czwartek, 14 lipca 2016

TOP5 [ulubione pary literackie]

Dawno już na blogu ta seria postów została zapomniana, więc dzisiaj postanowiłam ją przypomnieć. Miłość jest często nieodłącznym kawałkiem książek, dlatego chciałam dzisiaj rozwinąć ten temat. Przed wami 5 moich ulubionych wątków miłosnych.
-kolejność przypadkowa-

Daemon Black i Katy Swartz [Lux]
Te dwójkę pokochałam już od pierwszych stron Obsydianu. Czy to razem, czy osobno wiedziałam, że już zawsze będę ciepło i z uśmiechem na twarzy wspominać chwile w ich towarzystwie. Nawet jeśli uczucie, które się w nich zrodziło było przewidywalne i typowe dla Young Adult, to ja byłam pod jego kompletnym wrażeniem. Z każdym tomem wzmacniało się ono coraz bardziej i chwile zapisane w sercach bohaterów i moim były nim dogłębnie przesączone. Nie raz potrafiło ono wywołać u mnie całą gamę emocji od śmiechu do wzruszenia, a karty tej powieści są dla tej miłości idealnym miejscem.
Peeta Mellark i Katniss Everdeen [Igrzyska śmierci]
Chyba nie ma tu osoby, która nie słyszałaby o tej dwójce, prawda? Ich uczucie oczarowało mnie w filmie, a potem kompletnie pochłonęło w książkach. Mam do tych bohaterów wielki sentyment, bo to od ich historii zaczęła się moja przygoda z czytaniem i już zawsze będę stawiać Igrzyska o kilka stopni wyżej przed innymi historiami. Miłość, która się między nimi stopniowo rodziła była delikatna i na początku nierozpoznawalna, ale z każdym rozdziałem i każdym tomem stawała się silniejsza i bardziej nierozerwalna. Powoli, ale skutecznie zatapiała w bohaterach (a szczególnie w Katniss) swoje macki, by już na zawsze zostać w ich sercach.

Ridge i Sydney [Maybe someday]
Wszystkie inne pary, które umieściłam w tym zestawieniu pochodzą z serii, w ciągu których miałam okazję zakochać się w bohaterach, jak i w tej niepowtarzalnej miłości, która się między nimi zrodziła. Ale historia, którą stworzyła Colleen Hoover jest tak samo genialna jak pozostałe. W ciągu tych kilkuset stron miałam okazję śledzić zupełnie szczerą, silną i gwałtowną miłość, która swe źródła w przepięknej muzyce. Śledzenie historii Sydney i Ridge'a było genialnym i wzruszającym procesem, który przypuszczam nie tylko umie wywołał całą skalę emocji.


Harry Potter i Ginny Weasley [Harry Potter]
Tak jak w filmie zupełnie nie rozumiałam jak to możliwe, tak dzięki książce zupełnie pokochałam tę miłość. I miliony, wraz z samą autorką na czele mogą mówić, że to błąd, że w tym uczuciu pozmienialiby dosłownie wszystko, to ja będę tego bronić, bo w mojej ulubionej serii ta para jest absolutnym strzałem w dziesiątkę. Genialnym dla mnie jest to, jak na przestrzeni tych kilku lat to uczucie mogło się rozwijać. Na początku pewnie nie było dla niego miejsca. Pewnie nawet nikt nie przypuszczał, że dziecięce zauroczenie dziewięciolatki przemieni się w coś szczęśliwego i na całe życie. Kiedy w Księciu Półkrwi w końcu znalazło się dla tej miłości miejsce, nawet nie wiecie jaka byłam z tego powodu szczęśliwa! Teraz mogę tylko składać J.K. Rowling ukłony, że tak to poprowadziła.

Jace Lightwood i Clary Fray [Dary Anioła]
Serię Dary Anioła rozpoczęłam na początku mojej czytelniczej kariery i absolutnie zakochałam się w całym świecie Nocnych Łowców. Fenomenalnym dodatkiem do całości był wątek romantyczny pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Uwielbiam tą niepewność, te emocje, które otaczały bohaterów pomimo tego, że to uczucie było jak zakazany owoc. Przez całe sześć tomów śledziłam z przyspieszonym biciem serca jak ich miłość zmienia swoje kierunki i w pewnym momencie staje na krawędzi ogromnego klifu grożąc upadkiem i całkowitym końcem, by za chwilę wzbić się w górę i mieć pewność, że wszystko przetrwa.

