poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno - Kirsty Moseley

tytuł oryginału: The Boy Who Sneaks In My Bedroom Window
wydawnictwo: HarperCollins Polska
ilość stron: 351
polska premiera: 16 marca 2016
"Nie powinnam była liczyć na szczęśliwe zakończenie. Takie zdarzają się tylko w bajkach."
Amber od najmłodszych lat miała w życiu trudno. Dorastanie z despotycznym ojcem, który wpada w furię za każdym razem, gdy coś idzie nie po jego myśli, może zostawić głęboką ranę i przejawiać się w różny sposób w dorosłym życiu. Jednakże dziewczyna ma skuteczne lekarstwo, które pomaga jej ranom powoli się zabliźniać. To lekarstwo codziennie zakrada się do niej przez okno...

Jeszcze na długo przed premierą tej książki w Polsce chciałam ją przeczytać. Sam pomysł wydawał mi się naprawdę cudowny, mimo że opiera się na schematach. I gdy w końcu zobaczyłam ją w zapowiedziach, wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać, aby dowiedzieć się jak ten pomysł wygląda. A kiedy Chłopak, który... w końcu trafił w moje ręce byłam naprawdę podekscytowana. I to podekscytowanie z każdą kolejną stroną zaczęło opadać, bo w rzeczywistości nie było tak cudownie jak sobie wyobrażałam.

Początek był bardzo obiecujący. Prolog rozbudził moje czytelnicze zmysły i byłam gotowa na naprawdę genialną historię, ale później wydarzenia jakby spowolniły bieg, a potem przez długi czas nie chciały obrać szybszego tempa. Przez tę pierwszą połowę książki miałam do czynienia z tak naprawdę zwykłą historią okraszoną gwałtowną miłością. Nie potrafiłam dostrzec tam nic, co wyróżniłoby ją na tle innych pozycji, które mam już za sobą. Wszystko wydawało mi się zwykłe i przeciętne. I mimo to, że czytało się bardzo przyjemnie, czułam się w pewnym stopniu zawiedziona.

Jednakże, gdy połowa historii była już za mną, odetchnęłam z ulgą, bo akcja nareszcie ruszyła! Pani Moseley zaczęła rzucać we mnie coraz to nowymi i niejednokrotnie szokującymi wydarzeniami. Z uwagą śledziłam każdy ruch bohaterów. I chociaż czasem wszystko toczyło się dosyć przewidywalnym torem, to mnie osobiście takie rozwiązania satysfakcjonowały. W końcu zaczynałam dostrzegać w tej książce wartość, która czyniła ją w pewnym stopniu wyjątkową. Bo mimo tego słabego początku, koniec końców Chłopak, który... trafił do grona tych lubianych przeze mnie książek.

Inaczej było z bohaterami grzejącymi główne miejsca w tym przedstawieniu, bo już od samego początku zyskali moją sympatię. Potrafili mnie rozbawić i rozczulić swą troską, jak Jake. Posiedli też umiejętność, dzięki której mogli mnie totalnie zauroczyć, jak Liam.  Byli też w stanie porządnie mnie zirytować, jak Amber. Taka mieszanka przedstawiała się znakomicie, na kartach tej powieści i mimo dosłownie kilku niedociągnięć pod tym względem bardzo polubiłam całą trójkę, jak i postacie poboczne, bo autorka bardzo dobrze sobie z nimi poradziła.

Kirsty Moseley w swojej z pozoru błahej i banalnej historii porusza poważne problemy, z którymi mierzy się prawdopodobnie nie mała ilość dorastających dzieci i nastolatków. Ukazuje długotrwały proces mierzenia się z cieniami przeszłości, które nękają w snach, czy nawet w zwykłej codzienności. Pokazuje jakie skutki może wywrzeć na przyszłości trudne dzieciństwo. Obrazuje również silną miłość, jednak nie tylko damsko-męską, a miłość między rodzeństwem, gdy każde z nich oddałoby za drugie życie. To było jedno z piękniejszych przesłań tej historii i zachęcam Was, aby poznać też inne. Mimo ciężkiego początku.

Za egzemplarz recenzencki bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.
Layken

32 komentarze:

  1. Co tu dużo mówić, to nie mój typ literatury i po prostu nie mam ochoty po takie coś sięgać. Ale widzę, że ostatnio jest o tej książce nieco głośno ;D
    http://drewniany-most.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka zdecydowanie nie spodoba się każdemu. Trzeba po prostu lubić ten typ, aby podczas lektury czerpać z niej przyjemność :)

      Usuń
  2. Wydaje mi się, że to nie jest coś dla mnie, bo słodkie i cholernie romantyczne, ale z drugiej strony chcę to przeczytać :D http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie, strasznie, strasznie chcę przeczytać tę książkę! Ostatnio mam jazdę na NA, a ta powieść ma tak intrygujący opis, że czuję potrzebę jej posiadania! No i właśnie chodziło mi po głowie coś tak słodkiego i romantycznego... Jeszcze jej nie mam, a już się jaram ;)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie się za nią rozglądać, bo jeżeli bardzo lubisz NA, to najprawdopodobniej bardzo Ci się spodoba! :)

