czwartek, 5 listopada 2015

Endgame. Klucz Niebios - James Frey & Nils Johnson-Shelton

tytuł oryginału: Endgame. Sky Key
wydawnictwo: Sine Qua Non
ilość stron: 512
polska premiera: 21 października 2015
cykl: Endagame (tom2)

Zapoczątkowano Zdarzenie. Odnaleziono Klucz Ziemi i rozpoczął się drugi etap Endgame. Gra nabiera tempa. Wszyscy chcą znaleźć Klucz Niebios, aby przedłużyć nadzieje na przetrwanie swojego ludu. Lecz zwycięzca może być tylko jeden. I już nie tylko Gracze o tym wiedzą. Gdy keplerzy wysyłają ku Ziemi niszczycielski meteoryt, do Endgame postanawia wmieszać się CIA. A wiedzą tyle, ile nikt nie powinien wiedzieć.  "Co ma być, to będzie." Każdy gra, aby wygrać. Jednak czy istnieje sposób na powstrzymanie Endgame? Czy da się przechytrzyć keplerów? Czy ludzkość ma jeszcze cień nadziei?

Endgame to taka książka, w której akcję stawia się na pierwszym miejscu. Już w pierwszym tomie było jej nie mało, ale w drugim? Tu na każdej stronie dzieje się coś wartego uwagi. W prawie każdym rozdziale autorzy zaserwowali nam walkę na śmierć i życie, z której zwycięsko wyjdzie tylko ten sprytniejszy. Co nie zawsze oznacza tego lepszego, w sensie i moralnym, i fizycznym. Przebieg Endgame był czasami doprawdy zaskakujący. Niekiedy otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia, bo to, co serwowali mi bohaterzy potrafiło zaskoczyć, ale też zmrozić krew w żyłach
 "Przyszłość to gra. Czas, jedna z zasad."
Gracze są bardzo złożonymi osobowościami. Każdy jest inny. Dla każdego liczy się inna wartość. Sarah Alopay jest postacią, która najbardziej zmieniła się podczas Endgame. Nie potrafi sobie poradzić z tym, że to ona przypieczętowała ostatecznie  los ludzkości. Los milionów niewinnych istnień. Wiadome jest, że od samego początku nie chciała brać udziału w grze, ale wszechobecna śmierć pozostawiła na niej głębokie rany. Rany, których nie da się wyleczyć. Dziewczyna żałuje z całych sił tego, że to w właśnie jej przypadł ''zaszczyt'' zdobycia Klucza Ziemi. Większość Graczy nie była taka sama jak Sarah. Oni napawali się śmiercią. Cieszyło ich jej zadawanie. Chociaż nie wszystkich. Jedni zabijali, aby przetrwać, a drudzy dla czystej przyjemności.

To co bardzo mi się spodobało, to wmieszanie w całą zabawę agentów CIA. Mieli oni zabawne podejście do niektórych spraw, a ich czarny humor objawiający się w sytuacjach krytycznych, potrafił mnie rozbawić. Za ich pomocą akcja nabrała tempa, a zdarzenia z ich udziałem czytałam z zapartym tchem, bo były przemyślane do każdego, nawet najmniejszego, szczegółu, a przy tym bardzo efektowne.
"...na gruncie zwątpienia wyrasta klęska..."
W Endgame lubię to, że czyta się je naprawdę szybko. Dość szybko przyzwyczaiłam się do nietypowej konstrukcji - braku akapitów - a później tylko się dziwiłam, że to już tak daleka  strona. Ostatnie 150 stron przeczytałam bodajże w dwie godziny, bo działo się tam tyle, że najzwyczajniej w świecie nie mogłam zwlekać z odkryciem, jak to wszystko się zakończy. A to zakończenie było naprawdę okrutne, nie tylko dla bohaterów, ale i dla mnie. No bo jak tak można? No jak? Skończyć w takim momencie?

Endgame to książka dla wielbicieli pędzącej akcji, zagadek i tajemnic. Ja uwielbiam, gdy w książkach znajduję te trzy rzeczy, więc wiedzcie, że mnie Endgame bardzo się spodobało. Oba tomy są moim zdaniem na równym poziomie i ten, kto lubi zaczytywać się w coraz to nowych wizjach końca świata, powinien zapoznać się i z tym opisanym w Endgme, bo jest on naprawdę szeroko rozbudowany i dopracowany w każdym szczególe.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non
Layken


13 komentarzy:

  1. Z książką chciałabym się niebawem zapoznać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Endgame to zdecydowanie książka dla mnie, bo uwielbiam kiedy akcja nie zwalnia, a w fabule pojawiają się różne zagadki. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się zdobyć tę powieść ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom średnio mi się podobał, mimo wszystko drugi na pewno przeczytam, bo po pierwsze nie lubię przerywać serii, a po drugie kontynuacja zapowiada się naprawdę ciekawie i mam nadzieję, że bardziej przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę kolejny raz, gdyż mam małe ogłoszenie :)
      Zostałyście nominowane przeze mnie do LBA. Więcej informacji tutaj: houseofreaders.blogspot.com
      Mam nadzieję, że odpowiecie na zadane przeze mnie pytania :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. No tak, teraz będę musiała rozpocząć swoją przygodę z opisaną serią, zaczynając od pierwszego tomu :)
    Pozdrawiam
    http://swiatwedluglilii.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część mnie nie zachwyciła, była za bardzo brutalna i za mało "głęboka" - mnóstwo akcji, ale nie niosła w zasadzie ze sobą nic więcej. Chętnie przeczytam drugą część, by się przekonać, co się dalej dzieje, ale nie spodziewam się wiele.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kończę pierwszą część i mi się podoba, dlatego z pewnością będę sięgać po kontynuację ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie przeczytałam pierwszego tomu, ale to się da nadrobić ;p

    http://uwielbiamlitery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem już po lekturze Klucza niebios - zdecydowanie, na brak akcji nie można narzekać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyznam szczerze, że już pół roku zastanawiam się nad sięgnięciem po pierwszy tom. Jedni zachwalają, drudzy odradzają... Dlatego dzięki za polecenie, będę miała obie części na uwadze. A okładki robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytam książkę.
    pozdrawiam i zapraszam do mnie mylittlebookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na półce endgame,ale jakoś nie mogę się do niego zabrać ;/ Moze kiedyś...
    karmeloweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie lepsza, bardziej dynamiczna, ale też brutalna niż pierwszy tom. Tym razem Endgame wciągnęło mnie od samego początku pozostawiając duży niedosyt :)
    Z niecierpliwością i ciekawością małolatki sięgam po Reguły Gry, które mam nadzieję okażą się jeszcze lepsze!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na świeżutką recenzję Klucza Niebios:
    www.favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń