poniedziałek, 14 marca 2016

Na krawędzi nigdy - J. A. Redmerski

tytuł oryginału: The Edge of Never
wydawnictwo: Filia
ilość stron: 476
polska premiera: 22 stycznia 2014
cykl: Na krawędzi nigdy (tom1)
 "Zbieg okoliczności jest wygodnym wytłumaczeniem dla przeznaczenia."
Camryn znalazła się na życiowym rozdrożu, właściwie nie wiedząc co robić dalej. Życie zdążyło już okrutnie ją doświadczyć, co nadal wywołuje nieustanny ból we wspomnieniach. Pewnego dnia dziewczyna postanawia w końcu rzucić wszystko, przerwać monotonię jaka ją ogarnęła i wyruszyć w podróż donikąd. Na swojej drodze napotyka Andrew, który niespodziewanie staje się jej towarzyszem broni. Razem przemierzają stany w pogoni za życiem, ale czy po drodze zdołają odnaleźć siebie?

Słysząc o tej książce, nie mogłam doszukać się jej złej recenzji. Gdzieżbym na nią nie trafiła, tam rozpływano się nad świetnością tej historii. Jednakże nawet mimo tego nie byłam do końca przekonana do lektury Na krawędzi nigdy, bo czytając opis widziałam tylko zwykłe New Adult, z naprawdę piękną okładką. Jednak w końcu postanowiłam dać tej książce szansę i teraz absolutnie cieszę się ze swojej decyzji.

 Zaczynając tę książkę właściwie nie widziałam w niej nic szczególnego. Ci sami bohaterowie, z tymi samymi doświadczeniami, szukający w życiu czegoś, co uczyni je niezwykłym. Standardowy pomysł na historię z nurtu New Adult. Dopiero po pewnym czasie zaczynałam dostrzegać przebłyski niezwykłości, która z biegiem stron zaczęła dosłownie wyzierać z kart tej powieści. Po chwili, nawet nie wiem kiedy, byłam już w sidłach tej historii owładnięta jej spontanicznością i prostotą.

 Naprawdę spodobał mi się pomysł osadzenia fabuły w podróży. Dzięki temu nie było monotonnie i praktycznie cały czas się coś działo, dlatego nie mogło być mowy o nudzie. Akcja cały czas była w ruchu i tak naprawdę można było spodziewać się wszystkiego. Autorka potrafiła mnie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a ostatnie strony czytałam z rosnącym drastycznie napięciem, bo pani Redmerski postawiła przede mną wydarzenia, które po prostu zapierały dech w piersiach.

Camryn i Andrew byli bohaterami dość schematycznymi, ale potrafili też wprawić mnie w konsternację.  Polubiłam ich, i choć pewnie ich imiona kiedyś umkną mi w zawirowaniu dziesiątek innych historii, to mam nadzieję, że zapamiętam chwile z nimi spędzone, bo mimo tego, iż były niekiedy pełne wzruszenia to potrafiły wywołać na mojej twarzy uśmiech.

Na krawędzi nigdy bazuje na różnicy między przypadkiem a przeznaczeniem. A właściwie całkowitym jej braku. Pani Redmerski w piękny sposób pokazała mi, że właściwie jedna, spontaniczna i z pozoru bezsensowna decyzja może zaważyć o miłości, życiu i o szczęściu. Wraz z biegiem stron zaczynałam pojmować, że najpiękniejsze chwile to te całkiem spontaniczne. Te, których nie da się zaplanować. Bo żeby być szczęśliwym wcale nie trzeba mieć zaplanowanego każdego dnia co do minuty. Pani Redmerski w swojej książce pokazuje, że opłaca się zostawić za sobą wszystko i po prostu chwytać dzień.
Layken

34 komentarze:

  1. Super recenzja :D, a książkę uwielbiam :D zakochałam się w niej od początku ;) Takiej spontanicznej przygody jeszcze nigdy nie przeżyłam.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, jaka piękna okładka! Zauroczyłam się! Będę wypatrywać! :)) Recenzja bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty będziesz moją mistrzynią, która bije rekordy w składaniu długich zdań.

    " Polubiłam ich, i choć pewnie ich imiona kiedyś umkną mi w zawirowaniu dziesiątek innych historii, to mam nadzieję, że zapamiętam chwile z nimi spędzone, bo mimo tego, iż były niekiedy pełne wzruszenia to potrafiły wywołać na mojej twarzy uśmiech." Długie - strasznie długie.

    oraz mam problem z tym zdaniem :

    "Na krawędzi nigdy bazuje na różnicy między przypadkiem a przeznaczeniem. A właściwie całkowitym jej braku." to na czym bazuje ? na braku przypadku czy na barku przeznaczenia ?

