wtorek, 19 stycznia 2016

Pojedynek - Marie Rutkoski

tytuł oryginału: The Winner's Curse
wydawnictwo: Feeria Young
ilość stron: 380
polska premiera: 18 listopada 2015
cykl: Niezwyciężona (tom1)
"Wiedział, jak działa świat. Ludzie przebywający w jasno oświetlonych miejscach nie dostrzegają tego, co skrywa się w mroku."
Dziesięć lat minęło odkąd Valorianie przetoczyli nad Herranem krwawe żniwo i tym samym doprowadzili do poddania oraz zniewolenia wszystkich Herrańczyków.  Od tamtej pory dla Valorian wszystko zdaje się być idealne, bo mają gdzie mieszkać, mają co jeść i, najważniejsze, mają niewolników, którzy muszą im usługiwać.
W takim świecie żyje Kestrel. Valorianka, córka generała i kochająca muzykę osoba. Niczym nie musi się przejmować. Ma niemal wszystko, czego pragnie. Lecz gdy Kestrel zawita pewnego dnia na targ niewolników, wszystko zmieni się jak za dotknięciem magicznej różdżki. Od tego momentu przed dziewczyną rozciąga się czas trudnych wyborów i zagadek, które doprowadzą ją do zwycięstwa bądź zguby.

W momencie, w którym zaczynałam czytać Pojedynek, nic nie wskazywało na to, że moje odczucia w stosunku do całej historii będą zmieniać się tak często, i tak diametralnie. Z początku szło mi dość topornie i zastanawiało mnie wtedy skąd biorą się te pełne pochlebstw recenzje. Po jakimś czasie stopniowo zaczęłam wciągać się w przygody Kestrel i razem z nią przeżywać wszystkie potknięcia i uniesienia. I tak powoli docierałam do końca, z którego nastaniem czułam się w pełni oczarowana zupełnie wszystkim, co w tej książce znalazłam.
 "Trzeba nauczyć się rozpoznawać, których rzeczy nie możesz zmienić."
Marie Rutkoski podarowała mi książkę idealnie wyważoną. Co mam przez to na myśli? A to, że nic nie było przesadzone, ani nie doszukałam się rzeczy, której mi zabrakło (no, może poza dodatkowymi pięćdziesięcioma stronami?). Chodzi mi głównie o wątek romantyczny. Niezmiernie cieszy mnie to, że nie przytłaczał on fabuły, ale nie był też znikomy czy pominięty. Sukcesywnie, ale i łagodnie uczucie wdzierało się do serc bohaterów, stawiając pod znakiem zapytania wszystko co dotąd wiedzieli i to, kim dotąd byli. I było to wprost genialnym posunięciem, które sprawiło, że na długi czas zapamiętam Pojedynek. 
 
Postacie stworzone przez panią Rutkoski z pozoru wydawały mi się takie, jakich już wiele poznałam i polubiłam, ale im więcej czasu z nimi spędzałam, tym bardziej mogłam dojrzeć wyjątkowość kryjącą się gdzieś w głębi. Moja sympatia do Kestrel w jednej chwili wzrastała, a w następnej spadała i rozbijała się z łoskotem o ziemię. I chyba właśnie to, paradoksalnie, w niej polubiłam. Jej nieprzewidywalność. I bystrość, o której marzyć może nie jedna córka generała. A Arin, czyli nasz niepozorny herrański Kowal? Jest tą postacią, której intencji czasami naprawdę nie sposób było się domyślić. Przez sporą część książki, był dla mnie zagadką, z którą nawet główna bohaterka nie potrafiła dać sobie rady. I dlatego, koniec końców, tak go polubiłam.
"Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna a wolność zależy od odwagi."
Jest jeszcze jedna rzecz, dzięki której nawet złudnie długie opisy sprawiały mi nie lada przyjemność. Mam tu na myśli wyjątkowo bogaty język pani Joanny Wasilewskiej, której sprawką jest tłumaczenie książki. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego, jak ta kobieta włada słowami, układając je w pełną uroku całość. To tłumaczenie dodaje od siebie cząstkę, która razem z  fantastyczną pracą Marie Rutkoski, nierozerwalnie tworzy unikatowy klimat.

Pojedynek to książka niezwykła w swej zwykłości. Złudnie sprawia wrażenie kolejnej przewrotnej historii miłosnej. Ale w rzeczywistości zawarte jest tam wiele więcej. Poświęcenie siebie w imię drugiego człowieka, to tylko część tego co serwuje nam Marie Rutkowski w swojej niebywałej książce. Jeżeli lubicie spiski okryte płaszczem wykonanym ze skandalu, ze szczyptą delikatnej miłości, to ta książka jest zdecydowanie dla Was, więc zapoznajcie się z nią czym prędzej!
Layken

24 komentarze:

