poniedziałek, 8 lutego 2016

After. Płomień pod moją skórą - Anna Todd

tytuł oryginału: After
wydawnictwo: Znak
ilość stron: 632
polska premiera: 26 stycznia 2015
cykl: After (tom1)
 "Kocham go, każdą jego część. Wszystkie jego wersje. Przede wszystkim lubię to, kim się przy mnie staje, oboje zmieniliśmy się na lepsze dzięki sobie. Ja go otworzyłam i dałam mu szczęście, a on nauczył mnie, jak żyć i nie martwić się o każdy szczegół."
 Tessa wiedzie poukładane życie. Dobrze się uczy, ma kochającego chłopaka i właśnie wyjeżdża na swoje wymarzone studia. Wydaje jej się, że nic nie ma prawa jej zaskoczyć, ponieważ każdy szczegół skrzętnie sobie zaplanowała. Jednak, gdy w jej życie wkracza niepokorny Hardin, świat osiemnastolatki staje się inny. Wyraźniejszy, pełniejszy i bardziej ekscytujący. Dopiero teraz w pełni rozumie, co to znaczy kochać. Lecz czy ta miłość jest w stanie przetrwać wszystko?

O tej książce słyszałam wszędzie. I chyba nie tylko ja. Kto by się spodziewał, że niepozorne fanfiction okaże się takim fenomenem na skalę światową? Pewnie nikt. Osobiście nigdy nie czułam potrzeby czytania fanfików, a już szczególnie historii sięgających korzeniami amerykańskich boysbandów, za którymi szaleją rzesze fanek. Jednak tym razem było inaczej. Od kiedy usłyszałam, że od Aftera nie można się dosłownie oderwać, natychmiast chciałam poznać tę historię, bo uwielbiam to uczucie, gdy wszystko inne schodzi na drugi plan z powodu książki, która trzyma w ciasnym uścisku. Jednakże słyszałam też, że After albo się kocha, albo nienawidzi. W której grupie czytelników znalazłam się ja?

Na początek powiem Wam jedno. To absolutna prawda, że od Aftera nie sposób się oderwać. Nie jest to może jakaś górnolotna literatura, ale trzeba przyznać Annie Todd, iż doskonale poradziła sobie z utrzymywaniem czytelnika przy sobie. Bo tak naprawdę dzięki swoim umiejętnościom zawdzięcza taki sukces. Styl jakim poprowadzona jest cała książka, jest przystępny i łatwo stracić przy nim poczucie czasu, bo sprawia, przynajmniej było tak w moim przypadku, że minuty mijające na zegarze przestają mieć znaczenie, przy tak zawiłej i niekiedy tajemniczej historii.
Największym minusem tej książki są bohaterowie. Nie wyróżniali się absolutnie niczym. Grzeczna dziewczyna i niegrzeczny chłopiec, których połączyła miłość, pod której wpływem w obojgu zachodzą zmiany. Przyznacie, że to dość oklepany schemat? Tessa była jak niczego nieświadome dziecko, a Hardin niczym przewodnik wprowadzał ją w 'dorosłe życie'. Niekiedy nawet rzekłabym brutalnie. Przy czym Tessa to chyba najbardziej niezdecydowana bohaterka z jaką miałam do czynienia.

Koniec końców stwierdzam, że jeśli miałabym wybierać, między przynależnością do osób, które After kochają lub nienawidzą, wybrałabym tą pierwszą grupę. Jednak mogę powiedzieć, abym pałała do tworu pani Todd jakimś szaleńczym uwielbieniem. After ma dużo wad, to jasne, ale wiecie co sprawiło, że polecam tę książkę? To, że niesamowicie wciąga. Siedziałam do czwartej nad ranem w nieskończoność powtarzając sobie obsesyjnie "jeszcze tylko jeden rozdział!". After to przede wszystkim romans, więc jeśli takie Wam nie straszne, a tak jak ja uwielbiacie przepaść na kilka godzin nie mogąc oderwać się od książki, to ta książka powinna przypaść Wam do gustu. A jeśli czujecie się przerażeni ilością stron, to zapewniam Was, że tutaj absolutnie się tego nie zauważa.
Layken

22 komentarze:

  1. Swego czasu panowała konkretna obsesja na temat tej książki, sama wolałam jeszcze poczekać. Teraz chyba jest odpowiednia pora na przeczytanie, tak na chłodno. :) Pozdrawiam!