    Ja się nie czepiam, tylko nie rozumiem tego zdania :)

    W całości twoja recenzja bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie zastanawiałam się czy nie podzielić tego zdanian ale cóż, zostałam przy swojej pierwotnej decyzji :))
      A bazuje na całkowitym braku różnicy:)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. :) teraz przeczytałam kolejny raz to zdanie - ewidentnie na braku różnicy wybacz to ciężki dzień w pracy odłączył mi tok myślenia :)

      Usuń
    3. Nie ma sprawy :D W pełni rozumiem )

      Usuń
  4. Jedna z moich ulubionych serii, szkoda że już za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Długie zdania wciąż się pojawiają, ale widzę że nad nimi pracujesz :) Nie podobają mi się powtórzenia. "Nie byłam do końca przekonana." Za chwilę "nie widziałam w niej nic szczególnego." "Widziałam zwykle new adult" Innymi słowami, ale ten sam przekaz.

    Twierdzisz, że bohaterowie potrafili wprawić cię w konsternację. Brakuje mi informacji dlaczego.

    Podoba mi się nawiązania przedstawionego na początku cytatu do podsumowania. Stworzyło to fajną klamrę. Widać, że przemyślałaś recenzję :) Kolejny tom też jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę nad tym pracować :)
      Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła go poznać :)

      Usuń
  6. Jak czytałam drugi akapit Twojej recenzji, czułam się, jakbym to ja go napisała. Tak bliźniaczo podobne myśli miałam zanim przeczytałam tę książkę. Cieszę się, że na końcu tej recenzji również mogłam zgodzić się z Twoją opinią. Kocham tę historię! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie bardzo się cieszę i bardzo Ci dziękuję, bo to przez Twoją recenzje w końcu zabrałam się za tę historię, a tak to pewnie jeszcze długo stałaby na półce :D

      Usuń
  7. Bardzo fajna recenzja, po której sama z chęcią mogłabym sięgnąć po tę pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że wkrótce uda Ci się ją przeczytać :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o tej książce, a szkoda bo wydaje mi się, że przypadłaby mi do gustu. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja, jak niektórzy, nie czytałam tej książki, ale mam nadzieję, że gdzieś na nią trafię. Fabuła wydaje się być bardzo ciekawa. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna recenzja i przepiękna okładka książki. Z pewnością przeczytam tą pozycję.
    Www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja, szczerze mówiąc, często boję się tych powieści, które są opiewane przez bloggerów w recenzjach ze wszystkich możliwych stron. Boję się, że zobaczę w nich coś, co nie powinno w ogóle przejść do druku i nie będę wiedziała jak napisać recenzję... Jenak zwykle te obawy się nie sprawdzają. Czytam bloggerów, którzy nie kłamią :)
    Pozdrawiam
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje obawy, bo mnie samą takowe często dopadają, ale cóż, kto nie ryzykuje ten nie ma :D
      Również pozdrawiam

      Usuń
  12. Ta książka bardzo mi się podobała, jestem nią zachwycona! Z pewnością jeszcze kiedyś do niej wrócę!
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twój zachwyt! Jest naprawdę wyjątkowa! :)

      Usuń
  13. Książki nie czytałam i nie jest na mojej liście książek do przeczytania, ale jeśli kiedyś mi wpadnie w ręce to kto wie. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wtedy dasz radę ją poznać :)

      Usuń
  14. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale w wolnym czasie na pewno po nią sięgnę!
    Pozdrawiam cieplutko ♥

    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto!
      Również pozdrawiam

      Usuń
  15. Fajna kolorystyka, bardzo przejrzysty wygląd całości jak i poszczególnych recenzji. Słyszałam o książce, a swoja recenzją przekonałaś mnie aby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i mam nadzieję, że Tobie również się spodoba :)

      Usuń
  16. Bardzo bym chciała przeczytać :) Okładka przepiękna :) Bardzo dobra recenzja :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak tu magicznie! Mam ochotę na tę pozycję. W sumie dawno nie czytałam o niej recenzji ale twoja mnie zachęciła :)
    Zapraszam na konkurs do mnie w wolnej chwili :)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam I polecam wszystkim :)
    Recenzja nie daje wyboru, ten kto nie czytał powinien to nadrobić. Uwielbiam czytać recenzje gdzie występują cytaty (dzięki nim mam ochotę na przeczytanie książki).
    Pozdrawiam
    www.degustacjaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam powieść już jakiś czas temu jednak zapadła mi w pamięć. Ogólnie pamiętam, że wątek tatuażu i nawiązania do mitologii mnie urzekł, ponieważ do mitologii zwłaszcza greckiej mam słabość:) Książkę czytało mi się lekko, w jeden wieczór:) Nadal nie sięgnęłam po drugi tom, ale będę musiała to zmienić. Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten wątek z tatuażem był naprawdę genialnym pomysłem!
      Również pozdrawiam

      Usuń
  20. Jakoś mnie nie ciągnie ku temu, aby nadrobić tę serię. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham te książkę całym moim serduszkiem <3
    Jest najlepszą książką ever i nie długo mam ochotę ją sobie odświeżyć :D

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak bardzo chcę przeczytać tę pozycję *o* Wpasowuje się w moje klimaty *o*

    OdpowiedzUsuń