piątek, 11 listopada 2016

Harry Potter i Przeklęte Dziecko - J.K. Rowling, Jack Thorne

zdjęcie pochodzi ze strony lubimyczytac.pl
tytuł oryginału: Harry Potter and the Cursed Child
wydawnictwo: Media Rodzina
ilość stron: 368
polska premiera: 22 października 2016
cykl: Harry Potter (tom8)

Zdradzę Wam sekret. Uwielbiam Harry'ego Pottera. Wy też? Tak właśnie myślałam. Dlatego chyba nie byłam jedyną osoba na świecie, która na wieść o wydaniu scenariusza czuła podekscytowanie i ciekawość. Po ukazaniu się w świecie tej informacji, zachodziłam w głowę, co też można jeszcze o tym świecie powiedzieć. Ale tak szczerze? Osobiście przeczytałabym nawet wyprawę Harry'ego z rodziną do Banku Gringotta. Cokolwiek z tego magicznego świata.

Dziewiętnaście lat po odzyskaniu pokoju w świecie czarodziejów, ponownie przenosimy się na dworzec Kings Cross, tym razem by pożegnać inne dzieci. Albus Severus Potter rozpoczyna swój pierwszy rok nauki w Hogwarcie. Jest lekko przerażony rozpoczęciem nowego rozdziału w swoim życiu. Obawia się Ceremonii Przydziału, do jakiego domu trafi, jak zostanie odebrany przez  rówieśników. Tymczasem nad światem magii ponownie zaczynają zbierać się czarne chmury. Voldemorta już nie ma. Kto tym razem może być zagrożeniem?

Zacznę od tego, że to było coś zupełnie innego niż dotychczas znane nam przygody Harry'ego Pottera. Zupełnie inna forma, inna historia i inny klimat. Mimo to jednak historia tu przedstawiona była naprawdę świetna i nieszablonowa. Autorzy spektaklu nie skupili się wyłącznie na tym co było, ale co może się stać w przyszłości. Tak naprawdę w życiu nie spodziewałam się takich rozwiązań fabularnych. Zastałam tutaj coś całkowicie innego niż dotychczas i przyznam szczerze, że naprawdę przypadło mi to do gustu.

Ciekawym doświadczeniem było ponowne spotkanie z dobrze już mi znanymi bohaterami, nieco muśniętymi upływem czasu. Cudownie było znów ich spotkać i poznać w nowym świetle. Nie znaczy to jednak, że nie było nowych postaci. Bo owszem, były i okazały się to niezwykle barwni i nieprzewidywalni ludzie. Zaskakujące jest, jak na przestrzeni tych niewielu stron udało mi się tak dogłębnie poznać ich wszystkich i zachować ich konkretny obraz w pamięci.

Autorzy oprócz pędzących z prędkością światła wydarzeń, przedstawili nam również kilka stricte ludzkich aspektów. A konkretniej skupili się na dobitnym obrazie relacji między ludzkich. Tak jak w przypadku całego cyklu Harry'ego Pottera, tak i tutaj mieliśmy okazję zobaczyć siłę prawdziwej przyjaźni i czym ona tak właściwie jest. Odnalazłam też tutaj coś zupełnie nowego. Tym starym już bohaterom zostało postawione nowe wyzwanie, jakim jest rodzicielstwo i była to ciekawa rzecz - obserwowanie jak sobie radzą. Mimo że relacje na linii ojciec - syn były czymś nowym, zostały bardzo realnie i naprawdę ciekawie przedstawione.

Harry Potter i Przeklęte Dziecko to nowy głośny hit w książkowym świcie. Ktoś może mówić, że to już nie potrzebne, że to co było absolutnie wystarczy. Dla mnie jednak Harry Potter to seria ponadczasowa i jestem bezwzględnie szczęśliwa, że miałam okazje poznać historię kolejnych młodych czarodziejów.
Layken