sobota, 6 sierpnia 2016

Mara Dyer. Zemsta - Michelle Hodkin

tytuł oryginału: The Retribution of Mara Dyer
wydawnictwo: YA!
ilość stron: 464
polska premiera: 17 czerwca 2015
cykl: Mara Dyer (tom3)

"To nasze wybory nas definiują, a nie zdolności." 

 Mara nie czuje się już sobą. Jałowa, obojętna i niezdolna do czegokolwiek. Nie wie gdzie jest i ma sporą wyrwę w pamięci. Pewna jest jednak, że Horyzonty nie są tym, czym zdawały się być na początku. Wkrótce dziewczynie zostaje podarowana możliwość ucieczki. Mara, odzyskując pamięć, wie kogo musi zabrać ze sobą. Ale czy jej się uda? I czy wyjdzie z tego cało?


Dość długo zabierałam się za finał tej trylogii. Wiecie, zawsze znalazła się inna książka, którą musiałam przeczytać najpierw. A właściwie ich stosy. No, ale w końcu przyszedł czas na trzeci tom Mary Dyer. I teraz, gdy jestem już po lekturze, sama się sobie dziwię, jak mogłam nie sięgnąć po niego wcześniej.

Przez spory odstęp czasu, jaki minął dla mnie pomiędzy drugim, a trzecim tomem, zdążyłam już zapomnieć ten niezwykle oryginalny i tajemniczy klimat. Ale już od pierwszych stron Michelle Hodkin przypomniała mi go z nawiązką. Groza, zawoalona rzeczywistość i napięcie sączące się z kart powieści. To wszystko wyszło tak genialnie, że niemal nie mogłam oderwać się od lektury. 

Michelle Hodkin zaaranżowała wszystko tak, że praktycznie cały czas coś się działo. Widać było, że całość została przemyślana w każdym szczególe. Nie pozostało miejsca na przypadki, czy jakieś wpadki. Krok po kroku fabuła parła do przodu serwując zaskoczenia za prawie każdym rogiem. Autorka już w poprzednich tomach pokazała, że wie jak wywołać u czytelnika efektu 'wow', ale tutaj przeszła samą siebie. Nieoczekiwane zwroty akcji - to zdanie mogłoby widnieć na okładce.

Postacie, które zdążyłam już bardzo dobrze poznać, przeszły od naszego pierwszego spotkania sporą zmianę. Mara to już nie ta sama dziewczyna cierpiąca na zespół stresu pourazowego. A Noah to już nie ten sam chłopak, który potrafił zauroczyć i rozkochać w sobie każdą dziewczynę. Całą ta historia wywarła na nich niesamowity wpływ. Stali się twardzi.

Finał tej historii okazał się dla mnie o wiele lepszy niż sobie wyobrażałam. Niepowtarzalny klimat, jaki stworzyła autorka ponownie mnie porwał, sprawiając, że dalszy ciąg przygody u boku Mary stał się naprawdę ekscytujący. I groźny. Michelle Hodkin ukazała wiele prawd, które niejako definiują całą tę historię. Tak naprawdę przewijają się od początku do samego końca, w którym zostaną wreszcie zrozumiane.
Layken

20 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszy tom i szczerze powiedziawszy nie spodobał mi się - romans wydał się dosyć przesadzony, styl pisania dziwny, a sama Mara irytująca. Nie wiem, czy kiedykolwiek sięgnę po dalsze części tej trylogii, ale jeżeli tak, z pewnością nie w najbliższym czasie. Jednakże Twoja recenzja zachęci z pewnością niejedną osobę :-)
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Wszystkich jasnych miejsc" Jennifer Niven! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom był dość schematyczny i według mnie nie najlepszy. Jednak kolejne okazywały się sporo lepsze :)
      Również pozdrawiam

      Usuń
  2. Widzę, że ciekawa trylogia. Jeśli ostatnia część jest bardzo dobra, moze kiedyś się na nią skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od jakiegoś czasu przymierzam się do tej trylogi,ale jakoś ciągle brak mi motywacji.Słyszałam wiele opini na temat tej serii,ale jak do tej pory wnioskuje,że trzeci tom musi być najlepszy ☺
    thebooksandclouds.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, moim zdaniem trzeci tom był najlepszy :)

      Usuń
  4. Ta trylogia dopiero przede mną, ale plus jest taki że mam już wszystkie tomy więc niebawem się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie finał bardzo zaskoczył. Większość osób krytykuje zakończenie tej trylogii, ale jak dla mnie było dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też :) Szczególnie przez te liczne zaskoczenia :>

      Usuń
  6. Jak dla mnie to najgorszy tom z tej trylogii, mocno się rozczarowałam, bo drugi tom był naprawdę świetny i zapowiadało się, że kolejny również taki będzie. O ile całą książkę przeczytałam z przyjemnością, to zakończenie było banalne. :/
    Pozdrawiam, Nat z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rzeczywiście sama końcówka nie była tak szokująca, jak by się mogło zdawać, ale ogólnie cały finalny tom według mnie trzymał poziom i był naprawdę dobry :)

      Usuń
  7. Szczerze to nawet nie wiedziałam, że to trylogia! Cieszę się, że mnie uświadomiłaś. Może pędem po nią nie sięgnę, ale kiedyś z pewnością. Widzę, że 3 tom nie stracił poziomu, jak się często zdarza w trylogiach :)
    /Laura z bloga http://bukowy-dworek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście Michelle Hodkin udało się utrzymać to, co najlepsze :>

      Usuń
  8. Wygląda, że mogłabym przeczytać tę ciekawą trylogię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz chciałam zrobić sobie małą przerwę od czytania serii, ale może dla tej zrobię wyjątek ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta trylogia zdecydowanie warta jest przerwania tej przerwy :)

      Usuń
  10. W czasie wakacji zdecydowałam się na sięgnięcie po wiele serii, lubię czasem tak wpaść w jeden klimat i przez kilka dni nim żyć. :) Szkoda, że nie trafiłam wcześniej na tę propozycję czytelniczą, rozejrzałabym się za nią, ale może będzie jeszcze okazja, kiedy znów więcej czasu uda mi się wygospodarować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz czas na Marę Dyer, bo to bardzo ciekawy klimat :>

      Usuń
  11. Lubię, kiedy autor postara się o zadowalające zakończenie serii. Często trafiam na serie, których pierwsze tomy lubię, ale ostatni okazuje się rozczarowaniem. Od dawna poluję na serię o Marze, więc po Twojej recenzji wiem, że będę z niej zadowolona. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając serię o Marze Dyer odniosłam wrażenie, że z tomu na tom cała historia jest coraz lepsza, a finalny tom wypada naprawdę nieźle. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu :)

      Usuń
  12. Już od długiego czasu mam pierwszy tom na swojej półce, który wciąż czeka na swoją kolej. Muszę w końcu zabrać się za tę książkę, bo szczególnie ciekawi mnie ten niepowtarzalny klimat ;)

    OdpowiedzUsuń