  1. Jak ja kocham ten schemat w opisie książek ;p
    Najpierw - opis świata. Epickość za epickością, wielkie wydarzenia, coś się dzieje, wow, wow, wow...
    A potem?
    Córka kogośtam... Młoda wieśniaczka/młody wieśniak... Siedemnastoletnia Krysia nie sądziła, że spotka ją taki zaszczyt... Młoda księżniczka wojowników...
    No i jak ja mam do czegokolwiek pozytywnie podejść, skoro większość książek, na które wpadam to schemat młodej/młodego bez rozumu, który ma coś niezwykłego, ale jest głupi i dlatego ratuje cały świat? :c I przy okazji się zakochuje oczywiście.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemność zapoznać się z tą książką, ale bardzo chciałabym ją przeczytać. Ta okładka jest piękna! :)
    be-my-dreamcatcher.blogspot.com
    Pozdrawiam, maleficent.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba książka dla nas :)
    A okładka przepiękna :)

    Buziaczki ♥
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się ciekawa. Już wcześniej się nią zainteresowałam, że jednak odpuściłam sobie kupno. Teraz poważnie zastanawiam się nad kupnem ^^

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam, aż koleżanka ją przeczyta i mi pożyczy! Mam nadzieję, że spodoba mi się równie mocno, jak Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wciąż mnie jakoś tak nie bardzo do niej ciągnie. To chyba po prostu nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam przyjemności jej przeczytać. Nie do końca pociąga mnie ta historia, ale czasami tak mam, że zachwycają mnie książki które bym o to nie podejrzewała :)
    ściskam :)
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę zdobyć tę książkę :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam pozytywne opinie o tej pozycji, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam sporo pozytywnych recenzji na temat tej książki i mam nadzieję, że jakoś na siebie trafimy. Okładka bardzo mi się spodobała. I muszę przyznać Ci rację w kwestii tłumaczeń. To ciężka praca i mocno doceniam, gdy tłumacz przyłożył się i stworzył coś dobrego. :)
    _______________

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i niedawno skończyłam. Bardzo mi się spodobała. Polubiłam bohaterów, wątek romantyczny tak jak piszesz był świetny :D
    Same plusy. Pozostaje czekać na tom drugi.
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Już przeczytałam i nie mogę się doczekać ciągu dalszego!! :D
    Ależ się cieszę, że mogę czekać jeszcze na dwa tomy - oby autorka poprowadziła akcję słusznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hm.. Nie słyszałam o tym cyklu ani o Autorce. Zapowiada się ciekawie, bo lubię czasem przeczytać takie powieści, więc może się skuszę i przeczytam, jeśli znajdę czas :)
    Pozdrawiam, Zapomniane Zapiski.
    PS. Dodałam się do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cenię, gdy autor tworząc wątek romantyczny nie wyciąga go ponad całą fabułę, dlatego już ten fakt sprawia, że mam ochotę przeczytać tę powieść. Tak samo było na przykład w "Szklanym tronie" (a przynajmniej pierwszym tomie, bo reszty jeszcze nie poznałam), czy w Imperium ognia.
    Świetnie, że ktoś jednak docenia pracę tłumaczy - większość nie zwraca na nich uwagi, a przecież oni również odwalają kawał dobrej roboty.
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie też ta książka się bardzo podobała! :) Wciąż czuję jakbym co dopiero ją czytała. No i mimo, że mniej więcej wiedziałam co się stanie (Arin był naprawdę podejrzany:)) to i tak książka wywarła na mnie duże wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym przeczytać, ale nie jakoś bardzo. :D Lubię książki w takim klimacie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. UWIELBIAM. Pojedynek był pierwszą książką przeczytaną przeze mnie w tym roku i jeśli taki ma być cały 2016 czytelniczo to chyba umrę z nadmiaru wrażeń ;) Pojedynek jest idealnie wyważony, tak jak pisałaś - autorka znalazła złoty środek pomiędzy zapierającym dech w piersi romansem i okrutnymi intrygami. Nie mogę doczekac sie drugiej części, chociaż podejrzewam, ze złamie mi serce.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  19. To, że wątek miłosny nie przytłoczył całej fabuły, jest bardzo dużym plusem, ponieważ niezbyt lubię kiedy tak się dzieje. Myślę, że ta książka mogłaby przypaść mi do gustu, dlatego bardzo chcę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale okładka i Twoja recenzja bardzo mi się spodobały, więc sięgnę po nią w najbliższym czasie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dawna chciałam przeczytać tę książkę, ale trochę obawiałam się wątku miłosnego. Jednak skoro jest zbudowany bardzo dobrze, to sięgam po tę książkę jak najszybciej :D
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tę serię w najbliższych planach :) już się nie mogę doczekać lektury!! Zwłaszcza po takiej pochlebnej opinii :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Gustuje raczej w powieściach psychologicznych/obyczajowych, jednak może kiedyś przez przypadek "Pojedynek" wpadnie i w moje łapki, wtedy liczę na świetną zabawę. c:

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo podoba mi się opis, na pewno kiedyś przeczytam ;) http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń