poniedziałek, 2 maja 2016

Pół wieku na czarno - Marek Cieślak, Wojciech Koerber

tytuł oryginału: Pół wieku na czarno
wydawnictwo: Sine Qua Non
ilość stron: 352
polska premiera: 13 kwietnia 2016

Nie czytam biografii. Jakoś nigdy nie interesowało mnie poznawanie życiorysu osób w jakiś sposób znanych czy sławnych. Ale dla tej zrobiłam wyjątek. A dlaczego? Wspominałam kiedyś, że kocham żużel? Zawodników. Atmosferą towarzyszącą zawodom. Ten żużlowy światek, tylko dla niektórych znany od podszewki. I przede wszystkim za emocje, jakie ze sobą speedway niesie. A gdy połączyć mój ukochany sport z tak samo przeze mnie uwielbianym słowem pisanym - od razu wiedziałam, że to będzie coś. Coś przez duże C. I takie było.

Pół wieku na czarno to żużel oczami Marka Cieślaka, czyli człowieka znanego wszystkim miłośnikom czarnego sportu, jako byłego zawodnika i trenera z niekwestionowanymi sukcesami. W swojej biografii opowiada nam, jak to wszystko się zaczęło. Jak ruszyła jego kariera i jak się potoczyła. Znalazł też miejsce dla wielkich zawodników, którzy zapisali się na kartach historii tego sportu. Wyjaśnił kontrowersje krążące wokół swojej osoby. Nakreślił swoją pracę jako trenera w klubach, jak i również w reprezentacji. Jednym słowem - zawarł to, co taki ktoś jak ja, chciał tam znaleźć.

My, jako wierni fanatycy speedwaya, posiadamy wiedzę tylko o tym, co ujrzymy na scenie. Ale co dzieje się, gdy przedstawienie dobiegnie końca, a aktorzy zejdą z areny? Między innymi właśnie to przedstawia nam Marek Cieślak. Ukazuje kulisy dotąd większości nieznane. Przedstawia obraz niejednokrotnie wywołujący uśmiech na twarzy, ale nie zapomina o mankamentach nie jednorkotnie mających miejsce w tym sporcie. Dramaty, jakie niosą ze sobą kontuzje i śmiertelne wypadki na torze, które za każdym razem wstrząsały żużlowym światem. Bo żużel to piękno, które w swojej cudowności może okazać się dla wielu zgubne.

Pokłony należą się Wojciechowi Koerberowi, który spisał słowa Cieślaka. Z początku bałam się, że strasznie opornie będzie szło mi pochłanianie tak ciągłego tekstu, jakim jest właśnie biografia, ale Pół wieku na czarno jest przeciwieństwem mojego wyobrażenia o biografiach. Być może za sprawą niezwykle interesującego mnie tematu w niej zawartego, a być może właśnie Wojciecha Koerbera. W każdym razie uważam, że wykonał kawał dobrej roboty.

Cudownie było czytać o tym, co każdego roku, od kwietnia do października na okrągło nakręca moje życie i wokół czego kręci się wówczas nie tylko mój świat. Jestem bardzo szczęśliwa, że miałam szansę uzupełnić swoją żużlową wiedzę o rzeczy, o których nie miałam dotąd pojęcia. Marek Cieślak to osoba z ogromną wiedzą w obrębie tej dyscypliny, ale też zwykły człowiek, który oddaje się swoim pasjom, takich jak jazda na rowerze. Dopóki nie przeczytałam tej książki nie miałam pojęcia, że człowiek w jego wieku jest w stanie pokonywać na rowerze siedemdziesiąt kilometrów dziennie! Niesamowite.

Za możliwość przeczytania Pół wieku na czarno bardzo dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.
Layken

13 komentarzy:

  1. Rzadko czytam biografie, ale żużel oczami Marka Cieślaka brzmi interesująco. Może zrobię wyjątek i skuszę się na tę książkę.
    Pozdrawiam i obserwuję :*
    http://zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam i mam nadzieję, że wyniesiesz z tej historii tyle co ja :>

      Usuń
  2. Tak! Cieślak jest teraz trenerem Falubazu Zielona Góra!!! Kibicuję z racji tego, że Zielona Góra to miasto żużla. Jestem z okolic Zielnej Góry i od dziecka żużel i żużel!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak samo od dziecka tylko żużel, ale tyle że w innym mieście :D

      Usuń
  3. Interesowałam się żużelem, ale od czasu wypadku Darcego Warda przestałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamtego dnia ukazała się jedna z najciemniejszych twarzy tego sportu. Bo żużel jest piękny, ale bywa tragiczny. Darcy Ward był wspaniałym zawodnikiem i myślę, że w sercu nie jednego człowieka ten wypadek zostawił ranę...

      Usuń
  4. Lubię biografie od czasu do czasu. Odrywam się od powieści i fikcji żeby poznać świat ludzi, którzy istnieją. Szczerze mówiąc inaczej je oceniam, są mi w jakiś sposób bliższe. Żużlem się raczej nie interesuje, ale moja Mama tak, więc podeślę jej tytuł:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że jej się spodoba :)

      Usuń
  5. Mam znajomego, który jest wielkim fanem żużla. Polecę mu tę książkę;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To raczej nie dla mnie, ponieważ nie czytuję biografii, a także nie jestem fanką żużla :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Odezwij się do mnie na e-mail czarno_bialaem@o2.pl w sprawie EM Tour Ugly Love. Pisałam do ciebie:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo dobrze, że zauważyłam ten wpis ;) też uwielbiam żużel- to taki nasz rodzinny sport. muszę to przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytywałam biografii do czasu "Biegu po życie". Potem wszystko się zmieniło. Jednak żużlowa tematyka na razie mnie nie pociąga...
    Pozdrawiam,
    K. F. z www.kaniafrania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń