odpowiedziała na te pytania w czterech opowiadaniach zawartych w Zabójczyni.

Przyznam się szczerze, iż nie przepadam za czytaniem dodatków, w których opowiedziane są losy bohaterów przed właściwą akcją cyklu lub wszystko opowiedziane jeszcze raz, tyle że z innej perspektywy. Zawsze uważałam, że nie potrzebne mi są dodatkowe objaśnienia co do fabuły i naprawdę bardzo rzadko zdarza się abym poczuła potrzebę czytania takiej historii. I prawdopodobnie nie przeczytałabym również Zabójczyni, gdyby nie promocja w księgarni. Teraz mogę powiedzieć, że jestem szalenie wdzięczna swojej intuicji, że poszłam tego dnia do sklepu, bo te cztery historie dały mi naprawdę dużo.

Zabójczyni i władca piratów
Na początek śledzimy losy Celaeny, gdy zostaje wysłana do Zatoki Czaszek, aby dobić pewnego tajemniczego interesu z władcą piratów. Jednak w czasie pobytu tam, dziewczyna odkrywa czego ma owy interes dotyczyć, co się jej niezbyt podoba. Postanawia zrobić to co uważa za słuszne, ale może za to surowo zapłacić.

Zabójczyni i Czerwona Pustynia
Celaena udaje się na szkolenie do Twierdzy Zabójców, aby uczyć się od samego Niemego Mistrza. Jednak na jego uwagę musi sobie zasłużyć i aby to zrobić zaczyna wdrażać się w rytm życia mieszkańców. Jej pobyt tam obfituje w wiele niespodzianek, które pozostawią wiele ran, nie tylko fizycznych. Ale Celaena wynosi też stamtąd ważną lekcję - wszystko ma swoją cenę.

Zabójczyni i podziemny świat
Przyszedł czas na kolejne zlecenie, za które zabójczyni zostanie sowicie wynagrodzona. Nie jest to jednak zwykłe zlecenie. Ma zabić człowieka, przez którego mogą ucierpieć tysiące niewinnych istnień. Lecz czy aby na pewno jest on właściwa osoba?

Zabójczyni i imperium Adarlanu
Ostatnia i najbardziej emocjonująca historia. Celaena zdecydowała się opuścić Gildię Zabójców, lecz cena jaką musi za to zapłacić okazuje się duża., a na sam koniec dziewczyna zrozumie, że zbyt duża.

 Pisząc tę recenzję jestem świeżo po lekturze i mogę z ręką na sercu napisać, że według mnie to było po prostu genialne. Cały poprzedni dzień i połowę następnego spędziłam z Celaeną w Erilei odbywając podróż pełną przygód, niebezpieczeństw i smutków, które nie tylko bohaterom rozdarły serce. Wprost nie mogłam się oderwać i kartka za kartką brnęłam przez świat, który wciągnął mnie do tego stopnia, że nie wyobrażam sobie w tym momencie zaczęcia innej książki, bo cały czas chcę myśleć tylko i wyłącznie o Szklanym tronie.

Gdy czytałam Szklany tron oraz Koronę w mroku, zawsze chciałam bliżej poznać Arobyna Hammela i Sama Cortlanda. Ta dwójka była w życiu Celaeny tak istotnym elementem, że co jakiś czas wspominała ich podczas pobytu w Szklanym zamku. Miałam wtedy okazję dowiedzieć się o nich co nieco, lecz czułam niedosyt, bo chciałam więcej. I w Zabójczyni to dostałam. Arobyn to naprawdę dziwna postać w każdym tego słowa znaczeniu. Do teraz nie potrafię zrozumieć jego postępowania., bo doprawdy było ono okrutne i parszywe. Jest jedną z najgorszych postaci z jakimi miałam kiedykolwiek do czynienia i napisać, że go nie lubię, to duże niedopowiedzenie. Lecz nie zrozumcie mnie źle, bo bynajmniej nie chodzi mi o to, że został źle wykreowany. Nie, Sarah J. Maas każdego bohatera stworzyła idealnie. A Sam Cortland? Już teraz rozumiem w pełni ból i wściekłość Celaeny, które ją przepełniały, gdy ją poznałam. Sądziłam, że od zawsze byli w sobie zakochani, jednak bardziej nie mogłam się mylić. Wrogie spojrzenia i obelgi względem siebie to dla nich codzienność. Miłość przyszła z czasem - przynajmniej ze strony Celaeny. Sam jest bohaterem na wiele różnych sposobów. Szlachetny, lojalny i kochający - cały Sam!

