środa, 18 maja 2016

Czytelnicze Nawyki Tag

Za nominacje bardzo dziękujemy Wiktorii z bloga Wiktoria czyta razem z wami!

Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania?
Raczej nie, bo czytam w różnych miejscach w zależności od tego, gdzie jestem. Często jednak zasiadam z książką na swoim własnym łóżku :)

Czy podczas czytania używasz zakładki, czy przypadkowych świstków papieru? 
W większości przypadków używam zakładek, choć czasami zdarzy się, że takowe przy sobie nie mam i wtedy wkładam między strony książki cokolwiek, co mam pod ręką.

Czy możesz po prostu skończyć książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Gdy czytam na spokojnie, w domu i nic mnie nie pospiesza, wtedy staram się dobijać do końca rozdziału, bo nie lubię zaczynać ponownego czytania ze środka przypadkowego zdania. Jednak, gdy czas goni lub gdy jadę autobusem, wtedy często urywam czytanie w środku strony.

Czy pijesz albo jesz podczas czytania? 

Zdarza się. Gdy nie mogę się oderwać od książki, bo jest tak genialna, potrafię nawet czytać ją podczas obiadu. No ale cóż, czego się nie robi dla wyjątkowych historii?

Jesteś wielozadaniowa? Słuchasz muzyki albo oglądasz telewizor podczas czytania?
Często zdarza mi się słuchać muzyki. I chociaż włączony telewizor mi nie przeszkadza, to raczej nie potrafię podzielić uwagi tak, by zrozumieć coś i z książki, i z ekranu.

Czy czytasz jedną książkę, czy kilka na raz? 

Jedną. Bardzo nie lubię zaczynać jakiejś książki, a następnie przerywać czytanie jej i rozpoczynać nową. Trudno mi się przestawić z jednego świata na drugi. Zdarza się jednak, że jakaś książka wymaga szybszego przeczytania, więc wtedy, chcąc nie chcąc, muszę przerwać tą czytaną aktualnie i rozpocząć nową.
Czy czytasz w domu, czy gdziekolwiek? 

I w domu, i gdziekolwiek. Nie ma znaczeniu w jakim miejscu się znajduję. Czytać mogę wszędzie :)
Czytasz na głos, czy w myślach?

W myślach :)

Czy czytasz naprzód, poznając zakończenie? Pomijasz fragmenty książki? 
Nie. Czytam chronologicznie, tak jak powinnam.
Czy zginasz grzbiety książek?
Nie. Staram się tego nie robić i przy pożyczaniu moich książek przestrzegam przed zaginaniem jej grzbietu.

Zaznaczasz swoje ulubione fragmenty? Jak?
Tak! Dawniej tego nie robiłam, ale teraz zaznaczam każdy fragment, który w jakiś sposób do mnie przemówi. Używam do tego kolorowych karteczek :>

Do wykonania tagu zapraszam:
Grażynę z bloga Czytaninka
Silver Moon Books obssesion
Layken

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe odpowiedzi. Sama powoli się przekonuje do zaznaczania ulubionych momentów w książkach kolorowymi karteczkami. Ułatwia mi to przede wszystkim pisanie recenzji. Ostatnio udało mi się i oglądać film i czytać książkę. :D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam tą całą zabawę z zaznaczaniem w okresie początków mojej pracy z blogiem i po jakimś czasie zauważyłam, że jest to bardzo pomocne w psaniu recenzji :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja lubię czytać w skupienia, choć najczęściej czytam w komunikacji miejskiej i tam staram się odseparować od głosów otoczenia :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie... może też go sobie zrobię ;)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czasami czytam kilka na raz, zależy którą wygodnie mi się nosi na uczelnię. A jak są jakieś bardzo obszerne to tylko w domu :)
    Ja kiedyś robiłam zdjęcia ulubionym fragmentom, teraz, tak jak ty, używam karteczek :)
    Pozdrawiam
    Jadwiga z Zajęczej Nory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy czytam akurat jakąś dość pokaźnych rozmiarów książkę, również staram czytać się ją w domu. Gdybym miała nosić ją cały dzień w torbie - moje plecy prawdopodobnie zawyły by w proteście...
      Również pozdrawiam

      Usuń
  5. Przy obiedzie jeszcze nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakbym miała czytać przy obiedzie to dostałabym tak w łepetynę, że zgroza! :D
    Ja także czytam na łóżku, chociaż też lubię posiedzieć wtedy w fotelu. Przyznam jednak, że to pierwsze jest wygodniejsze. ^^
    Przy czytaniu również lubię słuchać muzyki, ale takiej, by jej tekst nie wtrącał się w fabułę. Zazwyczaj wybieram wtedy utwory instrumentalne i wszystko jest w porządku.
    Do dzisiaj zastanawia mnie, jak można czytać kilka książek w tym samym czasie. Przecież wtedy mogą pomieszać nam się wszelkie fakty! Nie ogarniam tego, ale szczerze zazdroszczę tej umiejętności.
    Pozdrawiam. :)
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również kilka razy się oberwało, ale przy genialnie wspaniałych książkach to mniejsze zło :D
      Gdy zdarzy się, że czytam, np. dwie książki na raz staram się jakoś odgrodzić te dwa światy i w większości przypadków to nie przeszkadza, ale cóż... bywa różnie...
      Również pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja zwykle używałam kartek i śmieci jako zakładek, dopóki nie kupiłam sobie na Pyrkonie mojej epickiej zakładki z klątwą średniowieczna XD Teraz to mój mały artefakt, którego nie zostawiam :D
    Uwazanie na grzbiety, kolorowe karteczki... jejku, dziwnie mi się robi, gdy takie rzeczy czytam, bo ja... po postu czytam ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... to może brzmieć dziwnie :D Ale bardzo nie lubię pozaginanych grzbietów :>

      Usuń
  8. Kiedyś (ale przez krótki okres xD) zaznaczałam karteczkami jakieś fragmenty czy cytaty, ale potem stwierdziłam, że za dużo czasu mi to zajmuje, a ja chcę tylko czytać i poznać szybko dalsze losy bohaterów <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawie na wszystkie pytania odpowiedziałam tak samo XD
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak można czytać książkę od zakończenia?! To jak proszenie się o zasoilerowanie! Tak nie można i każdy kto tak robi powinien iść w nasze ślady i czytać chronologicznie wystrzegając się ostatniej strony aż do końca ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem twoim zupełnym przeciwieństwem czytam po kilka ksiązek naraz i tylko w jednym miejscu.
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://themessofbookie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety, ale ja zawsze doczytuję książki do końca. Nawet te niemiłosiernie nudne ;)

    OdpowiedzUsuń