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, nie wiem, skąd się urwałam, ale ja o tej książce nie słyszałam. xD Mimo wszystko to chyba nie dla mnie. ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, ale nie do końca mi się podobała ;/ Tessa była irytująca, Hardin też, ale koniec końców to on uratował moje zdanie o tej książce :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam i średnio mi się podobała. Za dużo miłości jak dla mnie i te ciągłe powroty i rozstania wyczerpujące i nudne. ;)
    Buziaki :*
    Książkowy duet

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasze gusta są do siebie bardzo podobne, a to z kolei niesamowicie mnie cieszy, gdyż dodałam tę serię do pewnego wyzwania i muszę ją teraz przeczytać. Wiele osób mi ją odradza, ale skoro Ty dałaś radę i obyło się bez rzucania nią po ścianach, to u mnie powinno być podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tę serię ale ilość tomów i grubość każdej części mnie lekko przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam przeczytać tę książkę, ale poddałam się po około 150 stronach. Chociaż do osób, które nienawidzą tej książki raczej się nie zaliczam :D Jest mi raczej obojętna
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam ostatnio moją koleżankę z tą księgą i jej opinia o niej była bardzo zbliżona do Twojej - w sumie nic wielkiego, ale wciąga. ^.^ Ja przyznam ze wstydem, że mnie od tej powieści zniechęca szczególnie jej objętość. Podejrzewam, że znalazłabym się w grupie drugiej, więc sobie tę pozycję odpuszczę. :))
    zaczarrowana

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja o tej książce nie słyszałem, albo słyszałem ale zapomniałem. Tak czy inaczej pewnie ją przeczytam, ale na pewno nie jako pierwszą w kolejności. Dodam ją do książek na nudny dzień :)
    Pozdrawiam
    Zając
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi pierwszy tom ciężko było ocenić. Nie potrafiłam sprecyzować czy mnie zachwycił czy wręcz przeciwnie. Jednak im dalej w las tym mniej mi się podobał. Dość, że denerwował mnie Hardin, to do tego irytowała mnie Tessa. Ostatni tom trochę ratuje sytuację, ale seria była dla mnie przeciętna. Zbyt denerwujący bohaterowie, ale muszę przyznać, że faktycznie jest niesamowicie wciągająca ;)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi niestety pierwszy tom tej serii nie przypadł do gustu, więc zdecydowałam, że nie będę jej kontynuować. Masz rację, bohaterowie nie byli zbyt ciekawie wykreowani ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. After wciąga strasznie, albo raczej STRASZNIE :D Wcale nie mogłam się oderwać :) I tak masz rację, że może szału nie ma ale i tak jest w tej książce coś co mnie kręci, no i Hardin, lubię tego łobuza :)

    Zapraszam do mnie na post o 50 faktach ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsza część nie przypadła mi do gustu. Romanse to nie moja bajka. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie zamierzam jej czytać. Nie przepadam ani za ff o 1D, ani za typowym schematem grzecznej dziewczynki i niegrzecznego chłopca... dlatego boję się, że mogłabym się zirytować. Cóż, może kiedyś...
    Zapraszam do mnie na recenzję cudownego "Tease" Amandy Maciel!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam, gdy książka pochłania mnie do tego stopnia, że tracę poczucie czasu i rzeczywistości. Jednak do After mam pewne obawy, bo tyle ile czytałam o niej pochwał, tak też napotkałam mnóstwo negatywnych opinii. No i odstrasza mnie trochę ilość stron (i to jeszcze kilka tomów) - nie mam nic przeciwko grubaskom, ale do przeciętnych grubasków już coś mam, bo to tylko marnotrawienie czasu, który można poświęcić na naprawdę świetnie książki. Mimo wszystko podejmę się kiedyś zapoznania się z tą serią ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  17. Koleżanka wiecznie poleca mi tą serię, jednak nie wiem, czy erotyki to coś dla mnie. Myślę, że po Twojej opinii sięgnę po tę książkę :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  18. Od dawna zastanawiam się nad przeczytaniem tej książki, chyba w końcu się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niecierpliwie wyczekuję "BEFORE", które ma się ukazać w marcu :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Niecierpliwie wyczekuję "BEFORE", które ma się ukazać w marcu :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Grubość książki nie zachęca,ale skoro tak bardzo wciąga to spróbuję się do niej przekonać;)http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja nie jestem w żadnej grupie :D W sensie... książki nie czytałam, ale czytałam fanfiction (tylko część!) i lubiłam to opowiadanie, aż zaczęło mnie nudzić... bo ile można się z sobą rozstawać i do siebie wracać? :P I teraz jestem raczej obojętnie nastawiona :P W każdym razie - po książkę na pewno nie sięgnę, bo wiem, czego się spodziewać... :P

    OdpowiedzUsuń