czwartek, 3 marca 2016

After. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem - Anna Todd

tytuł oryginału: After We Collided
wydawnictwo: Znak
ilość stron: 758
polska premiera: 6 kwietnia 2015
cykl: After (tom2)

Kiedy Tessa dowiedziała się jaki sekret skrywał przed nią Hardin, była pewna, że to już koniec ich związku. Nie przypuszczała jednak, że będzie to tak trudne. Mimo wszystko Tessa nadal darzy go uczuciem i nawet wbrew sobie cały czas ich drogi się krzyżują. Lecz czy tak głęboka rana jest w stanie się zagoić, by na nowo wypełniła ją tylko i wyłącznie miłość?

Po drugi tom After sięgnęłam z czystej ciekawości, bo po zakończeniu pierwszego tomu nie mogłam przestać się zastanawiać w jakim kierunku potoczy się ta historia. I z początku cieszyłam się, że Anna Todd właśnie tak pokierowała akcję, ale później ten pociąg zaczął zbaczać z torów, którymi ja osobiście chciałabym, aby dalej mknął.

Na wstępie wszystko wskazywało na to, że główna bohaterka będzie trzymać się swoich postanowień i nie dopuści do siebie tego, kto ją tak skrzywdził i właśnie to sprawiło, że w mojej głowie pojawiła myśl "kurczę, ta książka może być naprawdę dobra!". Ale zbiegiem czasu Tessa coraz bardziej denerwowała mnie swoimi wyborami, a Hardin swoim niedojrzałym zachowaniem. Mniej więcej w połowie książki całość przybrała tak monotonny obrót, że czytałam na siłę i chciałam jak najszybciej skończyć te ponad siedemset stron.

W drugim tomie Aftera nie ma tak naprawdę nic wartego uwagi. Ta kontynuacja jest jakby odzwierciedleniem swojej poprzedniczki. Po prawdzie Anna Todd zaserwowała mi wszystko, o czym mogłam przeczytać w pierwszym tomie, tylko 'bardziej'. Więcej kłótni, więcej nieporozumień, więcej bezsensownych kłótni, więcej niezdecydowania i więcej seksu. Idzie się wynudzić, prawda? Ta jednostajność stała się w pewnym momencie przytłaczająca, bo gdy bohaterowie wyznawali sobie miłość i szli do łóżka, to w następnym momencie miała miejsce gigantyczna kłótnia, potem rozstanie, a później wszystko zaczynało się od nowa.

Jedynym plusem w tej pogmatwanej i przewidywalnej historii był styl Anny Todd. Od początku mojej przygody z jej twórczością polubiłam pióro tej autorki, bo jest naprawdę wciągające i potrafiło mnie zatrzymać przy lekturze, nawet wtedy, gdy chciałam dać sobie spokój i zająć się czymś innym. Natomiast zupełnie odwrotnie było z bohaterami, którzy w dalszym ciągu byli płytcy, niezdecydowani i mimo wielokrotnych zapewnień popełniający te same irytujące błędy.

After to seria dość kontrowersyjna i wzbudzająca u czytelników wiele emocji, niekoniecznie tych pozytywnych. Ja osobiście nie znienawidziłam obu tomów, chociaż, jak możecie wywnioskować, ten pierwszy podobał mi się bardziej. Niemniej jednak, po drugiej części nie jestem pewna czy chcę kontynuować tę serię, bo przypuszczam, że Anna Todd nie jest w stanie zaproponować mi nic więcej ponad to, co zawarła w pierwszych dwóch tomach.
Layken

22 komentarze:

  1. Po Twojej recenzji jakoś nieszczególnie mam na nią ochotę, chociaż kto wie, moze jednak trafię gdzieś na nią ;)
    pozdrawiam cieplutko
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa After ale nie jest to seria, która muszę już teraz przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tej serii. Moja przyjaciółka poleca mi ją i muszę chyba w końcu się z nią zaznajomić :)
    Ale jakoś nieszczególnie mnie ciągnie :D
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam to jeszcze za czasów Wattpada i nie za bardzo przypadło mi do gustu więc nie sięgałam po wydanie papierowe :) Może kiedyś spróbuje jeszcze raz wziąć się za tą serie, bo do ostatniej nie wytrwałam.
    Pozdrawiam cieplutko super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam te same odczucia przy pierwszym tomie. Niby nuda, przewidywalność i irytujący bohaterowie, ale jest w After coś takiego, co ciągle trzyma czytelnika przy lekturze. Jak to możliwe? ;_;
    przystanek-bookstock.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam to jeszcze za czasów Wattpada i nie za bardzo przypadło mi do gustu więc nie sięgałam po wydanie papierowe :) Może kiedyś spróbuje jeszcze raz wziąć się za tą serie, bo do ostatniej nie wytrwałam.
    Pozdrawiam cieplutko super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja nie lubię tej książki. :/ Jest dziwna, bo wciąga, a zarazem jej nienawidzę przez te liczne powroty i rozstania.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiałabym przeczytać pierwszą część :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pisałam pod postem z recenzją pierwszego tomu, serię tę będę chciała kiedyś poznać, mimo że czuję do niej ogromne wątpliwości. Jednak zaciekawiła mnie nią jedna z uczestniczek "Walentynkowej KSIĄŻKOAMI", która właśnie relacjonowała jedną z części :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam pierwszy tom i nie mam zamiaru kontynuować tej serii. Książki są bardzo grube, a nie ma w nich nic zaskakującego. Główna bohaterka jest niesamowicie irytująca, Hardin trochę ratuje tę książkę :)
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Hah, w mojej klasie ostatnio panował szał na After. Ostatnio nawet koleżanka na luźnej wychowawczej czytała "pikantny" fragment. Kiedy wychowawczyni zobaczyła, że czytamy, zdecydowała, że mamy czytać głośno do całej klasy xD
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam tylko pierwszy tom tej serii i na pewno nie sięgnę po kolejne. Ta historia zupełnie nie przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam w planach tej serii, bo jakoś mnie nie ciągnie ku niej. Po prostu nie moja tematyka, a też wiele recenzji wskazuje na to, że to zwykłe lanie wody. Owszem - lubię opisy i ciekawe dialogi, ale nie przesadzajmy. No i bohaterowie też muszą coś wnosić.
    Pozdrawiam. :)
    http://bluszczowe-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takiej recenzji jak Twoja wiem, że dobrze zrobiłam, rezygnując z twórczości Anny Todd. Do teraz zastanawiam się, co autorka mogła opisać na 700-set stronach poza typowymi dla romansu schematami i irytującymi bohaterami, ale chyba nie chcę się przekonywać o tym osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kontrowersyjne powieści, więc planuję przeczytać całą serię. Szkoda, że kolejne części nie zachwycają tak jak pierwsza, ale zdarza się to często.

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam już o tej serii wiele sprzecznych opinii i zastanawiam się, czy warto po nią sięgnąć. Najbardziej boję się przewidywalności i schematyczności książki, bo ostatnio bardzo mnie to irytuje. Póki co nie planuję jej lektury, ale może kiedyś to się zmieni :)

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  17. Słyszałam, że jest to dość ciekawa seria. Jak narazie jeszcze nikogo nie udało się mnie do niej przekonać, ale po Twojej recenzji przyjrzę jej się dokładniej przy kolejnych odwiedzinach w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam pierwszej części i na razie nie mam jej w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o tej serii dużo. Teraz nawet czyta ją moja koleżanka i mówi, że jest boska, więc może i ja się skuszę. Ciekawi mnie, o czym jest cała historia :)

    Zapraszam do mnie,
    natchniona-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. A jednak mam :) Kontakt z czytelnikami to największy magnes bloga, fajnie byłoby gdybyś większą uwagę poświęciła komentarzom. Rozumiem, że nie każdy wymaga odpowiedzi, ale interakcja jest bardzo ważna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź! Na pewno wezmę ją pod uwagę :)

      Usuń
  21. Nigdy nie czytałam Harrego Pottera, jakoś nieszczególnie byłam do niego przekonana, ale ta książka i ta recenzja zachęcają jak najbardziej ;)

    Pozdrawiam,
    czytaninka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń