czwartek, 19 listopada 2015

Black Ice - Becca Fitzpatrick

tytuł oryginału: Black Ice
wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 400
polska premiera: 5 listopada 2014

   Czy jest to książka, jak każda książka dla nastolatek? Można by stwierdzić, że tak, gdyż jest w niej mnóstwo problemów nastoletniego życia jak chłopaki, przyjaźń, plotki, wakacyjny wyjazd z przyjaciółką i inne sprawy życia codziennego każdej dziewczyny. Lecz jest to także coś więcej. Autorka Becca Fitzpatrick, mimo że na początku książki, wprowadza nas w świat zwyczajnej dziewczyny, która wyjeżdża odpocząć, kilkanaście stron dalej, przedstawia nam, iż taki zwyczajny wyjazd może przerodzić się w mrożący krew w żyłach koszmar.

   Britt to nic nie wyróżniająca się z tłumu nastolatka, jak na przykład ja i myślę, że jak większość czytelniczek tego typu powieści. Wreszcie nadszedł czas, gdy może wybrać się na swoją pierwszą, wymarzoną wyprawę w góry, wraz z przyjaciółką, która nie jest przekonana do chodzenia po górach. Dziewczyny otrzymują informację, że wybiera się z nimi brat najlepszej kumpeli Britt, który jednocześnie jest byłym chłopakiem głównej bohaterki. Ta informacja kompletnie załamuje dziewczynę, lecz ta nie poddaje się i zamierza udowodnić swojej dawnej miłości, że pokona drogę, którą wyznaczyła sobie jako swoją wędrówkę.
   Gdy przyjaciółki znajdują się w górach, rozpętuję się burza śnieżna, która przysypuję drogę, a one nie mając możliwości dalszej jazdy, są zmuszony, by poprosić o schronienie w chatce dwóch przystojnych mężczyzn. Nieprawdopodobnie i na nieszczęście dziewczyn okazuję się, że nieznajomi są poszukiwanymi, groźnymi przestępcami. Myślą, że Britt doskonale zna te góry i jako ich zakładniczka ma za zadanie wyprowadzić ich z gór, co zwróci jej wolność.

   Od razu napiszę, że bardzo się cieszę, iż Layken poleciła mi tę książkę, gdyż był to traf w dziesiątkę. Mimo że pierwsze kilkanaście czy kilkadziesiąt kartek nie były zbyt pociągające, to kolejne strony, prawie że dosłownie pożerałam wzrokiem. Powieść ta zawiera wszystko co powinna zawierać nieprzeciętna powieść dla nastolatek. Nie jest ona przewidywalna. Oczywiście, niektóre wątki są do przewidzenia, gdyż myślę, ze to trudne napisać książkę, w której nie dałoby się przewidzieć ani jednego najdrobniejszego szczegółu, ale ja za każdym razem, gdy poszczególne sytuacje nabierały jasności, myślałam sobie "jak to?!". Jest napisana w takim stylu, że bardzo szybko się ją czyta, nie nudzi i nie doprowadza do stanu, kiedy mamy dość i chcemy odłożyć książkę, aby zacząć czytać coś bardziej interesującego, wręcz przeciwnie, pochłania tak, że nie łatwo jest przestać ją czytać przed skończeniem, także polecam zrobić zaplanowane ważne rzeczy, a potem zabrać się za to dzieło.

   Czym byłaby powieść młodzieżowa, gdyby nie było w niej wątku miłosnego? Tak więc i w tej pozycji owego nie zabrakło. Oprócz niedojrzałego i nieodwzajemnionego zauroczenia Britt starszym bratem jej przyjaciółki, w książce spotykamy jeszcze jedno rodzące się silne uczucie. Pomiędzy kim nie zdradzę, lecz mogę powiedzieć, że jest to piękna miłość, kończąca się jak to zwykle bywa w takich opowieściach happy endem i mimo że często irytuje mnie to, iż prawie każda książka ma szczęśliwe zakończenie, to w takich przypadkach cieszę się, że właśnie tak, a nie inaczej się to skończyło, ponieważ ci bohaterowie na to zasługiwali.

   A propos bohaterów... Postać Britt, czyli głównej bohaterki bardzo mi się spodobała. Irytowało mnie w niej tylko to, iż tak naiwnie zachowywała się w stosunku do Calvina -  jej byłego chłopaka, mimo że on ją kompletnie olewał, ale na szczęście w pewnym momencie przejrzała na oczy. Britt była kreatywna, odpowiedzialna, odważna, bystra, wiedziała jak zachować się w każdej sytuacji i nic nie mogło jej zaskoczyć. Jej absolutnym przeciwieństwem była jej najlepsza przyjaciółka Korbie. Była, że tak powiem, typową nastolatką. Interesowały ją tylko plotki, chłopaki i dobra zabawa. Była rozpieszczona, nieodpowiedzialna i zbyt słaba by przetrwać w górach. Kolejnym bohaterem, jaki zostaje nam przedstawiony przez panią Fitzpatrick jest wspomniany przeze mnie już wcześniej Calvin. Współczuję mu, gdyż miał trudne dzieciństwo, przez swojego ojca, lecz to nie usprawiedliwia jego zachowania wobec Britt. Mogę tylko powiedzieć, że jest z niego niezłe ziółko, a dlaczego? Zapraszam do czytania!
   Ostatnimi postaciami, o których mogę coś napisać są dwaj przystojni nieznajomi spotkani w górach. Nie przytoczę ich imion, gdyż byłby to spojler. Napisze jedynie, że jeden jest totalnym przeciwieństwem drugiego i oboje zaskakują tak samo bardzo.