Layken

43 komentarze:

  1. Po pierwsze, jakoś jaśniej tu u Was. Aż mi dziwinie się patrzy :D
    Co do samego postu, całkowicie zgadzam się z wyborem Katniss i Peety. Uwielbiam ich od zawsze, ale moja ukochana para to Hannah i Garett z Układu. Nawet, jeśli z całego serca chciałabym stanąć na jej miejscu :D Kolejna para to Rush i Blair z "O krok za daleko" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam Twoich ulubionych par, ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie, by przeczytać O krok za daleko, więc mam nadzieję, że poznam chociaż tę :)

      Usuń
  2. Spośród wymienionych przez Ciebie pozycji kilka czytałam, więc z chęcią podzielę się moimi odczuciami. Po pierwsze, chyba dopiero teraz spotkałam się z osobą, która podzieliłaby moje zdanie o Peecie i Katniss! Nigdy nie widziałam Kotnej z Galem, młody piekarz od początkowych rozdziałów chwycił mnie za serce i nie puścił do samego końca. Nawet nie wiesz, jak serce mi się krajało podczas "Kosogłosa", gdy ich związek stanął pod ogromnym znakiem zapytania... Po drugie, Harry i Ginny zawsze byli moim OTP, zaraz po Jamesie i Lily. Tak, rzeczywiście, w filmie jest to co najwyżej śmieszne - dzisiaj oglądałam szóstą część Pottera i na widok Bonnie wiążącej buty Danielowi... po prostu wybuchłam śmiechem. W książce to było bardziej naturalne, choć też można by się przyczepić, że ich relacja z nową siłą rosła dopiero od Księcia Półkrwi. Ale tak czy tak, uwielbiam ich <3
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Nowicjuszki"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeta już od pierwszej części był również moim faworytem, a lektura Kosogłosa dla mnie też była torturą, zwłaszcza gdy uświadamiałam sobie, że to co między nimi było, mogłoby już nie wrócić...
      Ostatnio też oglądałam Księcia Półkrwi i bardzo się cieszę, że znam przebieg wątku Harry'ego i Ginny z książki, bo ten z filmu wyszedł naprawdę straszne sztucznie..
      Również pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja uwielbiam Aragorna i Arwene z ,,Władcy Pierścieni". To moja para numer jeden <3 A z wymienionych przez Ciebie to bardzo lubię Clary i Jace'a. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam jeszcze Władcy Pierścieni, bo cały czas mi z nim nie po drodze, ale mam nadzieję, że wkrótce poznam tę parę :)
      Równiez pozdrawiam

      Usuń
    2. też kocham te parę! :D jaka byłam szczęśliwa jak mój chłopak kupił mi ten sam naszyjnik, który miała Arvena :D

      Usuń
  4. Igrzyska Śmierci uwielbiam! A reszty książek nie czytałam. TAK. Nie czytałam Pottera :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Harry i Ginny - ja tam nic do tego nie mam, choć według mnie nie było to aż tak dobrze dopracowane, jakby mogło być :P
    Parka z Obsydianu - mnie Daemon tak irytuje, że nie wyobrażam sobie, abym w kolejnej części miała polubić tę parkę...
    Peety totalnie nie toleruję... Gale, Gale, Gale!!!! <3
    A dwóch pozostałych nie znam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Deamon i Peeta oczarowali już od samego początku :D

      Usuń
  6. Znam wszystkich. Jej. Zgadzam się z czterema parami, tylko Peta mi tu nie pasuje, jestem za Galem. Ale uwielbiam parę z Obsydiana :D Byli świetni. Harrego dopiero czytam, jestem na 4 części, ale oglądałam wszystkie części filmu po parę razy, więc wiem kto z kim będzie i jak to się skończy i jestem jak najbardziej za Harrym i Ginny.
    Pozdrawiam cieplutko WiktoriaCzytaRazemZWami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi Peta też nie odpowiada. ;)

      Usuń
    2. To mam nadzieję, że ich wątek z książki jeszcze bardziej Ci się spodoba :)

      Usuń
  7. Też uwielbiam Katniss i Peete! O reszcie(oprócz serii Lux) słyszałam/czytałam ale nie pałam większą sympatią :P Jace'a i Clary lubię, ale bez przesady :D
    Pozdrawiam, Julka z bloga http://czytnikdoksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeta w filmie mnie oczarował, był po prostu słodki :)
    Harry i Ginny jakoś do mnie nie przemówili, może dlatego że Harry był dla mnie aseksualny i ciągle traktowałam go jak dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takim stwierdzeniem się jeszcze nie spotkałam! :D I w sumie nigdy tak o Harrym nie myślałam :)

      Usuń
  9. Ja może jestem jakaś dziwna, ale Peeta mnie nie urzekł. Harry i Giny są fajną parą, ale w filmach ich sceny wywoływały mój śmiech, a nie zachwyt :)
    ściskam :*
    Latające książki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W filmach ich sceny 'miłosne' wypadły naprawdę sztucznie...

