poniedziałek, 28 marca 2016

[przedpremierowo] Chłopak, który stracił głowę - John Corey Whaley

tytuł oryginału: Noggin
wydawnictwo: Otwarte
ilość stron: 350
polska premiera: 13 kwietnia 2016
"Niektórzy ludzie mówią, że umieranie w samotności jest gorsze niż sama śmierć. Może powinni spróbować samotności za życia. Człowiek zaczyna się dziwić, że w ogóle interesował go powrót."
Śmierć to ciężka sprawa. Jest zawsze obecna w naszym życiu. Czasami mniej, a czasami bardziej, ale to tak naprawdę nie ma znaczenia, bo głęboko w naszej podświadomości mamy to poczucie, że przyjdzie taki dzień, kiedy w końcu będziemy musieli się z nią zmierzyć. A dla Travisa ostateczny czas zbliża się nieuchronnie wielkimi krokami.

Chłopak w wieku szesnastu lat zachorował na raka. Nieuleczalnego raka. Okres leczenia był najcięższym w jego dotychczasowym życiu, a męka przez jaką przechodził powoli zaczęła odbierać mu chęć do dalszej walki. I gdy jego koniec był już niemal przesądzony, Travis dowiedział się o szalonym eksperymencie. Wbrew wszelkiej logice, popędzany zmęczeniem i czasem jaki mu został - zgodził się. A teraz, po pięciu latach od tamtej chwili, po pięciu latach tkwienia w zawieszeniu między życiem a śmiercią powrócił. Z własną głową na obcym ciele... Ale nie tylko to się zmieniło.

Wydawało Wam się, że transplantacja głowy jest niemożliwa? Mnie też, dopóki nie przeczytałam Chłopaka, który stracił głowę. Pan Whaley postanowił wznieść się na wyżyny absurdu i stworzyć coś, co w rzeczywistości nie miałoby racji bytu (na dzień dzisiejszy) i zrobił to w sposób niezwykły. A dlaczego? Ponieważ temat owej "głowy" wymodelował jako tło dla epizodów rozgrywających się w powieści. Tak naprawdę czytałam powieść o chłopcu, który stanął przed trudnym zadaniem. Musiał ponownie odnaleźć swoje miejsce w życiu, po tym jak zabrała mu je okrutna choroba.

Autor bierze nas na pasażerów powrotnej podróży Travisa. Skrzętnie opisuje i pozwala wyczuć nam wszystkie emocje, towarzyszące chłopakowi w nowym dla niego świecie. Mamy okazję śledzić, jak każdy z osobna radzi sobie z tym, na co nie było prawie żadnej nadziei. Zaskoczeniem było dla mnie, jak mocno niemalże każdy aspekt poprzedniego życia Travisa uległ zmianie. Ta książka pokazała mi, że marne pięć lat, które wydawało mi się tak naprawdę niczym to w rzeczywistości szmat czasu, który dzielił Travisa od życia "sprzed". I autentycznie podobało mi się, że John Whaley nie postawił na melancholię, która w takim temacie mogłaby wydawać się wiodąca. Autor wplótł zaś w swą książkę mnóstwo dobrego humoru, który skutecznie ubarwił całą historię.
"-W moim pokoju chyba jest zdechły chomik. Więc twój wydaje się przytulny.
-Chyba?
-Wiem tylko, że mieliśmy chomika, a potem nie mieliśmy chomika. Obok mojej szafy leży spora sterta ubrań i innych śmieci.
-Czy twój tata nie jest przypadkiem weterynarzem?
-Jest. Nie mów mu. On myśli, że zakopaliśmy go w ogrodzie."
Postacie, które poznałam podczas lektury są jedną z lepszych stron tej książki. Autor każdemu z nich poświęcił choć chwilę, co doskonale widać. Nie odniosłam wrażenia, że któraś z nich była tam przypadkiem, a o innej wiem za mało, aby zbudować sobie kompletny obraz. I choć w niektórych momentach nie rozumiałam ich postępowania, miałam nadzieję, że zrobią coś tak, a nie inaczej, to nie byli papierowi. Byli prawdziwi.

Chłopak, który stracił głowę to historia inna niż wszystkie. Choć, tak, jest to młodzieżówka, która ma  skłaniać do refleksji i ukazywać wiele aspektów młodzieńczego życia. Jednakże w sposób oryginalny, choćby przez samo niewiarygodne tło, które mnie osobiście zaintrygowało na tyle, bym chciała poznać tę książkę. Bo nie czytałam jeszcze książki podobnej do tej. Nigdy nie sądziłam nawet, że ktoś będzie w stanie stworzyć tak oryginalną, szaloną i wymyślną historię. Może ta pozycja zaginie kiedyś w morzu innych, jednakże dam sobie głowę uciąć, że tak nietypowej nie znajdziecie!

Za możliwość przeczytania Chłopaka, który stracił głowę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!