   Podsumowując wszystko, jeśli lubisz powieści młodzieżowe jak i książki z nutką kryminału, sięgaj czym prędzej po Black Ice! Obiecuję, że się nie zawiedziesz, gdyż świat, który możemy zobaczyć dzięki autorce, tego dzieła dogłębnie pochłania i nie pozwala na chwilę odetchnienia, póki nie przeczytasz ostatniej litery ostatniego słowa!
 Shadow
  
  

19 komentarzy:

  1. Cieszę się, że powieść Ci się spodobała ^^ Kiedyś Becca oczarowała mnie serią Szeptem i nie wyobrażam sobie nie przeczytać innych jej książek.
    I choć ja naprawdę z łatwością rozszyfrowałam niemal wszystko, co autorka chciała utrzymać w sekrecie przez jakiś czas, tak mimo to nie zawiodłam się na tej powieści. Britt rzeczywiście była naprawdę świetną postacią. Mnie osobiście nie irytowała, jeśli chodzi o Calvina, uważam że świetnym posunięciem było to że autorka postanowiła aby Calvin był nadzieją Britt, by przetrwać w górach, a nieświadomie pchała ją w niebezpieczeństwo. Uwielbiałam też dodatek retrospekcji, za czasów gdy jeszcze byli razem.
    Mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o "Epilog" ... nie pasował mi do całego klimatu i popsuł mi odrobinę odczucia po lekturze :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Black Ice ma coś zdecydowanie w sobie! Bardzo spodobał mi się klimat książki, no i główna bohaterka nie irytowała mnie (chociaż cieszę się, że jej początkowa naiwność w stosunku do Calvina minęła). No i spory plus za zakończenie, mnie osobiście usatysfakcjonowało:D Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytalam to już 2 razy. Ale jak mi tak teraz przypomniałaś to chyba przeczytam jeszcze raz. Polecam ci jeszcze sagę Szeptem jeśli nie czytałaś, jest zdecydowanie lepsza niż black ice.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę książkę ! Jest jak najbardziej w moim stylu. Pewnie jeszcze nieraz ją przeczytam :)
    czytanienaszymzyciem.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam taką ochotę na tą książkę, że chyba niedługo się w nią wyposażę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam, pokochałam i chętnie zobaczyłabym ekranizacje :3

    OdpowiedzUsuń
  7. "Black Ice" było ciekawą lekturą, z którą bardzo miło spędziłam czas, jednak spodziewałam się po niej czegoś więcej. Owszem, była ta nutka tajemnicy, kilka zwrotów akcji, ale czegoś mi w niej brakowało ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  8. Hhhhmm... moja intuicja mówi mi, że ta książka na pewno mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale mam w najbliższych planach czytelniczych. ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam zupełnie inne wrażenia co do tej książki. Liczyłam na więcej strachu, mrozu i napięcia. Niestety, Becca rozczarowała mnie wprowadzeniem wątku miłosnego, który zepsuł mi całą książkę....A Epilog to już zupełne dno...

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam jakiś czas temu, ale pamiętam, że mi się podobała i wywarła na mnie wrażenie. Bardzo fajny blog ;)

    Pozrawiam i zapraszam do mnie na nową recenzję i konkurs
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu Twojej recenzji uznałam, że koniecznie muszę dać szanse tej książce i po nią sięgnąć! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Po przeczytaniu Twojej recenzji uznałam, że koniecznie muszę dać szanse tej książce i po nią sięgnąć! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakiś czas temu się za nią zabrałam, ale nie udało mi się jej doczytać nawet do połowy :/ Powiem jednak, że mnie do niej przekonałaś i dam jej jeszcze jedną szansę ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę w tamtym roku, ale o niej jakoś zapomniałam :D Dziękuję za przypomnienie! :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapraszam do mnie :) recenzje książek, oraz inne ciekawe tematy! :) http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tą książkę u siebie od dnia premiery i nie mogę się kompletnie za nią zabrać. Chyba muszę zmienić swoje nastawienie :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  18. Książkę przeczytam na bank bo uwielbiam tą autorkę za serię Szeptem :*

    OdpowiedzUsuń