Gdyby porównać Celaenę z początku Szklanego tronu i z opowieści o piratach to widać naprawdę ogromną różnicę. Ta szesnastoletnia dziewczyna, która jest perfekcyjną Zabójczynią na samym początku była naprawdę bardzo arogancka i przekonana o swojej wyższości nad innymi. Jednak życie przygotowało dla niej jeszcze wiele cierpień i te właśnie cierpienia wywarły na niej swój wpływ i sprawiły, że zaczęła patrzeć na siebie inaczej. W niezwykle krótkim czasie los odebrał jej niezwykle dużo. W jednym momencie miała wszystko, a w następnym to co kochała legło w gruzach. Na koniec nie jest już tą samą dziewczyną. Tamta Celaena przestała już istnieć.

Wszystkie te opowiadania wywołały we mnie całą gamę emocji. Od radości przez wściekłość i irytację do smutku i przeogromnego żalu, który czuję nadal. Rzadko płaczę przy książkach, ale już na samym końcu Zabójczyni nie potrafiłam powstrzymać łez. Chociaż od początku, tak jak wszyscy, wiedziałam do czego dążą kolejne zdarzenia, to cały czas miałam złudną nadzieję, że coś się jednak zmieni. Gdy myślę o wszystkich czterech opowiadaniach przepełnia mnie swego rodzaju niedosyt, bo tak naprawdę okazały się niezwykle krótkie. Zanim jeszcze zaczęłam czytać Zabójczynię, zastanawiałam się co takiego mogła zawrzeć pani Maas w tak 'grubej' książce. Jak już wiem, jest to bardzo dużo, a zarazem tak niewiele. Chciałabym dłużej móc obcować z niektórymi bohaterami i żałuję, że nie pojawiają się w Szklanym tronie. Nawet nie spodziewałam się, że tak się do nich przywiążę!

Jeśli więc jesteście fanami Szklanego tronu, tak jak ja, to nawet się nie zastanawiajcie! Przeczytajcie wszystkie cztery powiadania, bo naprawdę warto.

Layken

13 komentarzy:

  1. Właśnie nie wiem, bo nie czytałam "Szklanego tronu" i czy czytając nowelki niczego sobie nie zaspoileruję? Mam je w bibliotece i nęcą mnie strasznie, ale jednak strach przed niezrozumieniem czegoś jest silniejszy :)
    Świetna recenzja :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak, kiedyś na jakimś blogu przeczytałam, że dobrze jest przeczytać Zabójczynię przed Szklanym tronem i czytając Zabójczynię właśnie zastanawiałam się jakby to było zacząć od tej strony. Jednak teraz już stwierdziłam, że dobrze zrobiłam, bo pani Maas porusza tu pewną kwestię i jej nie wyjaśnia. A ta kwestia zostanie wyjaśniona dopiero na koniec Korony w mroku, a ja z reguły jestem niecierpliwa, więc... A jeśli chodzi o spojlery, to o ile mnie pamięć nie myli nie napotkałam żadnych, chyba, że byłam tak pochłonięta, że ich po prostu nie zauważyłam :p

      Usuń
    2. Achh, i jeszcze jedno: w Zabójczyni jest mnóstwo objaśnień do myśli zapoczątkowanych tylko w Szklanym tronie, więc to teoretycznie byłby spojler....

      Usuń
  2. Serię Szklany Tron od bardzo dawna mam w planach i nie mogę się jakoś za nią zabrać. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się dorwać tą serię i się z nią zapoznać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przeczytam na pewno, ale najpierw chcę przeczytać całą serię :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z ogromną chęcią zapoznam się z tym tytułem:)
    Recenzja książki Drew Karpyshyn - ''Darth Bane: Droga Zagłady'' już na moim blogu.
    Zaczynam Cię obserwować i zapraszam do mnie:)
    Recenzjonistycznie
    No Longer Nightmare

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki :) Poza tym też zazwyczaj nie czytam dodatków ale Celaena jest wyjątkowa :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże... Kocham Szklany Tron <3 To moja miłość na wieki wieków amen! Oczywiście ,że sięgnę ,a zrobię to jeszcze chętniej po Twojej recenzji <3
    Pozdrawiam Black Hole

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem fanką serii i znam już nowelki, które bardzo lubię ;) Według mnie to rewelacyjne uzupełnienie serii ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpierw chcę przeczytać całą serię, a dopiero potem sięgnąć po te dodatki ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam, ale dziwne imiona, których nawet nie potrafię przeczytać są w stanie skutecznie odstraszyć mnie od lektury... Takie zboczenie.
    Cieszę sie, że Tobie się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobnie jak Ty nie za często czytam dodatki do serii. Musi mnie naprawdę wciągnąć i oczarować żebym po nie sięgnęła. Szklany tron wciąż przede mną wiec jeśli mi się spodoba to sięgnę i po dodatek skoro go tak polecasz.

    Pozdrawiam
    blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam jedną nowelke i przeczytam ja z przyjemnością bo kocham ta historię <3

    OdpowiedzUsuń