      Usuń
  10. Kocham Peete i to on bardzo, ale to bardzo pasował mi do Katniss, o wiele bardziej niż Gale. I na początku myślałam że jestem osamotniona w tych moich rozważaniach :) Co do Harry'ego i Ginny... Najpierw, gdy byłam młodsza, chciałam aby Rowling połączyła Wybrańca z Hermioną, ale teraz ta para o wiele bardziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zawsze wolałam Katniss z Peetą niż z Gale'em :) A za Harrym i Ginny jestem odkąd tylko przeczytałam całą serię :)

      Usuń
  11. Daemon i Katy <3 Jace i Clary *.* Same świetne pary!
    No może nie zgadzam się trochę z drugą! (Team Gale :D, ale wybaczam Ci to :*)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój Top 5 wygląda bardzo podobnie no może poza Katniss i Peetą
    Pozdrawiam serdecznie ☺
    themessofbookie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe zestawienie, moje raczej wyglądałoby nieco inaczej, ale to jak się domyślam za sprawą innego gustu czytelniczego :)
    Pozdrawiam serdecznie- strefawyobrazni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Peeta... Jeny, wybacz, ale go nienawidzę :D W stu procentach jenak zgodzę się z Clary & Jace - są cudowni!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie lubiłam Ginny, więc cóż, nie lubię jej związku Harrym, zupełnie go nie rozumiem :D Co do pozostałych par, to nie jestem w stanie powiedzieć cokolwiek, bowiem tych książek nie miałam okazji czytać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Harry i Ginny jak dla mnie nie są parą idealną - w ogóle ich relacja jakaś taka naciągana była :) ale sama Rowling powiedziała, że początkowo Harry miał być z Hermioną, więc... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kiedyś coś o tym czytałam, ale wg mnie Hermiona zawsze pasowała bardziej do Rona... :)

      Usuń
  17. Witam! Prowadzę bloga fanowskiego o aktorce Natalii Oreiro, którą możesz znać z telenoweli "Zbuntowany Anioł". Jeśli chcesz wiedzieć co się u niej dzieje, to zapraszam do odwiedzenia mojego bloga :)

    Poza tym robię szablony na blogi, więc jeśli chcesz mieć swój własny niepowtarzalny szablon, jakiego nie ma nikt na blogspot po prostu napisz do mnie :)

    Ps. Może dodamy się do obs? :)
    nataliaoreiro-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja osobiście wolę Gale'a. Moim zdaniem on bardziej pasuje do Katniss, a Peeta... no cóż nie przepadam za nim.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z par z "Harry'ego Pottera" chyba najbardziej wielbię Hermionę i Rona :D No dobrze, na równi z z Remusem i Tonks. Z "Igrzysk śmierci" również uwielbiam Katniss i Peetę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, też bardzo lubiłam Remusa i Tonks :)

      Usuń
  20. Uwielbiam Ridge'a i Sydney! To dla mnie też jedna z lepszych par literackich, po prostu cała ta książka wywołała we mnie mnóstwo emocji. :) Co do pozostałych, też polubiłam bardzo Harrego z Ginny. :)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta dwójka została naprawdę świetnie wykreowana, a ich relacja genialnie zarysowana :>

      Usuń
  21. Jeny, ja to nie znoszę Peety! Team Gale zdecydowanie :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszych trzech książek jeszcze nie czytałam, ale w stu procentach zgadzam się z "Harrym Potterem" i z "Miastem Kości". Nie wyobrażam sobie, żeby Harry był z Hermioną, ponieważ za bardzo do siebie nie pasują a świetnie pasuje im rola przyjaciół. W "Mieście kości" tylko czekałam na ten moment gdzie Jace i Clary będą okazywać do siebie uczucia.

    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga
    http://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie również Hermina i Harry pasują do siebie idealnie w roli przyjaciół :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  23. W końcu znalazłam osobę, która tak jak ja, lubi Katniss i Peetę razem! Mam wrażenie, że jest nas tak niewiele :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taak, strasznie dużo osób jest zdecydowanie za Gale'em! :)

      Usuń
  24. Muszę w końcu sięgnąć po ,,Igrzyska śmierci" :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Trochę rozczarował mnie twój wybór. Jeśli Igrzyska to tylko Katnis i Gale, jeśli Harry to tylko z Hermioną. Dary Anioła czytałam i jakoś mnie nie oczarowały.
    U mnie na pierwszym miejscu postawiłabym Patcha i Norę z serii Szeptem. A na drugim Warnera i Julię z Dotyku Julii.
    Pozdrawiam
    http://kociepelko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Daemon i Katy! Dla mnie też to naprawdę ŚWIETNA para! ^_^ ^_^ Chociaż z chęcią podkradłabym Daemona... xD
    Och, a ja Peety bardzo nie lubię! Dla mnie był taki jakiś... mdły :P Wolę Gale'a, stanowczo :P
    I nie jestem też za Harrym i Ginny, bo w sumie tak średnio przepadam za Ginny :D Ja od zawsze uważałam, że Harry i Hermiona stanowią świetną parę :D
    Darów Anioła nie czytałam :(
    Moje ulubiony pary pochodziłyby z Sagi Księżycowej :D Jak np. Scarlet i Wilk albo najlepsiejsza para Cress i Thorne! :D <3

    OdpowiedzUsuń