poniedziałek, 1 lutego 2016

Wirusy - Kathy Reichs

tytuł oryginału: Virals
wydawnictwo: Dolnośląskie
ilość stron: 384
polska premiera: 7 maja 2014 (wydanie II)
cykl: Tory Brennan (tom1)

"Może nie jesteśmy zbyt dobrymi włamywaczami, ale w spierniczaniu nie mamy sobie równych."
 Tory Brennan jest nastolatką z wyjątkową pasją do nauki. Zamiast rozmawiać o ciuchach i kosmetykach woli spędzać czas na rozpoznawaniu muszli. Wraz z ojcem, naukowcem, mieszka na małej wyspie, gdzie zjednała sobie prawdziwych przyjaciół. Razem są zgraną paczką szukającą przygód na pobliskich terenach.

Pewnego dnia, gdy Tory znajduje stary nieśmiertelnik, ich życie zmienia się na zawsze. Tajne laboratoria z zapieczętowanym wejściem, pościgi, tajemnice, zagadki i niebezpieczeństwo staną się dla nich chlebem powszednim. Razem będą musieli rozwiązać zagadkę sprzed czterdziestu lat, inaczej może się to dla nich źle skończyć.

Za Wirusy zabierałam się już dobry rok. Zawsze znalazła się książka, która miała być tą ważniejszą i lepszą. No i nie byłam też do końca przekonana o jej genialności, mimo zapewnień Shadow. Ale teraz, gdy w końcu mam już tę historię za sobą, mogę powiedzieć z czystym serce, że jest genialna! Chyba nie znajdę w słowniku słów, za pomocą których mogłabym określić jej niesamowitość! Jest to absolutnie wyjątkowa i niesztampowa historia, która porywa dosłownie od pierwszej strony.

Po niesamowicie emocjonującym prologu, byłam już pewna, że długo tej książki nie zapomnę. I nie myliłam się. Dalsze rozdziały tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że przygoda Tory i jej przyjaciół wbije mi się do głowy i już jej nie opuści. Kathy Reichs stworzyła unikalny, zagadkowy klimat owiany nutką mroku i grozy czyhających na naszych bohaterów. Jednakże to niesamowita mądrość i pomysł płynące z Wirusów dały im to ''coś'' co czyni tę historię wyjątkową. Ta książka jest skomplikowanie złożoną ideą, dodatkową okraszoną doświadczeniem.

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że akurat tutaj nie było wyraźnie wyrytego wątku romantycznego.! Główna bohaterka nie chodziła z głową w chmurach, zastanawiając się przy tym, który z jej przyjaciół jest przystojniejszy. Nie! Oczywiście, jak każda nastolatka dostrzegała pewne cechy rysujące się w przedstawicielach płci przeciwnej, ale Kathy Reichs przedstawiła to bardziej naturalnie. Nie było tu sztuczności i na siłę wciskanego wątku romantycznego.

Tym co dawało mi bardzo dużą radość, to idealna kreacja bohaterów! Żadem z nich nie był szablonowy, czy irytujący. Każdy miał swoją historię i wyłączne cechy, dzięki czemu, mogłam ich dogłębnie poznać, by na koniec się z nimi zżyć i ich pokochać. Z pewnością na długo pozostaną w mojej pamięci.

Kathy Reichs stworzyła książkę pełną niebezpieczeństw, zwrotów akcji i tajemnic, które na długo nie pozwolą Wam się oderwać od pędzącej fabuły, niezatrzymującej się ani na sekundę. Tutaj niczego nie można być pewnym. Jeśli sądzicie, że przejrzeliście książkę na wylot, to nie łudźcie się. Na pewno się mylicie. Akcja zaserwuje Wam coś czego niewątpliwie się nie spodziewaliście. Jesteście gotowi na kaca książkowego, niezapomnianą przygodę i ryzyko? Jesteście gotowi na Wirusy?
Layken

17 komentarzy:

  1. Tytuł kojarzę, ale tylko na tym kończy się moja znajomość Wirusów. No i od razu czuję, że mi się spodoba, ponieważ jeżeli bohaterowie są dobrze wykreowani ja jestem kupiona :D Tacy z krwi i kości plus główna bohaterka która nie irytuje? Tą powieść zdecydowanie chcę przeczytać:) Buziaki!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kojarzę tylko tytuł, ale Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca. Ostatnio mam ochotę na książki z wartką akcją, więc to coś dla mnie. :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaję się bardzo ciekawa :)
    //Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm... chyba się skuszę, bo brzmi bardzo zachęcająco. Osobiście nie przepadam za przesłodzonymi wątkami r omantycznymi
    Zapraszam do mnie,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka wydaje się interesująca, chociaż tak do końca nie jestem do niej przekonana

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna interesuje mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowita recenzja mam ochotę teraz ubrac się wsiąść w autobus i pojechać do księgarni po tę książkę :) To przez ciebie !!! I co ja mam teraz zrobić :( dobrze że dostałam na święta kartę do empiku :D wykorzystam ją na tę książkę :D od razu chyba kupię całą trylogie :D pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Służę pomocą! :D Cieszę się, że Cię zachęciłam, bo ta książka to coś genialnego!

      Usuń
  8. Muszę być na nie gotowa, po takiej recenzji nie można nie przeczytać. Zwłaszcza, że nie ma tam jak napisałaś:"nie było wyraźnie wyrytego wątku romantycznego.!". To mnie przekonało. Już zaczynam szukać książki.
    Dzięki za to, że ją w końcu przeczytałaś, bo pewnie nie usłyszałabym o niej
    Pozdrawiamy
    Jadwiga i Zając
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jestem ustawiona w kolejce w bibliotece :) Za niecały miesiąc powinna być moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę udanej lektury!:D

      Usuń
  10. Książka wydaje sie być naprawdę interesująca. Mam nadzieję, że będę mogła ją jak najszybciej przeczytać! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko, uwielbiam takie historie *o* Właściwie to chyba jedyną książką z labolatoriami w tle jaką czytałam jest "Geneza" (dotychczas oglądałam jedynie filmy). Średnie to było... Mam nadzieję, że "Wirusy" będzie o wiele lepsze książką.
    Pozdrawiam
    welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem gotowa!! :D Od jakiegoś czasu miałam chęć na tę książkę, ale teraz... przez Ciebie chcę już, teraz zacząć czytać :D Dobra kreacja bohaterów, niezły pomysł na fabułę... kurczę... wygląda na to, że ta pozycja naprawdę mi się spodoba :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Samo to, że nie ma powszechnego wątku romantycznego przyciąga.
    Nie mowię, że nie :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Samo to, że nie ma powszechnego wątku romantycznego przyciąga.
    Nie mowię, że nie :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń