środa, 30 grudnia 2015

TOP5#5 [The best of 2015]

Rok, który właśnie dobiega końca, obfitował w wiele książek, które raz były fenomenalne, innym razem przeciętne, a jeszcze innym takie, że jak najszybciej chciałam wyrzucić je z pamięci. Dzisiaj, zanim jeszcze wszyscy pogrążymy się w sylwestrowym szale, chciałam Wam przedstawić pięć książek, które w ciągu tego kończącego się już roku, wbiły się do mojej głowy i do mojego serca przebojem i tam już pozostaną. Zapraszam!


Korona w mroku - Sarah J. Maas
Chyba nikomu nie muszę przedstawiać tej książki, ani w sumie całej serii, bo mniemam, że jeśli nawet ktoś z Was jej jeszcze nie czytał, to przynajmniej o niej słyszał lub już planuje jak się do Szklanego tronu dobrać. Przypuszczam, że ja osobiście jestem jedną z ostatnich osób, które o tej serii usłyszały (uwierzcie mi!) stosunkowo niedawno. Zanim dołączyłam do blogosfery, w mojej głowie słowo 'szklany' oraz 'tron' nie miały ze sobą absolutnie żadnego powiązania. A teraz? Cóż, teraz jest to dla mnie jedna z najgenialniejszych książek jakie przeczytałam, a Korona w mroku jako drugi, i lepszy moim zdaniem tom, zajmuje szczególne miejsce w moim sercu, i chyba nie muszę wyjaśniać z jakiego powodu?
Obca pamięć - Dan Krokos
Jest to książka, o której prawdopodobnie niewiele słyszeliście, jeśli w ogóle coś o uszy Wam się obiło. Tak naprawdę nie potrafię zrozumieć, dlaczego tak jest. Dlaczego Obca pamięć nie jest tak sławna, jak chociażby książka wyżej wspomniana, bo moim zdaniem może się ona z nią spokojnie równać. Być może nie płynie z niej jakiś wielki przekaz i prawdopodobnie znalazłaby się niejedna osoba, która oceniłaby ją jako 'zwykłą' młodzieżówkę. Dla mnie samej ta książka jest nie lada odkryciem, za które jestem wdzięczna losowi, który podstawił mi ją pod nos. Dzięki temu poznałam jedną z najbardziej oryginalnych historii, jakie ostatnimi czasy miałam przyjemność czytać.
Maybe someday - Colleen Hoover
Ta książka jest absolutnym fenomenem na mojej liście, pt. "2015". Historia w niej ukazana po prostu rozwaliła mnie na łopatki i chyba samo już to wystarczyło, abym uznała ją za przebój i jedną z moich ulubienic. A bohaterzy i wyjątkowy klimat tylko utwierdzili mnie w tymże przekonaniu. Emocje płynące z Maybe someday są obezwładniające i zapadają głęboko w pamięć. I mimo iż przeczytałam ją jakiś tydzień temu, już teraz mogę powiedzieć, że trudno byłoby mi o niej kiedykolwiek zapomnieć.
Love, Rosie - Cecelia Ahern
Pod wpływem niesamowicie humorystycznej i pięknej ekranizacji tej książki, postanowiłam sięgnąć po wersję papierową, licząc tylko i wyłącznie na powtórkę, tyle, że w nieco innym wydaniu. A dostałam coś zupełnie innego, co mnie wielce zaskoczyło. Love, Rosie owładnęło mną na kilka wyjątkowych godzin, przy których śmiałam się, płakałam i zastanawiałam nad wieloma aspektami życia. Podczas tej podróży zrozumiałam, że naszej ziemskiej egzystencji towarzyszą uczucia takie jak przyjaźń, miłość, szczęście, ale i zwątpienie, poczucie zdrady i błędy wynikające z niezrozumienia. I chyba właśnie ta słodko-gorzka mieszanka przedstawiona przez Cecelię Ahern tak mnie urzekła.

 Opal - Jennifer L. Armentrout
 Książka, która z całych sił chwyciła mnie za serce. Książka, której mogę przypisać status jednej z najbardziej nieprzewidywalnych. I w końcu książka, po której dręczona byłam niewyobrażalnym kacem książkowym. Tak, to właśnie Opal, czyli trzeci tom serii Lux. Mogłabym na jego miejscu umieścić, każdy tom tej serii, bo ją absolutnie uwielbiam, ale z uwagi na to, że dwa poprzednie przeczytałam w zeszłym roku, a dwa kolejne nie miały tak porażającego zakończenia, zaszczytne miejsce w TOP5 przypadło Opalowi. Nie mam zamiaru rozwodzić się nad wspaniałością tej książki, czy całej serii, bo pewnie w końcu zanudziłabym Was pisząc ciągle o jednym i tym samym, ale jedno Wam powiem: to książka, której bardzo długo nie zapomnę.
Layken

28 komentarzy:

  1. Poza "Obcą pamięcią" znam wszystkie i bardzo je lubię :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  2. Z książek wymienionych przez Ciebie czytałam tylko "Koronę w mroku" oraz "Maybe someday" i obie są świetne. "Love Rosie" oraz serię "Lux" mam w planach na przyszły rok :)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba dopiero w przyszłym roku zacznę czytać serię Lux, zastanawiam się już od dawna czy ją przeczytać, ale w końcu nadszedł ten czas.
    Buziaki :*
    http://ksiazkowy-duet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Żadnej z tych książek nie miałam jeszcze okazji przeczytać.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. W kwestii „Love, Rosie” mogę wypowiedzieć się tylko na temat filmu, ale książka też mnie korci. :)