      Usuń
  4. Na ten gatunek musi najść mnie ochota. Najczęściej, niestety za bardzo się nastawiam, a że trochę już tego typu pozycji przeczytałam to schematy stają się przytłaczające. Mimo wszystko sięgam, bo zdecydowanie mają coś w sobie:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schematy to duży problem ostatnimi czasy, ale myślę, że ta książka może się obronić :)

      Usuń
  5. Niestety, ale u mnie było CAŁKOWICIE odwrotnie - ta historia sprawiła, że załamałam ręce zastanawiając się, dlaczego tak dobry pomysł na fabułę i jej problematykę, został tak kiepsko wykonany. Do tego bohaterowie jak dla mnie całkowicie przerysowani, a Amber była irytującą, napaloną nastolatką. No ale gusta są różne. :D
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie spodziewałam się takiej opinii. Widać są i złe recenzje, jak to z książkami zawsze bywa.
      Przerysowane postacie potrafią być na prawdę denerwujący. Przeczytam kiedyś by się sprawdzić jak ja na nich zareaguję. :)
      Miłej nocy i dnia
      Jadwiga z Zajęczej Nory

      Usuń
    2. Ja akurat bohaterów naprawdę polubiłam, i choć treść nie byłą dla mnie tak dobra jak oni, to uważam, że dała radę :)

      Usuń
  6. Zastanawiam się od pewnego czasu nad tą książką i możliwe, że kiedyś ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja. Czytałam oststnio o tej książce. Zastanawiam się ciągle...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kończę już czytać tę książkę i jak na razie bardzo mi się podoba, ale więcej napiszę w swojej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam już parę negatywnych opinii i to właśnie one grają pierwsze skrzypce w kwestii wyboru lektury. Skoro kilka osób wytknęło jeden i ten sam problem, to - według mnie - jest coś na rzeczy. Dlatego też pozytywna ocena już na mnie nie działa. Podziękuję. :)
    Pozdrawiam!
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, bo jednak pozytywne recenzje często bazują na guście recenzenta, a z tym, jak wszyscy wiemy, bywa bardzo różnie :))

      Usuń
  10. Różne opinie czytałam o tej książce i chociaż początkowo interesowałam się nią tak samo mocno, jak Ty (może głównie przez świetną okładkę), ostatecznie przestałam się za nią rozglądać, bo jednak sami bohaterowie nie są w stanie mnie przekonać. Chociaż kiedyś może przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. O tak, akurat okładka jest świetna, ale jak wiadomo, może ona nie być odzwierciedleniem treści, a tutaj w pewnym stopniu tak właśnie jest...

      Usuń
  11. A ja jestem bardzo ciekawa tej pozycji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie :)
      Ja tak samo. Ale jest tyle ciekawych książek, a tak niewiele czasu...

      Usuń
    2. Ahh, akurat z tym czasem mam ostatnio ogromne problemy...

      Usuń
  12. Słyszę różne opinie o tej książce, ale chętnie sama przeczytam, by wyrobić sobie własne zdanie ;)

    Pozdrawiam,
    Czytaninka

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz słyszę, ale mnie zachęciłaś. Może być na prawdę ciekawie. Dziękuję za tę recenzję.
    Miłego dnia :)
    Jadwiga
    Zajęcza Nora

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdecydowanie nie dla mnie hahahaha, nie wiem co to takiego, ale już od pierwszego zetknięcia z tą ksiażką coś mnie odpychało

    http://ksiegoteka.blogspot.com/
    Konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapowiada się ciekawie :>
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Już gdzieś czytałam o tej książce i powiem Ci, że na prawdę mnie zaciekawiła. Jak gdzieś ją znajdę to przeczytam.
    Obserwuję :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  17. Z chęcią sięgnę po tę książkę. Już po zobaczeniu zapowiedzi wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Trochę przeraża mnie ten początek, jednak w moim przypadku ciekawość praktycznie zawsze zwycięża i nie takie już książki czytałam, by poznać jedynie zakończenie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Słyszałam już wiele różnych opinii na temat tej książki, ale raczej nie sięgnę po nią. Raczej nie przepadam za powielaniem schematów, a boję się, że w tej powieści nie znalazłabym nic nowego ani oryginalnego.

    Pozdrawiam
    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam, ale... tylko do pewnego momentu, potem zrobiło się dla mnie zbyt cukierkowato i tylko przejrzałam sobie, co się stanie dalej :P No i główna bohaterka była dla mnie wkurzająca. Wątpię, bym kiedyś przeczytała całość xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie nie dla mnie :D
    Tytuł intrygujący, ale sam opis i czytane recenzje... :D I sam gatunek xD

    OdpowiedzUsuń