                                                                   Layken

27 komentarzy:

  1. Wszyscy zachwalaja tą powieść, a do mnie fabuła jakoś nie przemawia :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka intryguje mnie już od pewnego czasu. Jestem bardzo ciekawa w jaki sposób autor przedstawił wątek z transplantacją głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę tej książki, pomyślałam, że to jakiś poradnik czy coś innego w tym guście, ale nie spodziewałam się, że będzie to coś, co mnie zainteresuje, hahah :D
    Chyba po nią sięgnę, bo lubię tego typu klimaty, a jak jeszcze zmusza do refleksji, tym bardziej chcę poznać historię "chłopaka, który stracił głowę" :D
    U mnie recenzja "Magonii", serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jego historia jest jak najbardziej poznania warta :)

      Usuń
  4. Jeju! Naprawdę wydaje się bardzo ciekawa! Nie mogę się doczekać kiedy po nią sięgnę!

    Pozdrawiam cieplutko ♥
    http://sleepwithbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie niedawno skończyłam czytać tę lekturę i była świetna!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że dodałaś instagrama w takiej formie :)

    Jest zawsze obecna w naszym życiu. - zawsze wskazuje, że śmierć jest obecna nieprzerwanie, a to nieprawda. Jest obecna w życiu każdego z nas, wiem że chciałaś podkreślić fakt, że występuję naturalnie.

    historia inna niż wszystkie - frazes często powtarzany :)

    Fajnie, że zwróciłaś uwagę na drugie dno powieści :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam się w końcu za tego instagrama wziąć :D
      Dziękuję za zwrócenie uwagi i następnym razem bardzo zwrócę uwagę na dobór słów :)

      Usuń
  7. Czekam i czekam na premierę! Wiele dobrego słyszałam i już się nie mogę doczekać aż ją dorwę i pożrę :)

    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że Travis i jego historia przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawi mnie ta książka, szczególnie że pomysł na fabułę jest bardzo oryginalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie tego się obawiam - że książka po prostu zatonie w morzu innych, podobnych. Niby historia "inna niż wszystkie", ale mówiąca o tych samych wartościach i problemach. Niby nietypowa, ale mam wrażenie, że coraz częściej możemy spotkać się z "nietypowymi" książkami, co już nie czyni ich takimi. Jeżeli wpadnie w moje ręce przypadkiem, np. w bibliotece lub przez jedną z koleżanek, to przeczytam, ale nie zapowiada się, żebym miała ją kupować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za nietypowy w tej książce uważam przede wszystkim pomysł, bo masz rację, że wartości w niej zawarte są podobne do tych z innych książek. Jednak właśnie ten pomysł uczynił je w mojej opinii bardziej odcinającymi się na tle innych :)

      Usuń
  10. Książkę czytałam i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł na fabułę, ale czy inny niż wszystkie? Jakoś nie czuję się przekonana, choć widać, że na Tobie powieść zrobiła dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł sam w sobie jest zdecydowanie inny :)) Zachęcam do spróbowania :))

      Usuń
  12. Świetna recenzja. Już sam tytuł mnie zainspirował, a po Twojej recenzji mam ochotę sięgnąć po lekturę. Także wpisuję na listę : muszę przeczytać ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc czekam na Twoje wrażenia z lektury:))

      Usuń
  13. Pomysł na fabułę jest oryginalny, a przez to fascynujący i cieszę się, że również będę miała okazję przeczytać tę powieść przedpremierowo - w najbliższych dniach na pewno się za nią zabiorę :D Cieszę się, że pomimo dramatycznej fabuły książce nie brakuje humoru, jestem nią naprawdę zaintrygowana ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, humor to jeden z największych plusów tej historii! :))

      Usuń
  14. Jestem pod wrażeniem twojej recenzji! Świetna :) jestem na tak, aby zapoznać się z tą historią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)) I polecam Chlopaka, który stracił głowę! :D

      Usuń
  15. Odkąd ta książka pojawiła się w zapowiedziach, ani przez chwilę nie przyciągnęła mojej pełnej uwagi. Może to kwestia okładki, a może tego, że wydawała mi się mocno Greenopodobna. Powiem Ci jednak, że po Twojej recenzji jestem szczerze zaintrygowana. Przekonałam się już kilka razy, że nasz czytelniczy gust nie różni się od siebie zbyt mocno, więc może powinnam Ci zaufać i dać tej powieści szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Cin że w pewnych momentach ta książka przypomina te Greena, ale mimo to była bardziej fantastyczna :) Także naprawdę zachęcam do sięgnięcia :D

      Usuń
  16. Jestem bardzo ciekawa oryginalnego tła, o którym piszesz. Chętnie przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawią mnie książki o tej tematyce, więc pewnie kiedyś sięgnę i po tę :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam wszystko, co nietypowe, więc teoretycznie rzecz biorąc, powinnam szybko przeczytać tę książkę :P Ale sama nie wiem... jest w niej coś intrygującego, jednakże z drugiej strony coś mi mówi, że to nie do końca mi się spodoba :P

    OdpowiedzUsuń