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  6. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale koleżanka niedługo pożyczy mi "Love, Rosie", także będę mogła poznać historię Alexa i Rosie, o której słyszałam wiele sprzecznych recenzji. O innych jeszcze nie wiem, kiedy będę miała okazję je przeczytać, ale z pewnością każda z nich kiedyś zostanie przeze mnie zrecenzowana. Jak dla mnie, najlepszą przeczytaną w 2015 roku były "Papierowe miasta".

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie zgadzam się co do Korony w mroku i Love Rosie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. "Kiedy rozum mówi MOŻE KIEDYŚ, a serce krzyczy WŁAŚNIE TERAZ" <3 Maybe Someday! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam "Szklany Tron", tak samo jak serię Lux, mimo, że nie przeczytałam jeszcze ostatnich dwóch tomów :D Mnie "Love, Rosie" nieszczególnie przypadła do gustu, trochę się nudziłam. "Maybe Someday" mam w planach ;)

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Opal aktualnie czytam!! Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepszy niż poprzednie części!! <3
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem był odrobinę lepszy i naprawdę genialny!Czekam na Twoją opinię! :D

      Usuń
  11. Właśnie zabrałam się za Obsydian i mam nadzieję, że się nie zawiodę i będę mogła w przyszłym roku umieścić go, lub inny tom z tej serii, właśnie w takim zestawieniu :)
    "Maybe someday" zdecydowanie zasługuje na to zaszczytne miejsce ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Maybe Someday też była jedną z lepszych książek w tym roku u mnie, Love Rosie bardzo mi się podobało. Reszty nie czytałam, ale mam nadzieję, że przeczytam w 2016.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. "Maybe Someday" i seria "Lux" to zdecydowanie książki zapadające w pamięć. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raaaaaaaaaaaaany, czemu ja jeszcze nie przeczytałam "Maybe someday"?! MUSZĘ W KOŃCU TO NADROBIĆ! Tylu recenzentów tak pokochało tę powieść, a ja wciąż w tyle... Eh!
    Co do "Love, Rosie" - zgadzam się! 500 stron wspaniałej historii ;)

    Buziaki - zapraszam na nową recenzję!
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja nic z tej topki nie czytałam… ale Szklany Tron niedługo nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedyną książką, którą czytałam to Korona w mroku i zdecydowanie rozumiem Twój wybór! Świetna kontynuacja pierwszego tomu, która mu dorównuje:) Ogólnie serię Lux lubię i muszę ją nadrobić:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam serię Lux. Przeczytałam 4 tomy, a do piątego nie chcę jeszcze sięgać, jakoś nie spieszy mi się z zakończeniem tej serii :-)
    Jeżeli mogłabym coś polecić xD to polecam serię:
    ~Wybrani
    ~Upadli
    ~Szeptem.
    Sama preferuję raczej romanse, ale fantastykę też uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam już Wybranych oraz Szeptem, które były naprawdę fenomenalne, a Upadłych przeczytała tylko pierwszy tom i muszę powiedzieć, że ta książka kompletnie nie przypadła mi do gustu :p
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. "Maybe Someday" i "Koronę w mroku" również umieściłabym w swoim rankingu. "Love, Rosie" także jest świetną książką, ale przeczytałam ją chyba jeszcze w 2014 :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Maybe someday jest świetne, równie mocno podobało mi się Confess - mam nadzieję, że ukaże się w 2016 w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  20. Maybe Someday i Love, Rosie według mnie chyba najlepsze.
    Kocham te książki.

    Zapraszam do siebie.
    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. "Love,Rosie" uwielbiam, jedna z moich ulubionych książek! Na "Szklany tron" mam wielką ochotę, muszę konieczne dorwać tę pozycję! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się z Opalem, choć chyba minimalnie bardziej pokochałam Orgin, jednak to prawda, że żadna z poprzednich części nie miała tak spektakularnego zakończenia, aż się popłakałam na koniec ;).
    Zaczytanego Nowego Roku! :)

    zatracona-w-innych-swiatach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie również książkowe podsumowanie roku :)
    Z książek, które wymieniłaś mam w planach "Maybe someday", tyle słyszałam o tej książce, że nie mogłabym nie przeczytać, szczególnie, że inne książki autorki uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam tylko "Koronę w mroku" i "Maybe someday". Obie kocham :) Nie znaczy to jednak, że o pozostałych nie słyszałam, choć "Obca pamięć" nic kompletnie mi nie mówi. Serię Jennifer L. Armentrout chciałabym przeczytać, a co do "Love, Rosie" mam mieszane uczucia, bo film kompletnie mi się nie podobał :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam tylko "Love Rosie", ale już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę czytać "Szklany Tron" - chyba wszyscy polecają tę serię. Również "Maybe Someday" mam w planach :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam "Szklany tron" w dużej części przez postać Chaola :3 Pierwsze dwa tomy mam już za sobą, a trzeci na razie czeka ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń